Hej Panowie/Panie
Ostatnio poznałem fajna dziewczynę, jedna z niewielu szanujących się nie wskakujących każdemu do łózka. Ambitna, inteligentna. Tak jak lubie 
Sprawa wyglada tak po 3 randkach, duzo dotyku,calowania, spacerowanie za reke (czesto to robie, bo dotyk robi swoje).
Smsy od niej po namietnych pocalunkach: jestes slodki, to jest niesamowite, podszedles do mnie na ulicy nigy facet tego u mnie nie zrobil. Coraz wiecej mysle o tobie. Nie znamy sie jeszcze a ciagle mysle o Tobie, to jest niesamowite - to wszystko.
Duzo emocji po 3 randkach i panna chyba fiksuje powoli.
Nie odzywalem sie przez 3dni, odpisala ze "chyba" sie stesknila.
Ale sa tez problemy. Postaram sie je opisac nizej.
Zaczne od tego ze panna nie inicjuje nic. Zero. Jakbym sie nie odzywal 3 dni to ona 3dni cisza. Jak napisze cos to ona pisze ze sie stesknila itp.
Co wiecej zapraszam ja do siebie na 4 randce, 3h przed spotkaniem odmawia i przeprasza ze tak pozno dala znac. Wydaje mi sie ze to sciema, ja wiem 2dni wczesniej czy bede na spotkaniu czy nie, juz nie mowiac o tym ze gdy mi cos wypadnie to uprzedzam duzo wczesniej. to byla 1 odmowa z jej strony. Szukam z nia dalej kontaktu...Przyjde po Ciebie. Odmowa spiesze sie do lekarza i juz wlasnie wychodze z pracy... skonczylo sie na propozycji numer 3. Odmowa ze umowila sie z kolezanka a wroci wieczorem. Nawet na 20 min nie dala sie wyciagnac.
Zaznacze ze po tym zajaciu dalej mi pisze (gdy zainicjuje rozmowe) ze teskni.
Pogrywa ze mna tak sadze.
Wczoraj dzwonilem do niej odrzucila mnie (miala byc u rodziny ok, rozumiem, ale powinna oddzwonic nastepnego dnia).
Mysle jak to rozegrac. Przestac wogole pisac?? Wkurwia mnie to ze ona sie nie odzwie nigdy pierwsza. Duzo gada a malo robi. przez takie zagrywki odechciewa mi sie ja gdziekolwiek zapraszac.
Prosze o pomoc tylko bez hasel typu chlodnik 7dni.
Odpuść sobie ją zacznij się interesować innymi kobietami. Z kobietą która nic nie daje od siebie w relacjach po pierwsze umęczysz się po drugie nic z tego nie będzie. Pozdrawiam
Gra, bo uważa, że może Ty grałeś tym 3 dniowym chłodnikiem. Poczekaj kilka dni, spróbuj się umówić, a jak odmówi, to sobie odpuść.
Time is a flat circle...
Departed, ja nie zaczalem tej gry wiec to nie uzasadnienie. Od poczatku ona pogrywa, potrafie jej cos napisac zadzwonic a ona po 4dniach odpisuje w stylu. Sory, ciezki weekend. Wiec to nie uzasadnienie...
Robilem tak jak mowisz.
Z dystansu patrzac to ona bardziej sie otwiera jak ja jestem ten wiecej dajacy niz chlodzac i nic nie piszac.
Trzymaj dystans. Spróbuj się jeszcze z nią umówić, jak znów Cie oleje to daj sobie spokój, przynajmniej nie pisz aż ona się odezwie. Jeżeli jej żależy albo rzeczywiście tęskni to napisze sama. Jak nie napisze to tylko jej takie gadanie o tej tęsknocie.... żeby Tobie było miło?
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
Sytuacja jakich wiele, my - mężczyźni, często komplikujemy sobie sprawę zupełnie niepotrzebnie. To, że trzyma cię na dystans to pewne, a dlatego, że nie jest do końca zainteresowana tobą, przykro to stwierdzać,ale taka jest prawda. Sam to przerabiałem. Jak na dziewczynie zrobiłbyś super wrażenie, to by ci pomagała się wyrwać, przecież to logiczne, bo leżałoby to w jej interesie. A ona z jednej strony cię zachęca sformułowaniami "chyba się za tobą stęskniłam", a później robi co innego, a robi to dlatego, żebyś ciągle za nią "biegał", żebyś był dostępny w razie czego. Liczą się czyny, nie słowa. Pogrywa jak chuj, uwodzenie ma być przyjemne, nie truj się tym, ma ci to sprawiać przyjemność, a ty się stresujesz
jest mnóstwo ładnych i ułożonych dziewczyn, które będą zachwycone samą twoją obecnością, po co się w tym kisisz?? 
