Witam,
Sprawa wygląda następująco: z kobietą byliśmy prawie 3 lata (ja mam lat 20 ona 19). Ogólnie związek dobry były wzloty i upadki naprawde mnie kochała było to widać i ja ją również (nadal kocham), ale ostatnio ze mną zerwała twierdząc, że ma dosyć kłótni, że ogólnie wszystko się psuje.. dawaliśmy sobie szanse ale ona po czasie znowu twierdziła ze jednak nic większego do mnie nie czuje i, że to definitywny koniec, że długo nad tym myślała i spotyka się z innym gościem... nie proszę tutaj o porady jak ją odzyskać tylko proszę o to, żeby ktoś doświadczony dokładnie mi rozpisał plan działania jak mam wywrzeć na niej jakieś uczucie? coś zrobić żeby zatęskniła i żeby żałowała swojego odejścia. Wiem, że to głupie, gdyż spotyka się już z kimś, ale wiem, że były czasy, że po prostu ją też źle traktowałem i chciałbym żeby zauważyła zmianę, żeby znowu mnie pożądała a nóż widelec kiedyś cos z tego będzie. Z jednej strony wiem, że powinienem dać sobie już z nią spokój ale serce nie sługa.. chciałbym, żebym jakoś wywarł na niej ponownie uczucia, tęsknotę. Proszę o konkretne odpowiedzi bez krytyki 
Obojętność i twoja radość z życia to najbardziej ją zaboli,że nie płaczesz nie latasz za nią inny facet znudzi jej się i przypomni o Tobie a ty szczęśliwy z życia bez kontaktu z nią wręcz dasz jej do zrozumienia,że straciła spoko gościa i będziesz siedział na długo w jej głowie;-)
Moje wady są normalną częścią mojego życia, akceptuję je w pełni.
"nie proszę tutaj o porady jak ją odzyskać (...), plan działania jak mam wywrzeć na niej jakieś uczucie? coś zrobić żeby zatęskniła i żeby żałowała swojego odejścia, (...) żeby znowu mnie pożądała (...) żebym jakoś wywarł na niej ponownie uczucia, tęsknotę."
A my jesteśmy bandą głupków i nie potrafimy czytać ze zrozumieniem?

Daj sobie spokój z tą panną. Ma kogoś innego. Czas minął.
Miałeś swoją szansę, ale: "po prostu ją też źle traktowałem", więc gdy Ci na niej zależy (na jej szczęściu) - daj jej spokój.
"nie proszę tutaj o porady jak ją odzyskać tylko .... a nóż widelec kiedyś cos z tego będzie"
Najpierw zdecyduj czego Ty na prawdę chcesz. Bo widać ewidentnie, że dal Ci dupe ściska i nie możesz znieść faktu Jej odejścia.
Boli... cóż musi poboleć ale nie martw się przejdzie. Ona ma już innego i podejrzewam, że nie jest to miłość "od szczała" tylko coś co jakiś czas kiełkowało. W końcu nadszedł dobry dla Niej moment i podziękowała za współprace bo jak sam mówisz miała ku temu powody.
Powodzonka na nowej drodze życia
Magiczna fraza - "rób swoje". Po prostu. Sport, książki, pasja, nauka, praca czy co tam robisz. Ona to zauważy. I to jaki jesteś szczęśliwy. I to ją kopnie. Mocno.
"Może mój świat marzeń być jak głupia historia
Po to mam wyobraźnie by bujać w obłokach"
~ Vixen - Myśl co chcesz
Z tym moim złym traktowaniem nie mam na myśli, że ją obrażałem czy coś w tym stylu tylko coś w stylu, że ona tak jak i ja mieliśmy swoje głupie odzywki itp. Odeszła jak twierdzi bo kłótnie ją wymęczyły, ale druga kwestia ona częściej te kłótnie prowokowała... fakt faktem kocham ją i choć sytuacja jest jaka jest to nadal chcę z nią być i chciałbym chociaż spróbować czegoś, żeby obudzić w niej te uśpione uczucia. Kochała mnie więc jakoś chyba da sie to zrobić ? Myślałem, żeby za jakiś czas, gdy nie będę sie odzywał do niej zupełnie napisać po prostu "cześć, co tam słychać" i zacząć pisać smsy a z czasem jakieś spotkania i przy tym pokazywać jej jak sie zmieniłem, że się nie załamałem. Co o tym sądzicie ?
