Witam, jestem z laską od ponad 6-ciu miechów, widujemy se srednio raz na tydzien, mamy po 18 lat, można by rzec "perfecto" jesli chodzi o relacje. Po ponad miesiącu związku zaczął sie seks oralny (oczywiście tutaj też wszystko przyjemnie dla obu stron) i na tym poziomie pozostało bo nie chciała wiecej, przez caly czas rozpalałem ją, jednak nic z tego. Wiem że jestem jej pierwszym partnerem z którym zaszła tak daleko.
Ostatnio bylem u spowiedzi, ale dawno nie bylismy i przed weselem u jej kuzyna postanowilismy iść. (Jednak) Mielismy isc oboje ale nie zdazyla i nie byla. Po tym powiedziała ,że teraz koniec z "miłościami" i bedzie czysta od spowiedzi aż do ślubu. Wiec ja na to ,że te "miłości" nie są dla mnie żadną kartą przetargową i że chce tego jeśli ona chce a jeśli nie chce to rozumiem. I jej reakcja na te słowa była taka "Naprawde? nie przeszkadzałoby Ci to ani troche?", oczywiście spytałem dlaczego a ta że niektórzy tego nie rozumieją, a zwlaszcza jakby nie chciala tak nagle od teraz a wczesniej chciala, i że moglbym pomysleć ze jej nie zalezy albo cos, i dodala ze myslala ze dla nas to wazne.
Wiec ja na to że to ważne bo to taki "dodatek do zwiazku" i dodałem że szanuje jej decyzje ze względu na zasade jaką jej omówilem na początku związku tj. "szacunek".
Czyli gdy poczuła że jednak m,i tak nie zależy na seksie zmieniła lekko tor i powiedziala ,że ona nie chce zebym ja wytrzymywał tylko chce to odstawić na jakies wyjątkowe okazje, i żeby to nie było rutynowe(a dodam że bywam u niej czasem na weekendy wiec srednio to tylko w weekendy spedzamy razem noce) i dodala że jeszcze nie teraz. Dodała że to jest takie troche bez sensu teraz bo wczesniej mi nie mowila, a nagle wyskakuje z czymś takim, i ze o początku to sie wszystko za szybko działo, i myslala ze to akurat jest dla mnie bardzo wazne i do tego brnąłem a ona mi pozwalała, i żeby nie odebral tego tak że ma mi za złe bo w koncu sama sie zgodziła i że jakoś jej do tego nie ciągnie i chce tego tylko na wyjątkowe okazje.
Dodam że jesli chodzi o spowiedz to ostatnio w sierpniu jak bylismy też przed weselem to był celibacik na może 2 tyg i potem znow był oralny.
I teraz podsumowując to prosze o jakieś konkretne rady jak to dalej rozegrac, jak to odwrócić bo nie dość że nie ma seksu, to ona uważa że nie chce i nie potrzebuje tego.
Czy po prostu jak bedziemy spedzać nastepną noc to udać obojętnego, zadnej inicjatywy i czekać ?
Czy może rozpocząć ale gdy ona przerwie, zepsuć nastrój i odwrócić sie plecami ?
PS. Moja historia wydaje sie być nawet podobna do tej:
https://www.youtube.com/watch?v=...
Pozdrawiam
Przestań słuchać tego co mówi, bo zgłupiejesz. Rób swoje
Przystałeś na jej propozycje to się teraz tego trzymaj jak taki twardy żeś chciał być.
Bardziej się nie dało zamotać?
I te akcje ze spowiedzią i seksem na specjalne okazje.
Jak specjalna okazja to nie grzech?
W Walentynki dyspensa.
Sam powiedziałeś lasce, że "szanujesz" jej przekonania religijne, ale tak naprawdę myślisz inaczej. WTF?
Co robić?
Księdza zaproście na trzeciego do łóżka, może Wam coś doradzi.
Jak odwrócić, jak rozegrać, czy udawać?
I Ty mówisz, że ją szanujesz?
W którym momencie?
Tylko że ona dobrze wie że ja jestem gotowy na seks wiec myslalem ze to ona powinna dać mi sygnał... Chyba że ta sytuacja jest tym sygnałem...
Z okazją nie bedzie problemu, w sobote jade do niej na weekend, rozpale ją do czerwoności ale wątpie czy ona jest gotowa zebym w nią wszedł.
No wiadome jest że potrzebuje czasu, mam ja spytac czy jest gotowa ?
Sytuacja beznadziejna. Czytałem jakiś czas temu o tym, że kobiety są podzielone na takie które lubią seks tak jak faceci i na takie które tego absolutnie nie potrzebują, a robią to w celu zmanipulowania faceta, w celu osiągnięcia dla siebie jakichś korzyści. Wszystko się zgadza, tkwiłem w takim gównie przez 5 lat. Jesteś młody i zakochany, teraz tego nie zobaczysz, ale zdecydowanie ci odradzam w ogóle kontynuowanie tej znajomości, zamęczysz się z taką panną. Wiem, że i tak tej rady nie posłuchasz, bo "miłość ponad wszystko" blablabla, ale kiedyś wspomnisz te słowa.
