Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Podryw zajętej kobiety

25 posts / 0 new
Ostatni
nomen
Portret użytkownika nomen
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 24
Miejscowość: PL

Dołączył: 2012-01-21
Punkty pomocy: 1655
Podryw zajętej kobiety

Cześć, zdaje sobie sprawę, że podobnych tematów było już sporo na tym forum.

Osobiście uważam, że każda sytuacja jest inna i wymaga oddzielnego działania dlatego opiszę całą sytuację.

W sobotę poznałem 2 dziewczyny będąc w klubie, chwilka gatki później z jedną potańczyłem na parkiecie nie napalałem się na nie - przeciętniaki.

W sobotę idąc przez miasto od jednego klubu do drugiego otwierałem przy koledze wszystko co się rusza.
Otworzyłem je, nie zdając sobie sprawy, że to one, dopiero po jakichś 30s załapałem z kim mam do czynienia.
Pogadaliśmy chwilę, blablabla, stała ona, nazwijmy ją P.
P od początku wysyłała mi sporo IOI (a przynajmniej wydaje mi się, że to były mocne IOI - dziewczyna patrzyła mi prosto głęboko w oczy, uśmiechała się do mnie cały czas, poprawiała włosy cały czas, stała zwrócona do mnie). Z jedno/dwa zdania skierowałem w jej stronę po czym ją olałem bo wiedziałem, że one się jeszcze dzisiaj trafią.
Pożegnaliśmy się i poszliśmy dalej.

Wracając z imprezy idziemy przez miasto nagle ktoś się drze do mnie z drugiej strony ulicy, patrzę - one.
Długo się nie zastanawiając przeszedłem przez jezdnie do nich.
Od razu skupiłem się na P. Olałem tamte, wciskając im mową ciała kolegę, P odizolowałem tylko dla siebie. Oni sobie usiedli my postaliśmy chwilę pogadaliśmy, nadal cały czas silny kontakt wzrokowy. Powiedziała, że ma tutaj mieszkanie, pracuje do września w sklepie, często tutaj przebywa bo ma tu chłopaka, jest tutaj 2-3 razy w miesiącu. Zlałem temat chłopaka jak gdyby go nie było 0 zero reakcji.

Wziąłem ją usiedliśmy ławkę obok, jakieś 2-3m od nich. Pogadaliśmy starałem się zrobić silny raport, ze względu na porę, stan, i moją ogólną kondycję nie bawiłem się w żadne nlp/nls (laska wydaje się być cholernie bystra a ja byłem już w cholerę zmęczony. Troszkę się podrażniłem, sporo C&F szturchałem ją palcem między żebra/nogi jak mi się coś nie podobało, wypytywałem ją o przeróżne rzeczy z nią związane, ona nie była bierna też mnie o kilka rzeczy wypytała.
Cały czas starali się słuchać nas tamci, bo mój kolega nie jest w temacie, cholernie kiepsko winguje. Kilka żartów nie odcinałem się od nich ale zlałem też ich parę razy.
Generalnie żałuję, że nie zrobiłem nic w kierunku kina, nie siedziałem zbyt blisko niej, ot zwyczaja pozycja jak z koleżanką (30-50cm od siebie).

Dziewczyna spodobała mi się zarówno fizycznie jak i z charakteru. Poukładane w głowie, wie czego chce od życia, do czego dąży - nie leży nie pachnie, ma swoje hobby, zajęcia, marzenia.
Po jakichś 30minutach powiedziała, że idzie do domu bo rano ma do pracy. Powiedziałem, ok przecież Cię nie trzymam możesz iść w każdej chwili gdy tylko zechcesz.
Posiedziała jeszcze z 3-4 minuty, stanęła na przeciwko ławki pożegnała się na odległość z tamtymi i ze mną. Zachowywałem się jak gdyby nic się nie stało, żadne odprowadzania mi w głowie nie były - a co niech nie myśli, że jestem taki łatwy.

Dzisiaj poszedłem do niej do sklepu bo miałem po drodze idąc na spotkanie z inną dziewczyną poznaną wczoraj. Wpadłem do niej do sklepu, od razu duży uśmiech z jej strony pogadaliśmy o wczorajszym wieczorze, planach na najbliższe dni, jakieś C&F znowu. Znowu dużo kontaktu wzrokowego, fajnie nam się gadało.
Ja: Fajnie mi się z Tobą rozmawia, wymieńmy się numerami telefonów to się kiedyś umówimy na piwo, weźmiesz A i E (koleżanki z wczoraj, tak wiem kurwa zjebałem nie powinienem tego mówić)
P: eee nie spotkamy się w sobotę w klubie
Ja: To tylko piwo, nie wyobrażaj sobie za dużo
P: haha to ja powinnam powiedzieć
Ja: no widzisz, a jednak ja to powiedziałem
Ja: (podaje telefon) bah wpisała, puszczę Ci sygnał abyś wiedziała kto dzwoni

Postałem z nią 10-15min i powiedziałem, że muszę iść bo jestem umówiony a nie lubię się spóźniać.

