Wczoraj na NG dostałem zlewkę od fajnej wysokiej laski (wygląd miała taki mocno wyzywający jak jakaś porno gwiazda).
Mam 179 wzrostu i lekką ale atletyczną budowę ciała, zastanawiam się czy jest w ogóle sens aby podchodzić do takich lasek.
Tego typu dziewczyny lubią misiaków, no w każdym razie jest taki stereotyp który jest całkiem prawdziwy biorąc pod uwagę że często je się widuje z koksami.
Jak to u was wygląda, fajnie jak byście się podzielili doświadczeniami z wyrywaniem tego typu lasek.
Sposób w jaki mnie zlała: nie ma ochoty na taniec jest zmęczona i zaczęła zasuwać wzrokiem po suficie kiedy ją atakowałem EC, 0 IOI więc dalsza gra byłą bez celowa z targetem.
O jeny, podrywaj dziewczyny, które rzeczywiście Ci się podobają, a nie takie, które wyglądają jak gwiazdy porno i fajnie się pokazać z nimi przed kumplami. Jebać stereotypy.
Zwycięzcą się jest, wygranym się bywa.
Pewnie wiele lasek woli wyższych od siebie kolesi, tak jak ja wole niższe od siebie dziewczyny. Ale nie ma reguły.
Podrywaj te dziewczyny, które Ci się podobają. I nie patrz na jakieś stereotypy, bo to właśnie one Cię ograniczają. Być może jakbyś nie myślał o tym, że one wolą koksów to być zbudował dobry raport z tą laską.
To nie wynikało najpewniej z tego, że ona była wysoka, tylko Ty nie umiesz jej zainteresować, podrywać. Po Twoich wpisach na forum mam prawo tak sądzić, stwierdzam na ich podstawie, że nie masz doświadczenia i jesteś mało kreatywny, niesamodzielny w myśleniu.
Ty wypełniłeś sobie głowę iluzjami, zabijają one Twoją pewność siebie i ona to wyczuła.
Najważniejszym czynnikiem, który przeszkadza podrywać kobiety jesteś Ty sam.
Tak naprawdę nie jej wzrost tu odegrał rolę tylko Twoje własne przekonanie o sobie, które było za niskie. Więc jak chciałeś poznać laskę, która w Twoich oczach była lepsza od Ciebie. Zatraciłeś własne poczucie komfortu przy niej.
Bardzo ważny jest iner game, Twoje przekonania o samym sobie, bo z niego wychodzą bezpośrednie umiejętności podrywu. To jest absolutna podstawa i od tego trzeba zacząć.
Musisz znać swoją wartość i mieć prawdziwą pewność siebie a wtedy nie będziesz myślał o wzroście dziewczyny itp.
Inna sprawa musisz nauczyć się rozmawiać i słuchać, być dowcipny, bądź kreatywny itd żeby przykuć jej uwagę. Czytaj o tym (tu na stronie jest o tym wszystko), sprawdzaj w praktyce.
Wraz z doświadczeniem tego nabędziesz i zrozumiesz o co mi chodzi.
Święci garnków nie lepią i jak będziesz chciał to nie będzie dla Ciebie takich przeszkód, jak choćby w tym wątku.
Wszystko w porządku
W tej chwili myślisz za laske. Nie wiesz co się stanie, ale robisz w głowie obraz, że ona napewno Cię zleje. Więc odpuszczasz nawet nie podejmując walki.
Jak zaczynałem, to nie wierzyłem, że moge poderwać starszą laske, więc podchodziłem tyle razy, aż tego dokonałem.
Nie ma żadnych barier. Rób swoje.
Życie da Ci tyle, o ile je poprosisz
taa na forum same samce alfa co wszystko wiedzą o mnie
, no ale dzięki wszystkim za odpowiedz bo potrzebowałem porady.
FunGusto zgodzę się z tobą że jestem nowy w tej technice podrywania. Co nie znaczy że nie miałem sukcesów robiąc po swojemu. Zadaje na tym forum często pytania bo chcę z niego jak najwięcej wycisnąć i takie pisanie że jestem mało kreatywny, dowcipny, zabawny, nie jestem pewny siebie i tak dalej jest hmmm tak jak byś mnie traktował z góry bo siedzisz tutaj od 2 lat czy tam może więcej.
Na podstawie tych paru postów gdzie się pytam was jak się zachowujecie i co zrobiliście byli na moim miejscu?
Skąd możesz wiedzieć jak się zachowuję będąc z dziewczyną i co się miedzy nami dzieje?
taki z ciebie kozak?
musisz zajebiście znać się na ludziach.
czy mam w głowie jeszcze iluzje? może by coś się znalazło nie przeczę, cały czas się uczę.
Cały mój problem polegał jak podchodzić do takich lasek wyzywających (białe kozaczki, wielkie cyce i masa tapety na twarzy).
Aby się sprawdzić chciałem taką poderwać i już leci tekst... że dałem dupy i jej nie zainteresowałem i gdybym był pewny siebie i tak dalej...
tak... tylko że byłem pewny siebie jak zawsze, ten etap mam już za sobą hmm a raczej zawsze go miałem za sobą bo zawsze widziałem że życia mi da tyle ile sam wezmę. Wiec daruj mi to okej?