Masz racje Carlito90. Ciagnie mnie do niej bo jest inna niz wszystkie nie da sie jej tak latwo zdobyc jak inne. Nie idzie do lozka na 2/3 randce.
Jak idziemy gdzies razem to jest fajnie pocalunki milo spedzony czas. Panna placi na randce tez bez problemu, potrafi postawic drinka.
Nie protestuje z niczym, jesli ja wezme chwyce za reke przypre do muru i zaczne namietnie calowac. Odwzajemnia to.
Ale sa tez chwile ze pogrywa...
A stanowcze zwrocenie uwagi nie pomoze na poczatek bardziej?? w jakis sposob? moze macie doswiadczenie z czyms takim??
Zapłaci za drinka ale zszarga zdrowie. Nie wiem co lepsze...
Żyłem kiedyś jak ty - życie jak z hifem.
Niby można ale wcześniej czy później cię to wykończy. Moim zdaniem jeżeli za podobną cenę można zdobyć coś nowego to nie opłaca się naprawiać starocia. No chyba że ten staroć ma dla ciebie ogromne wartości sentymentalne, nie chodzi mi to o miesiąc znajomości.
Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.
W takich sytuacjach pomaga kwalifikowanie dziewczyny, czyli po prostu mówisz - "podoba mi się jak dziewczyna podczas budowania relacji daję coś od siebie, potrafi zadzwonić, zaprosić sama z siebie, jest to fajne i pokazuje, że nie jest jakąś tam księżniczką" i mów to szczerze, naturalnie, mi to pomogło. Mów co ci odpowiada, kwalifikuj w sposób pozytywny, a zobaczysz, że będziesz wtedy szczęśliwszy, spokojniejszy, zrzucisz z siebie presję, bo będziesz wiedział, że jak mówiłeś coś takiego, a ona nadal odstawia szopkę, to ewidentnie widać, że coś tu nie gra i szkoda na nią czasu, a i kobieta wtedy pomyśli "no proszę, czyli jak sama zagadam albo coś innego, nie pomyśli o mnie, że się narzucam itp kobiece pierdoły" :)powodzenia !!
Standardowa rzecz. 2-3 dni jak w bajce a potem echo. Tesknie-push , sorki ciezki wekend-pull. Dlatego tak wazna rzecza jest zajecie sie soba niz zajmowanie i rozmyslanie nad takimi pierdolami.
Każda panna chce 300 smsów dziennie
A jak ich nie dostaje, to na nią działa stresogennie
Ty w tym sensu pewnie nie widzisz, proste
Ona nie kocha ciebie, ona kocha swoją Nokię.
No mysle ze sprawa sie rozejdzie bardzo szybko, ale widocznie tak powinno byc. 7 czerwca ma urodziny wiec w tym dniu sie przekona ze mam ja w dupie
Super, udowodnisz jej, że masz ją w dupie. Co to zmieni? Odzyskasz honor, godność, ktorą wg własnych mniemani zgubiłeś? Myślisz, że jej da to do myślenia, jak dostanie 100000000 życzeń od piesków na zawołanie? Pliz bijacz.
A co zmieni, to ze zloze jej zyczenia i zaczne dalej pisac??
Nie chodzi o to, żeby coś zmieniło, tylko, że robisz teraz dalej rzeczy pod nią, złożysz życzenia, żeby dalej pisać, nie złożysz, żeby pokazać jak bardzo masz ją w dupie. Chodzi o to, żebyś miał ją naprawdę w dupie ewentualnie, a nie, żeby jej pokazać, że masz ją w dupie, rozumiesz różnice?
naturalnosc a nie zadne spiski...
Każda panna chce 300 smsów dziennie
A jak ich nie dostaje, to na nią działa stresogennie
Ty w tym sensu pewnie nie widzisz, proste
Ona nie kocha ciebie, ona kocha swoją Nokię.