Rozmowa generalnie jak z dobrą koleżanką, dziewczyna wydaje się być otwarta, na ludzi - nie wiem czy tylko na mnie tak reaguje bo z kolegą nie gadała a nie widziałem jej rozmowy z nikim innym (bawiliśmy się w innych klubach).

Teraz troszkę jak sytuacja wygląda:
- Jutro wyjeżdża na cały dzień nad jezioro, coś tam o rodzicach nabąknęła, że ją przywiozą/odwiozą nie wiem czy to było specjalnie zasygnalizowanie, że nie będzie z chłopakiem? Cholera wie.
- Ja znikam z tego miasta 30 lipca do 5 sierpnia.

Teraz nie wiem zbytnio jak to rozegrać, ona pracuje z E w jednym sklepie i w jednym centrum handlowym razem z A. Także wszystkie 3 są blisko siebie, pewnie będą gadać. Nie napalałem się na szczęście na żadną z tamtych na poprzedniej imprezie dlatego sobie nie spaliłem sytuacji, jedynie pogadałem miło + potańczyłem z jednią z nich. Widziały na pewno, że się dobrze bawię w klubie, że ładnie zabawiałem (tańcem) przyszłą pannę młodą i inne dziewczyny.
A i E dostały sporą zlewkę na poprzedniej imprezie ode mnie bo mi się z nimi nie chciało rozmawiać, stwierdziłem, że idę na fajkę a nie palę.

Jaki plan działania byście poradzili?
- Wiem, że dziewczyna jest w związku, nic o nim nie wiem.
- Wydaje mi się, że dostałem sporę IOI
- Jest fajna, chce się za nią brać w celu LTR'a.
- Wydaje się być bardzo lojalna wobec chłopaka

Piszcie jak byście to rozegrali, mam jakąś swoją wizję aby umówić się razem grupką do klubu i tam spróbować działać ale zawsze chętnie posłucham innych rad.

“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”

papusiek1
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: warszawa

Dołączył: 2011-07-20
Punkty pomocy: 459

Trochę spartoliłeś robotę nie używając NLS bo byłby skuteczną bronią na jej chłopaka. "Ciesze się ,że masz kogoś kto codziennie się tobą opiekuje i zawsze mówi że cię kocha"
Pomijając to dobrze zbudowałeś raport i musisz to teraz dobrze rozegrać. Skoro jest lojalna wobec tamtego nie możesz tego załatwić od razu ale musisz działać stopniowo tak aby ukazać jego w jak najgorszym świetle a ciebie w jak najlepszym. Najlepiej byłoby gdyby ona cię z nim poznała i wtedy jego akty zazdrości rozwaliłyby ich związek dając ci zielone światło ale zanim to zrobisz zadaj sobie pytanie Czy warto się tak męczyć ? Nie lepiej po prostu znaleźć wolnego targetu (równie ładnego i inteligentnego). Jeśli twoja odpowiedź brzmi "nie" to najprawdopodobniej się zakochałeś.
Powodzenia

nomen
Portret użytkownika nomen
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 24
Miejscowość: PL

Dołączył: 2012-01-21
Punkty pomocy: 1655

W Poznaniu Karzeł jak poznałem ładną, fajną kobietę (Karzeł ta jest duuużo lepsza! Wink) Też mi mówił, że się zakochałem.
Nie, nie zakochałem się ani w tej ani w tamtej.
Podchodzę do tego na chłodno, nie jaram się nią, nie zauroczyłem się - po prostu jest wartościową ładną kobietą chciał bym spróbować z nią LTR'a.

Czy warto się tak męczyć? Nie mam zamiaru się męczyć, mam zamiar to zrobić łatwo szybko i przyjemnie, czy mi się uda? Nie wiem, ale wydaje mi się, że zdecydowanie warto.

Na pewno nie będę nlsował jej w oczywisty sposób bo dziewczyna wydaje się za bystra.
Na pewno na siłę nie będę obniżał jego wartości. Zrobić to dyskretnie, ogólnikowo a ona ma sama sobie podpinać wszystko pode mnie i pod niego.

Nie wiem, coś o czym teraz myślę pierwsze z brzegu co mi pod palce wpada.