Skąd czerpie tą pewność siebie?
kończę drugi kierunek studiów, mam super prace, doszedłem do czegoś,dbam tez o swoje ciało i wiem że wyglądam naprawdę dobrze. Sam na to zapracowałem i wiem że nie każdy dał by radę osiągnąć to co ja.
Now
nie tworzyłem obrazu że ona mnie zleje, podszedłem i myślałem serio że mi się uda, tym bardziej że już wcześniej widziałem jak się na mnie patrzy na parkiecie.
Podrywanie starszych lasek to zdecydowanie co innego...
Mi chodzi o blachary który spotykają się z koksami...
Też jestem tego zdania że każdy facet może mieć każdą laskę
ale pytam o wasze doświadczenia i waszą rozgrywkę z tego typami dziewczyn. A nie walić tu ogólnych porad z lekcji gracjana... bo tak to wystarczy jak sobie przeczytam motto podrywaj.org
Naucz się czytać ze zrozumieniem i spuść z tonu. Nie napisałem dosłownie o tym jaki jesteś tylko co jest ważne, czego mogło zabraknąć w tej sytuacji. Nakreśliłem Ci jedynie pewne rzeczy i zostawiłem je dla Ciebie byś to odniósł do siebie i zauważył co masz a czego Ci brakuje i opierałem się jedynie na Twojej wypowiedzi.
"kończę drugi kierunek studiów, mam super prace, doszedłem do czegoś,dbam tez o swoje ciało i wiem że wyglądam naprawdę dobrze. Sam na to zapracowałem i wiem że nie każdy dał by radę osiągnąć to co ja."
A jakbyś nagle zawalił kierunek studiów, zaczął źle wyglądać czy stracił pracę dalej byś był pewny takie siebie. Za dużo tu zewnętrznych zależności.
"białe kozaczki, wielkie cyce i masa tapety na twarzy" to są Twoim zdaniem wyzywające laski? O gustach nie dyskutuje się ale moim zdaniem to wiochowy jednak styl.
Szkoda, że nie umiesz czytać ze zrozumieniem i odnosić tekstu z dystansem a wszystko odbierasz jako atak na Ciebie.
Wiesz co ja bym zrobił, nie zrażał się i jak sam mówisz, że nie masz jeszcze takiego doświadczenia to zbierałbym je.
Podchodzić, jeszcze raz podchodzić i się uda w końcu i tyle.
Wszystko w porządku
Jezeli po twojemu wszystko dzialalo, i nie potrafisz przyjac krytyki, to co tu robisz? A z wysokimi pannami, problemu nie powinno sie miec. Znajdz pozytywy w tym ze ona jest wyzsza. Np. glowe masz na jej cyckach jak sie przytulasz:D
Jak by wszystko działało nie było by mnie tutaj.
Dawałem dupy na ST, popełniałem masę błędów choć po mimo to jakoś tam się udawało poderwać laskę i zrobić z tego związek.
Takie coś nigdy nie trwało długo, zawsze to ja zrywałem bo już nie dawałem rady.
Za bardzo otwierałem się na laskę i stawiałem ją prawie na pierwszym miejscu, prze co przegrywałem i oddawałem pałeczkę w związku.
Forum pomogło mi rozwiać wiele iluzji
Lekcje Gracjana, blog Baina, Hoona i jeszcze paru innych PUA pokazali mi przez swoje teksty jak powinienem się zachowywać i jak podchodzić do kobiet.
Uważam że ta strona to naprawdę kopalnia wiedzy i śledzę blogi zaawansowanych graczy.
Co do krytyki
tak potrafię ją przyjąć... tylko ona tutaj nie była trafna.
Zostałem potraktowany jako naprawdę początkujący zakompleksiony, mało ciekawy koleś.
No ale okej, większość nowych na forum potrzebuje kopa w dupę aby się ogarnąć a weterani są przyzwyczajeni do dawania tego... jednak ja potrzebowałem bardziej rady co do sposobu podejścia, a nie rady jak być pewny siebie czy tam jak żyć.
Co do wzrostu
nie mam co prawda kompleksu edypa, chciałem się po prostu sprawdzić, że i taką dziewczynę mogę uwieść. To normalne że eksperymentuje i ćwiczę 
fajny punkt widzenia
Przeczytałem uważnie twoją wypowiedz, była skierowana prosto do mnie więc musiał trochę to sprostować.
tak, na pewno bym stracił dużo pewności siebie.
zgodzę się tutaj z tobą, że powinienem być pewny siebie mając dużo problemów w życiu czy też będąc biednym, nad tym muszę na pewno popracować by nie podchodzić tak materialnie do życia okej.
uważam że żadna praca nie hańbi ale mówi trochę o człowieku, to twoje życie i postanowiłeś do końca robić właśnie to.
