Witam !
Chciałbym podzielić się z wami moim problemem.Mianowicie od 8 miesięcy jestem z dziewczyną. Wszystko było super do czasu ( jakiś miesiąc temu ) wszystko zaczęło się psuć.Ona nie była już taka kochana uczuciowa dziewczyna wyglądało to jakby już miała dość olewała mnie i jej nie zależało. Długo o tym rozmawialiśmy dawaliśmy sobie szanse z myślą że będzie lepiej ale pomimo to dalej było tak samo.Wczoraj się spotkaliśmy i szczerze mi powiedziała że nie chciała żeby to się kiedyś skończyło że bardzo jej zależy ale ona nie wie co do mnie czuje i nie widzi sensu w tym żeby być dalej razem.No i rozstaliśmy się. Cały czas ją Kocham i nie umiem sobie jakoś poradzić z tym że już jej nie ma.Ona pisze że to już koniec żebym się z tym pogodził ale myśle że się zagubiła i sama nie wie czego chce. Macie jakieś pomysły jak to naprawić albo co właściwie zrobić ? dzięki za pomoc z góry
Regulamin>podstawy>wroc za pol roku> chwal sie nowym lepszym zyciem.
Dokladnie tak. Ja bym zastapil slowo "chwal sie" slowem ZYJ.
Jak o tym zapomieć ? cały czas o tym myśle
jak to jak? Znajomi, idź na browca z nimi. Poderwij jakąś inną. Żyj chłopie, świat się przecież nie zawalił.
Miałem podobnie jakieś dwa miechy temu...
popij z kumplami, poznaj nową koleżankę to Ci przejdzie miłość do byłej
i mam się do niej nie odzywać( to takie trudne ) ? wiem że ona coś czuje jescze , myślicie że odezwie się jescze żeby wróćić czy już ma to gdzieś ?
jak sie odezwie to bedziesz mial potwierdzenie ze o Tobie mysli. a jak Ty sie odezwiesz to ona bedzie miala potwierdzenie ze Ty dalej na nia czekasz. niech zateskni a Ty sie baw tak jak Ci koledzy wyzej radza.
Stary glowa do gory. Ja po rozstaniu jestem 5 dzien czas po pracy spedzam z kolegami i w koncu mam wyjebane. Najgorsze pierwsze 4 dni potem ci przejdzie. Rusz sie gdzies, siedzenie i zamulanie nic ci nie da. Po zal najlepszemu przyjacielowi pomoze.
Graffiti sztuka ulicy
Dzięki ! racja muszę się spotykać często z znajomymi może zapomnę w końcu. Chodz nie ukrywam że chciałbym wrócić albo żeby chociaż sie odezwała, zatęskniła i zobaczyła co straciła.
wiem że dużo czasu mi to zajmie żeby do siebie dojść. Ale mamy wspolnóych znajomych i wspólnie spędzamy sylwestra i chce pokazać jej że wcale tego nie żałuje i w sumie nie wiem jak mam się tak oszukiwać i czy dam rade ale postaram się.Chce jej pokazać co straciła i żeby żałowała.To takie ciężkie jak Ty się tak starasz i przejmujesz a ona się tym chyba nawet nie przejmuje.
Oj kolego Fin troche wiary i sily ducha trzeba miec w sobie. Po oszukiwac sie nie moge
. Staram sie o tym nie myslec i bedzie dobrze i taka rada dla kolegi. Umow sie dzis z kumplami wieczorem tak ja dzis robie 
Graffiti sztuka ulicy
jak ktos napisł wyzej. po tym co teraz piszesz i jak piszesz to mam wrazenie,ze jestes troche slaby. nie odbierz tego zle. sylwester jest za 3 tyg stary i nie idz tam bo raczej jest mala sznasa ,ze cos dobrego z tego wyjdzie. taka moja szczera rada,a jeszcze jak ona bedzie tam z kims to juz calkowicie bedziesz mial mix a bani. i jeszce jedno nie wmawiaj sobie,ze ona jeszcze cos napewno czuje. nie czuje i chuj. tak sobie wmawiaj. powodzenia nie i nie łam sie. kazdy przez takie sprawy przechodzil i uwazam ze kazdy powinien przejsc bo mozna wiele wniskow wyciagnac na przyszlosc.
wiem to wszystko. Może i racja zostane w domu a ona będzie się dobrze bawiła. Możliwe że poznala kogoś kto jej zawrócił w głowie ale pytałem o to to odpowiadała że nie, ale ile w tym prawdy sam nie wiem. Naprawdę ją mocno Kocham i jestem totalnie zdołowany. Mam chociaż troche nadziei że jescze przydarzy się jakiś cud
Kolego nie lam się, skoro kumpli nie masz to może zajmij się tym co cie interesuje, byle nie myśleć o niej
Co do sylwestra to podzielam zdanie poprzedników tylko byś się wkurwiał a ona będzie chciała ci udowodnić jaka to się świetnie bawi. Później foty na fb itd.