To zastanawiające, jak często nie zdajemy sobie sprawy, że wszystko czego tak na prawdę chcemy jest w zasięgu ręki. Wydaje mi się, że bardzo wiele osób nie widzi nadarzających się okazji(gestykulacja na mnie dyskretna), bądź boi się zaryzykować i spróbować wykorzystać niemalże idealne do tego okazje. Wiesz, wydaje mi się, że bardzo dużo osób tkwi w związkach z przyzwyczajenia, ludzie zdają sobie sprawę, że osoba z którą są nie spełnia ich wszystkich wymagań, popadają w rutynę i marazm po czym opamiętują się po długim okresie czasu, gdy problemy zaczynają się piętrzyć, rutyna odbiera radość życia. Wtedy najczęściej ludzie zdają sobie sprawę, że te okazje, które mieli (bah na mnie) już się nie powtórzą, a jedyne co im zostało to związek bez perspektywy który i tak boją się skończyć.

Jeszcze jestem w tym kiepski ale ćwiczę Tongue

“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”

QB@L@
Portret użytkownika QB@L@
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: warszawa

Dołączył: 2011-06-02
Punkty pomocy: 413

"Trochę spartoliłeś robotę nie używając NLS "
rozjebałeś system po raz pierwszy

"Jeśli twoja odpowiedź brzmi "nie" to najprawdopodobniej się zakochałeś."
rozjebałeś system po raz drugi

byłbym zapomniał-
""Ciesze się ,że masz kogoś kto codziennie się tobą opiekuje i zawsze mówi że cię kocha"
rozjebałeś system po raz trzeci - od kiedy to takie teksty nls'owskie działają jako obniżenie wartości obecnego faceta danej laski? Tongue

"Jeśli wiesz ile jesteś wart, zdobądź to i walcz o to!!!, ale musisz być gotowy na porażki, a nie zwalać winę i mówić, że nie jesteś tu, gdzie chcesz przez niego, mnie czy kogoś tam-tchórze tak robią a Ty nie jesteś tchórzem!!! Jesteś chyba lepszy, CO??!!

dickinson
Portret użytkownika dickinson
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Miejscowośc

Dołączył: 2011-05-10
Punkty pomocy: 1208

Jest otwarta-OK po prostu obydwaj jestescie fajnymi ludzmi i fajnie wam się rozmawia.
Mogłeś jednak na łąwce eskalowac dotyk. Dobrze że wzrok był. Dobrze że się dogadywaliscie, to podstawa.
Wyrwałeś nr, ale tak jak zauważyłes mogłeś nie mówić o kolezankach.
Ale masz ten nr. Wiec go wykorzystaj. Ogarnij kiedy ona bedzie w Twoim miescie i zadzwon i sie umów, ale niech nie bierze tych kolezanek, a jesli bedzie miałą zamiar wzisc to Ty wez kumpla.
Co do tego że możęcie sie spotkac w sobotę w klubie? No stary elegancko. Zachowuj się jak dotychczas, ale zatancz z nia i zacznij eskalowac dotyk i próbuj pocałunku, zbliżeń twarzy, szeptania do ucha. Nie ma na co czekac, bo zostaniesz jej kumplem i bedzie chuj.
Co do chlopaka? nie wiadomo czy ona istnieje, ale wiesz że on i tak Cie nie obchodzi;)
p.s odbiłem w zyciu 3 lask, ale jednej akcji załuje, więc Twoja sprawa.

Cenna rada : Nie naciskaj !

salub
Portret użytkownika salub
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: Więcej niz wczoraj, mniej niz jutro
Miejscowość: Miasto seksu i biznesu

Dołączył: 2009-07-07
Punkty pomocy: 458

Kiedys bym Ci napisał parę wskazówek , ale obecnie nie popieram rozwalania komuś związków. Dlatego w pewien sposób bojkotuje takie tematy.

A w Lublinie jest cala masa pięknych kobiet. Wystarczy wejśc na ulice. Plus odwiedzić akademiki, a chyba to juz działasz z tego co zdążyłem zauważyć.

...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...

http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!

salub
Portret użytkownika salub
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: Więcej niz wczoraj, mniej niz jutro
Miejscowość: Miasto seksu i biznesu

Dołączył: 2009-07-07
Punkty pomocy: 458

Próbuj, pomarzyc zawsze można, a moze bedzie z koleżanka na jakiejś imprezie beze mnie... Smile ja w Lublinie teraz tylko raz na jakis czas jestem.

...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...

http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!

nomen
Portret użytkownika nomen
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 24
Miejscowość: PL

Dołączył: 2012-01-21
Punkty pomocy: 1655

Dickinson - wydaje mi się, że istnieje. Nie jest z Lublina, jest z poza, studiuje jeszcze gdzie indziej i by pracowała tutaj? Troszkę dziwne.
Ciężko będzie mi się umówić tylko z nią, będę musiał wymyślić jakiś pretekst, nie wiem, może, że ma dobry styl a ja potrzebuje jakieś rzeczy czy nie przeszła by się ze mną po paru sklepach przed/po pracy?