Z tym moim złym traktowaniem nie mam na myśli, że ją obrażałem czy coś w tym stylu tylko coś w stylu, że ona tak jak i ja mieliśmy swoje głupie odzywki itp. Odeszła jak twierdzi bo kłótnie ją wymęczyły, ale druga kwestia ona częściej te kłótnie prowokowała... fakt faktem kocham ją i choć sytuacja jest jaka jest to nadal chcę z nią być i chciałbym chociaż spróbować czegoś, żeby obudzić w niej te uśpione uczucia. Kochała mnie więc jakoś chyba da sie to zrobić ? Myślałem, żeby za jakiś czas, gdy nie będę sie odzywał do niej zupełnie napisać po prostu "cześć, co tam słychać" i zacząć pisać smsy a z czasem jakieś spotkania i przy tym pokazywać jej jak sie zmieniłem, że się nie załamałem. Co o tym sądzicie ?
Nieobecny mów do rzeczy, chcesz żeby zatęskniła i chcesz do niej wrócić:p inaczej nie chciałbys do niej pisac i się z nia spotykac, mam racje?
Już do góry ktoś Ci napisał, najbardziej ją zaboli to, kiedy zobaczy, że nie cierpisz z powodu jej decyzji. Wyjdz na piwo z kumplami, jak lubisz to leć do klubu i się pobaw. Masz jakas pasje? Siłownia, pilka nozna? brnij w to i rozwijaj sie. Jest szansa, ze sama do Ciebie sie odezwie z tzw "bólem dupy" ale nie gwarantuje, że tak bedzie. Nie rob sobie nadzieji, bo zamiast skupic się na sobie i swoim zyciu, cały czas bedziesz myslał czy ona żałuje tego rozstania i czy moze do Ciebie napisze.
Stary masz 20 lat, jestesmy równiesnikami, tyyle życia jeszcze przed nami:D Wykorzystaj koncowke wakacji i pobaw sie, może cos poderwij:D
Nieobecny mów do rzeczy, chcesz żeby zatęskniła i chcesz do niej wrócić:p inaczej nie chciałbys do niej pisac i się z nia spotykac, mam racje?
Już do góry ktoś Ci napisał, najbardziej ją zaboli to, kiedy zobaczy, że nie cierpisz z powodu jej decyzji. Wyjdz na piwo z kumplami, jak lubisz to leć do klubu i się pobaw. Masz jakas pasje? Siłownia, pilka nozna? brnij w to i rozwijaj sie. Jest szansa, ze sama do Ciebie sie odezwie z tzw "bólem dupy" ale nie gwarantuje, że tak bedzie. Nie rob sobie nadzieji, bo zamiast skupic się na sobie i swoim zyciu, cały czas bedziesz myslał czy ona żałuje tego rozstania i czy moze do Ciebie napisze.
Stary masz 20 lat, jestesmy równiesnikami, tyyle życia jeszcze przed nami:D Wykorzystaj koncowke wakacji i pobaw sie, może cos poderwij:D
Masz racje tylko właśnie serce nie sługa planowaliśmy już przyszłość i naprawdę sądzę, że to ta jedyna... naprawdę chciałbym sie odkochać ale ciężko to zrobić
Dlatego chcę usłyszeć jakieś pomysły jak wszystko rozegrać krok po kroku żeby zatęskniła i żeby to uczucie dawne do niej wróciło 
Proszę... tylko nie gadaj bzdet, że to ta jedyna... Zapewne to twoja pierwsza dziewczyna więc nie masz ŻADNEGO porównania, znasz tylko ją. W dodatku miałeś z nią takie zgrzyty, że musiała z tobą zerwać. Ale mi "jedyna" hohoho.