Nie masz jej o nic pytać, weź się po prostu za jej cipke w końcu. Zrób tak żeby była napalona i jednocześnie czuła się komfortowo
Zrozum że zawsze tak jest..
I co mam po prostu jak juz jest napalona po grze wstepnej wyciągnąć gumki ? XD
Jak ma to zrobić? Wytłumacz skoro już zacząłeś.
Najpierw proponuje żebyś obejrzal pornosa i zobaczył jak to się robi. Wprowadz klimat, jakieś swiece, wino, romantycznosc i te sprawy
Ziomek, ta dwunastka przy twoim nicku musi oznaczać twój wiek
Daj jakieś konkrety, bo lejesz wodę. Jeśli to takie proste to proszę, podziel się wiedzą.
Ah... Znowu pewnie dostanę zjebe, że sam mam problemy z kobietami a wpierdalam swoje 3 grosze
. Ale dziewice mam na koncie dwie, więc może jednak spróbuję? Jeśli się mylę to proszę mnie zjebać od góry do dołu i tyle. Moje byłe, jedna miała klucz. Tak jak w telenowelach (za dużo kobiety hollywoodzkiego gowna ogladają to im się pierdoli), wcześniej był oral itd. Ale kutaska wpuściła po magicznym "Kocham Cię"- przyznała mi się do tego po. Druga to inna sprawa, najpierw był oral, potem jednego wieczoru wyjąłem gumkę i spytałem czy chce spróbować. Według mnie w tej kwestii musisz mieć jaja. Będzie oral to sięgnij po gumki (czy będzie to niech Ci koledzy powiedzą). W pysk Ci nie da, najwyżej powiez że nie jest gotowa. A z tego co widzę to typowe Love story, więc jeśli powie nie to liż cipsko dalej, bo i tak nie zostawisz. Parę lizań później wyjmij znów. Mam na myśli kilka stosunków. W między czasie upewnij się, że rzuciłeś typowy hollywoodzki klucz "Kocham Cię"...
"Wiem, że nic nie wiem"
Pół roku i brak sexu ? To co Wy kurna puzle układacie ?!
Albo ją wyruchaj, ale skończ tą farse
YOLO.
Snoofie wyczerpal temat.
Teraz nie zamartwiaj sie tym i przestan kombinowac jak to odkrecic.
Przy pierwszym lizaniu: "Trzeba było jej powiedzieć, że szanujesz jej wybory, ale ciebie jednak coraz bardziej ciągnie do niej i do seksu. Albo w ogóle nic nie mówić, tylko jej zamknąć buzię najlepszym pocałunkiem, na jaki cię stać, złapać za dupsko i zapytać, czy jest pewna swoich decyzji."
Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, łajdacki i triumfalny zarazem, na którego widok jej piersi napięły się jeszcze bardziej.
No panowie teraz mnie oświeciliście, zrobie tak jak napisali another i Snoofie + romantyczny klimat (świece,muzyka itd.)
"Trzeba było jej powiedzieć, że szanujesz jej wybory, ale ciebie jednak coraz bardziej ciągnie do niej i do seksu."
A co gdybym powiedzial jej to przy nastepnej okazji? Wiem ze to mało spójne ale dalej ma zwiazek z tym ze szanuje jej decyzje.
Witam to mój pierwszy wpis tutaj ale może coś pomoże.
Tak się zastanawiam czytając różne wpisy a najbardziej przy tych typu : "jesteśmy że sobą pół roku i nie ma sexu " " jesteśmy w związku a ona nie jest gotowa na sex " był też temat czy dziewica to dobry temat ns związek .
A wracając do mojej myśli, rozwijacię się chcecie być facetami że standardami a wchodzicie w związki z lasksmi które wam nie odpowiadają bo jak inaczej nazwać taki przypadek że jeczysz i narzekasz na brak sexu ?? Laska nie spełnia standardu to nie ma związku. Tym standardem jest również sex no chyba że go nie potrzebujesz ??
Ja mam proste podejście : poznanie --> bliższy kontakt --> sex -> dalej sex ...i dalej późniejsze ja i jeśli spełnia twoje oczekiwania to wtedy możesz myśleć o związku . Najczęściej sama już będzie się tego domagać.
A jak będzie miła jakieś obiekcje to mówisz wprost że ns związek kobieta musi sobie zasłużyć u ciebie , że masz wymagania i standardy i że nie rzucasz słów na wiatr. Jak powiesz że chcesz znią być to tak będzie a nie po to żeby dobrać się do jej majtek .
I wcale nie trzeba powiedzieć dziewicy magiczne kocham cię żeby wam dała . Trzeba działać i przec na przód jak taran . Mówi nie to ty na to ok na chwilę przestanę a i tak zaraz będę próbował dalej bo nie potrafię być przy tobie obojętny i tyle . Wyciągasz gumę i kladziesz obok i jedziesz dalej .
Co o tym myślicie oczywiście pytam tych doświadczonych kolegów .
***********
Żadnego związku przed sexem