Witajcie. Bardzo podoba mi się to forum i ogrom wiedzy jaki można z niego wynieść, już nie wspominając o niesamowitych blogach..
Nie odbiegając zbytnio od tematu, byłem ostatnio na 18stce i generalnie nie wiedziałem 'jak działać'. Była dziewczyna, taka HB6 jednak do macanka dobra. Wiedziałem, że nie ma chłopaka. Tańczyłem z nią i z innymi dziewczynami. Później wyszedłem na dwór i ona tam była z koleżanką i kolega z nimi rozmawiał, więc dołączyłem i też gadałem o dupie marynie. Ogólnie to nie ma co robić na dworze, jeśli nie pali się papierosów (dotrzymywać towarzystwa palącym?) Myślę, że palenie pomaga w kontaktach z kobietami na imprezach. Zawsze można powiedzieć 'idę na fajkę, chcesz mi towarzyszyć?' a jak się nie jara, to jaką mam opcję? 
Jak gadaliśmy to dotykałem jej ramienia, pleców - tak na chwilę. Eskalowałem ją, bo tak wszyscy każą, ale jej się to nie podobało. W tańcu powiedziała, że 'nic się nie zmieniłem'. Pytam czy to dobrze, czy źle, a ona 'chyba dobrze'. Nie wiem czy to nie była ironia..
Później chciałem z nią zatańczyć, to mówiła że jest zmęczona, a po 5 min wywijała na parkiecie z koleżanką. Albo gadam z nią, a ona że idzie do kolegi i mnie zostawiła. Generalnie uważam, że przesadziłem z eskalacją i nie byłem w jej typie.
Pytanie mam jak działać, aby nie przesadzić z eskalacją, i wgl po czym poznać, że eskalacja negatywnie działa na niezainteresowaną dziewczynę, czy też eskalacja powinna być subtelna i zawsze ją wykonywać z potencjalną dziewczyną?
I jeszcze jak działać na takiej 18stce, aby poderwać dziewczynę? Czy to jest wgl możliwe? Tańczyć z nią dużo? Eskalować w tańcu? Posadzić ją na kolanach? Upić się z nią? Jak wy to robicie? Jakiej strategii używacie?
I jeszcze jedno pytanie, w tańcu z atrakcyjną dziewczyną eskalowałem ją mocno, bo łapałem ją za tyłek, ona mówi że ma chlopaka(faktycznie miała), ja na to, że nie widzi (nie bylo go na sali), a ona cos odpowiedziała, że nie jest pewna i że może jest na sali. Tak pomyślałem, że gdyby przyszła na impre bez niego, to dałoby się ja mocniej eskalować. Jak ja złapałem to nawet się uśmiechnęła ale później nie pozwalała.
Naucz się czuć kobiety, na imprezach przydaje się żywy, cięty język i zdecydowane ruchy podyktowane pragnieniem zabawy.
Najgorsze co można na jakichś hulankach zrobić, to się wstydzić - że się czegoś chce.
I jeszcze jak działać na takiej 18stce, aby poderwać dziewczynę?
-Kwestia doświadczenia i dobrze ułożonej głowy. Sposobów jest mnóstwo, nie ma jednego-jedynego właściwego. Największym myślę czynnikiem - jest aura i otwartość.
Czy to jest wgl możliwe?
-Tak
Tańczyć z nią dużo?
-Tyle ile chcesz
Eskalować w tańcu?
-ekhm. Nie przepadam za zbytnim macaniem w tańcu, bardziej buduje bliskość, komfort, bezpieczeństwo, wzajemne się czucie, dominację i jeszcze raz wzajemne się czucie. Co wychodzi samoistnie ze mnie, nawet o tym nie myślę. Nie czaję się jednak jak zdyszany pedofil zza krzaka, to normalne, że dotykasz panne tu i ówdzie w tańcu, czasami się przytulając
Posadzić ją na kolanach?
-Posadzenie na kolanach dotyka sfer intymnych, cielesnych i emocjonalnych, to można zrobić jak już będzie "wyrwana" - czyli bezpiecznie się będzie czuła w Twoim towarzystwie i oczy będą jej błyszczały chęcią Twej bliskości. Tu bym uważam, taki ruch może odstraszyć, zamiast przybliżyć.
Upić się z nią?
-nieeeeee
Jakiej strategii używacie?
-kolorowej
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.
W trakcie tanca musisz patrzec na reakcje dziewczyny czy jest otwarta na eskalacje, czy tez nie, jedna bedzie smiala i na start mozesz macac po tylku a druga znowu moze miec opory i trzymac dystans, takze obserwuj jak sie zachowuje, jak widzisz, ze cos jest nie halo bo za bardzo nacierasz to odpusc, poobracaj ja pare razy i za chwile znowu sprobuj zrobic krok naprzod, taki Push&Pull
.
Daje rady tylko wtedy, gdy sam coś przetestuję i poznam.
do podstaw... temat do kasacji!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Jak dla mnie to za sztywno podchodzisz do podrywu i próbujesz za mocno wpasować porady z forum, wyluzuj trochę to już będzie krok w przód.
Jestem łowcą, wiecznie.