moim zdaniem, naprawdę łatwiej będzie Ci się "odkochać" niż wrócić do niej i zbudować "zdrowy" związek. Byłem w takiej sytuacji i nic dobrego z tego nie wyszło.. Ale nie neguje Twoich zamiarów, może Ty nie popełnisz głupich bledow i wszystko się ułoży;p
1 komentarz pod postem chyba tłumaczy tak "w pigułce" co zrobić, żeby zatęskniła:p
To forum nie jest od wracania do byłych. A instrukcję krok po kroku to możesz mieć jak telewizor podłączyć. Kolejny, który myśli, że tu się paramy czarami.
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
tutaj chyba trzeba polecić koledze blog Bane'a o sile kontrastu
http://www.podrywaj.org/blog/dla...
Chłopie czy Ty widzisz co Ty pierdolisz za glupoty? Jezeli Cie kocha tak jak twierdzisz to po co spotykala sie z innym? Skoro to "ta jedyna" (hahahahah) to sadzisz, ze by odeszla? Mowilaby Ci ze nic wiekszego juz nie czuje? Otworz oczy... to nie jest komedia romantyczna... naprawde jestes tak glupi ze myslisz ze wyszla sobie na ulice i nagle jeb - o z nim sie bede teraz spotykac? Nie ma takich cudow, to musiala byc dluzsza akcja i na pewno zaplanowana. Pozbadz sie tego obrazka idealnej kobiety ze lba i uswiadom sobie pare rzeczy, zaczynajac od tego, ze to nie jest ta jedyna, nie kocha Cie i wracajac sie zeszmacisz, a konczac na tym, ze to ona traci... przestan myslec ze to Twoja wina, ze zerwala, bo to jest takie pierdolamento jak to ze ziemia jest plaska, to jest kurwa pretekst, zeby bez wyrzutow sumienia kopnac Cie w dupsko. Cala ta sytuacja jest jej wina i doskonale o tyn wiesz, sam mowisz ze to ona prowokowala klotnie i cala ta sytuacja jest wynikiem jej dzialan... troche honoru, panna Cie robi w chuja i kopie w dupe a Ty wracasz po więcej. Jak chcesz zeby Cie szanowala skoro widzi ze nie szanujesz samego siebie? Kobiety chca tego, czego wiedza, ze miec nie moga, jezeli widzi ze ma Cie na skiniecie palcem, to nigdy tym palcem nie skinie. Tym sie kieruj, rozwijaj, pracuj nad soba, pokaz ze masz to gleboko W DUPIE i traktujesz jako wyrwanie sie ma wolnosc, odczekaj jakis czas, a sam zobaczysz ze jest miliard lepszych lasek dla Ciebie, przyjemniejszych w obyciu, a ta Twoja nie dorasta im do piet i kiedy opadna emocje i bol dupy sam wrocic nie bedziesz chciał. Taka z niej jedyna, ze ciagle sie klociliscie? Chcialbys tak spedzic cale zycie? Pomysl i odpowiedz sobie sam... ale tak obiektywnie, bez emocji... tyle jest kurwa lasek z ktorymi bylbys jak paczek w masle a Ty sie skupiasz na pannie ktora Cie zrobila konkretnie w balona. Najlepiej sobie wytnij te rogi ktore Ci doprawila i powies se na scianie.
Miej wyjebane, a będzie ci dane!
Ego boli, a duma leży... każdy to przerabiał. Skoro potrafisz przyznać się do błędów i je widzisz to znaczy że reprezentujesz tą dobrą strone. To ona straciła dużo, a nie Ty. Wiadomo, że od razu sie załacza chęć odgrywania i pokazywania swej wartości: zignorowanie jej, cisza, zajęcie sie swoimi sprawami da jej do myślenia. Większosc dziewczyn sobie myśli, że bedziesz po nich płakał i latał z kwiatami...dlaczego? Bo wydaje im sie że na to zasłużyły, bo są takie wartościowe. I teraz trzeba pokazać ze dziewczyna sie myli.
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."