Wiem też że bywam snobistyczny i nad tym też muszę popracować okej.
napisałem wyzywająca bo nie chciałem napisać blachara, czy sukowata z wyglądu laska,faktycznie można to buło różnie zinterpretować.
Była naprawdę ładna, tylko wystylizowana na prostytutkę, wnikanie czy to wiocha czy nie jest akurat tutaj mało ważne.
Podszedłem do niej dla sportu, aby się sprawdzić.
nie zrażam się oczywiście i nadal ćwiczę, wiadomo że tylko tak mogę się rozwijać w tej dziedzinie
Sprostować można, ale po co się atakować nawzajem. Mi tylko chodziło o nakreślenie pewnego obrazu, a Tobie to zostawiłem w systemie "niepotrzebne skreślić". Krytykę też trzeba umieć przyjąć.
Myślisz, że warto podchodzić by się sprawdzić? Może do końca nie rozumiem tego Twojego zwrotu, ale czy nie lepiej podchodzić by czerpać przyjemność z akcji z kobietą. Takie założenie wystarczy i nie myślałbym o tym, że podchodzę by się sprawdzić itd.
No ja innej lepszej metody nie znam jak poznawanie kobiet.
Wszystko w porządku
Jedna Cie zlała i od razu zadajesz pytanie czy warto? Zadaj sobie pytanie czy masz na tyle charyzmy by dostać kolejne zlewki aż w końcu trafisz w sedno.
Masz to na co Cię stać i basta!
-------------------------------
Muay Thai, Bjj, Krav Maga, K1
anonycoder
a czy ja pytam czy warto? pytam jak wy podchodzicie do tego typu lasek.
Sam gustuje w innych, no ale traktuje to jako naukę i chcę poznawać różne kobiety.
nikt nie odpowiada na moje pytanie do końca
"Jak to u was wygląda, fajnie jak byście się podzielili doświadczeniami z wyrywaniem tego typu lasek."
równie dobrze mogłem napisać co cokolwiek o podrywaniu jakieś dupy, i poleciała by ta sama gadka ludzie...
dzielcie się doświadczeniami a nie powielajcie poradnik
Fungusto
no jasne ze lepiej czerpać przyjemność z akcji, podchodzisz do dziewczyna która wydaje się ciekawa i poznając ją czerpać z tego przyjemność.
Ale jak mówiłem cały czas się uczę i chcę uwodzić różne kobiety.
Nie mowie od razu że robił bym z niej nową kandydatkę na moją dziewczynę.
W ogóle to śmieszne jest to wszystko co tutaj piszesz. Czytaj blogi i tyle. Dziwi mnie że każdy pyta o najmniejsze szczegóły, czy to ciężko poczytać? Ja czytałem czytam i będę czytać a pytanie zakładam w ostateczności czy chociażby wtedy gdy się pogubię. Nie możesz zrobić metody prób i błędów? Wtedy będziesz widział co działa na laski, co dobrze robisz a nad czym musisz popracować itp. Trochę więcej daj z siebie a nie wszystko od kolegów z forum.
"Jak to u was wygląda, fajnie jak byście się podzielili doświadczeniami z wyrywaniem tego typu lasek."
"Cały mój problem polegał jak podchodzić do takich lasek wyzywających (białe kozaczki, wielkie cyce i masa tapety na twarzy)."
"...ale pytam o wasze doświadczenia i waszą rozgrywkę z tego typami dziewczyn."
"Pytam jak wy podchodzicie do tego typu lasek."
He gosc cztery razy się pytał i dalej nie dostał odpowiedzi na temat waszego doświadczenia, nie chodzi mu o szczegóły tylko o minimalne naprowadzenie, jak zagadac do takiej laski posiadając tą pewnosc siebie, fajny ubiór i zero jakich kolwiek iluzji bo jeśli chodzi o blog to nie ma takiego żeby poruszył ten temat
Druga sprawa jest taka że nawet w tym temacie na forum:
http://www.podrywaj.org/propozyc...
Nie jaki sneakers, masti234, Bountyhunter pytali się ADMINA GRACJANA jak postępowac z tego typu laskami i ani odpowiedzi ani linku do bloga nie dostali więc Wojtek1243 jak znasz jakieś blogi na ten temat to bylibyśmy wdzięczni jakbys nam udostępnił
Dziewczyna idzie odstawiona w kozaki na dysko czy "gdzieśtam".
Ma spoko tyłek i cycki, "niebrzydką paszczę" - Ona to wie, tak samo jak wie że pełno jest samców chętnych by "wjechać jej między nogi".
Podbiłeś do Niej, nie byłeś tym czego oczekiwała więc Cię spławiła - ot tyle w temacie.
Nawet największy talent nic nie da gdy jest pechowe "rozdanie".
To ważna lekcja - wyciągnij wnioski - nie każdą partię się wygrywa.
A jeśli chodzi o doświadczenie z "księżniczkami" to powiem szczerze - unikają mnie (nie wiedzieć czemu takie panienki boją się tancerzy) ;P
----------------------------------------
"...gdy kruszą się kawałki brązu, srebra albo żelaza, kowal scala je w jedno i tak tworzy się wieź..."