Graffiti sztuka ulicy
Stary myslisz ze to wszystko tak łatwo zapomieć. Ustawiłem się już z kolegami ale nie moge przestać o tym myśleć. Chciałbym żeby ona tez cierpiała troche po tym a nie tylko ja niech zobaczy co straciła i niech żałuje.Dam jej chyba 2 tygodnie nie będe sie odzywał wogóle pożniej jak się nie odezwie to już uznam to za ostateczny koniec i nie będę wiązał już z tym żadnych nadziei ale to nie oznacza że mi nie zależy. Bo pierwszy raz kogoś tak mocno Kocham
A myślisz ze ja tego nie wiem, kurwa to samo przezywałem, przezywam, ale nie ma co trzymajmy się razem stary to podstawa bo inaczej to tylko się zfrajerzysz i co poprawi ci to samopoczucie nie. Gorzej już być nie może ale do kurwy nędzy weź się w garść. Masz 18 lat nie 15, jesteś tak jak ja z Warszawy rusz na miasto, nie chcesz balować idź do kina jak nie to spacer wieczorem (mnie uspokaja). Nie myśl tyle o niej bo zwariujesz.
Graffiti sztuka ulicy
nie wiem czemu zerwaliśmy właśćiwie ona i ja na poćzatku byliśmy bardzo szcześliwi ale tak jak pisałem wczoraj powiedziała że nie czuje już tego co wcześcniej ale bardzo by chciała ale nie może. Nie rozumiem skoro ona i ja chcemy razem z sobą być to nie możemy bo ona już nie czuje tego samego. Wiem że to może lepiej niż oszukiwanie się non stop ale jakoś nie moge tego przyjąc do wiadomosci. Może z dłuższym czasem to minie i już się nie będe przejmować albo poprostu ona wróci ale nie wiem czy ja będe tego chciał
Mój drogi ... jeśli ktoś Ci mówi że "nie czuje tego samego" to zapewniam Cię jako kobieta że COŚ INNEGO JEST NA RZECZY ... no błagam Cię ... Jakiś chłopak musi być inny.
nigdy się tego nie dowiem a jak to prawda to chyba najgorsza rzecz jaka mogła mi się przydarzyc . W sumie pytałem pare razy to mówiła że nie
To nie pytaj jej i po prostu zajmij się wreszcie sobą.
snickers12
poczytaj sobie
http://www.podrywaj.org/jak_odkochać_się_w_dziewczynie_jak_zapomieć_o_byłej
http://www.podrywaj.org/dlaczego_one_zawsze_wracają_czyli_sił_kontrastu
Ciężko jest lekko żyć...
Kurwa masz 18 lat... jesteś młody, jesteś jeszcze bardzo młody!!! Masz tyle życia przed sobą więc nie pierdol mi tu, że jest to najgorsza rzecz jaka ci sie przytrafiła. Wszystko przed toba, życie przed toba, jeszcze wiele trudnych sytuacji przed tobą, a ty tuu się żalisz nad jakąś panienką. Masz 18 lat nie 28, nie 38, nie 48 kurwa, mieszkasz w Warszawie w Stolicy Po(L)ski;), gdzie kobiet jest więcej niż facetów, gdzie na każdym rogu czai się setka kobiet, która pragnie tylko, abyś podszedł do nich i zagadał. Masz 18 lat więc zacznij swoje życie, zacznij budować już swoje fundamenty prawdziwego mężczyzny, zacznij wzmacniać woją inteligencje emocjonalną, a także psychike. Zacznij czytać mądre i wartościowe książki z relacji damsko-meskich,a także psychologii społecznej i relacji między-ludzkich. Kurwa masz całe życie przed sobą więc coś z nim zrób, a nie skamlesz nad jedną panienką. Nie amsz 38 lat , nie zostawiła cię żona z dwójkiem dzieci i kredytem na głowie...wiec skończ już pierodlić błagam, bo jakbym był adminem to bym cie wyjebał stad już:). Skoro teraz takie sytuacjie, aż tak cie przytłaczają to co ty zrobisz w późniejszym czasie co? jaksię zacznie prawdziwe życie. Musisz wiedzieć, że kobiety ze słabymi facetami nie pierdolą sie w tańcu, życie przed tobą i prawdziwe relacje z kobietami jeszcze przed sobą. Wiem, że boli, ale dobrze ma boleć, to cie wzmocni, więc z łaski swojej wykrzesaj odrobine godności, dumy, męstwa idź przed luustro, spójrz w nie ( Tylko sie kurwa wyprostuj, a nie garb się jak jakiś wymoczek) i ustal sobie cel taki: ŻE ZA ROK O TEJ PORZE, BĘDE CAŁKIEM INNYM CZŁOWIEKIEM!!!!!.
P.S Dziś jeszcze pozwole ci płakać w poduszke, ale od jutra zapierdalasz ostro i pracujesz nad sobą i tak cały czas, bo jak nie to znajde cie w tej Warszawie
i ci jebne
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
Polać Baytowi
Ciężko jest lekko żyć...
It's my idol! *.*