Salub - też tego nie popieram, ale zajebiście się z dziewczyną dogaduje, jest w moim typie i ma poukładane pod kopułą. Zdaje sobie sprawę, że z obecną wiedzą, moim charakterem i lojalnością jestem w stanie na prawdę uszczęśliwić kobietę.
Nie chcę jej krzywdzić, nie chcę rozpieprzać też na siłę związku w którym ona kochała by chłopaka. Jeżeli go kocha, spuści mnie w kiblu - taka jest prawda. Jeżeli go nie kocha, dlaczego mam czekać? Zostawi go za pół roku, rok? Znajdzie sobie kogoś innego.. A ja chętnie bym z nią spróbował z powodów wcześniej podanych.
Działam w Lublinie troszkę, niestety sam dlatego jest mi dużo ciężej, ale z drugiej strony działając sam czynię większy progress, wszystko zależy ode mnie.

Sytuacja jest warta świeczki moim zdaniem, ale na pewno się nie napalam na nią za wszelką cenę, jeżeli pociągnę za sznureczki a ona po tych sznureczkach trafi do mnie, OK. Jeżeli będzie to na zasadzie nomen się narzuca, nomen próbuję rozpierdolić za wszelką cenę związek z chłopakiem w którym jest szczęśliwa?
Nomen pójdzie na piwko.

Nigdy nie byłem i nie będę skurwielem nie patrzącym na innych. Ale spróbować uszczęśliwić kobietę można, dopiero ją poznałem - może ona się dusi w tym związku? Może go nie kocha, może jest nie szczęśliwa? Może się we mnie zakochała? Do póki nie spróbuję nie dowiem się.

“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”

Sneakers
Portret użytkownika Sneakers
Nieobecny
Moderator
Wiek: 26
Miejscowość: daleko

Dołączył: 2011-05-30
Punkty pomocy: 2265

nomen po prostu zadaj sobie takie pytanie:

"czy chciałbym kobietę która dała się odbić" Smile

drugie pytanie.

"co świadczy o takiej kobiecie, która daje sie odbić"

Nastepne pytanie.

"skoro daje sie odbić to po kiego chuja jest z obecnym facetem?"

nastepne pytanie.

"skoro sie nudziła z nim (albo byl jakis tam), ale byl seks, to czy chciałbys laske, ktora BYC MOZE sama zmienia sobie facetow?"

ps. nie lapcie mnie za słowka Smile

nomen
Portret użytkownika nomen
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 24
Miejscowość: PL

Dołączył: 2012-01-21
Punkty pomocy: 1655

Sneakers:

"czy chciałbym kobietę która dała się odbić"

Zależy, jeżeli na jakiej zasadach jest jej aktualny związek. Nie znam człowika, nic o nim nie wiem, może nawet go nie ma, poznałem ją wczoraj - mam miesiąc niecały na działanie dlatego ten post.
Może ona jest nieszczęśliwa, trwa w tym z przyzwyczajenia (byłem w takim związku wiem, że trudno sobie to uświadomić).
Może koleś nie dostarcza jej emocji, może jest życiową pizdą, może nie pasują do siebie?

"co świadczy o takiej kobiecie, która daje sie odbić"

Odpowiedź praktycznie taka sama jak wyżej

"skoro daje sie odbić to po kiego chuja jest z obecnym facetem?"
Siła przyzwyczajenia, byłem w tym gównie, nie miałem jaj aby zerwać, dopiero zostałem spuszczony w kiblu.

"skoro sie nudziła z nim (albo byl jakis tam), ale byl seks, to czy chciałbys laske, ktora BYC MOZE sama zmienia sobie facetow?"

Nie znam jej ciężko odpowiedzieć mi na to pytanie.
Jeżeli poczuję jakiś smród z ładnie udekorowanej i ładnie zapowiadającego się koszyczka bez obaw, sam spierdole.

1) Chce się przekonać czy on istnieje
2) Chce się przekonać czy ona jest z nim szczęśliwa
3) Chcę ją poznać bliżej od razu idąc w kierunku związku a nie friendzone aby nie pierdolić sobie możliwych przyszłych intencji
4) Chcę ją uszczęśliwić jeżeli to co pokazała na pierwszym spotkaniu okaże się nią - prawdziwą.

********* DLA JASNOŚCI *********
Nie napalam się na nią, chcę ją lepiej poznać - jeżeli go nie kocha, jeżeli jest nieszczęśliwa - chcę ją uszczęśliwić.
Na pewno nie będę w to brnął za wszelką cenę.
Nie mam zamiaru nikogo krzywdzić.
Nie chcę sobie spierdolić akcji jeżeli mogła by być ze mną w NORMALNEJ relacji wpadając w friendzone ponieważ chciałem wybadać akcję i się przyjrzeć z boku czy ona aby na pewno jest szczęśliwa.

“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”

Sneakers
Portret użytkownika Sneakers
Nieobecny
Moderator
Wiek: 26
Miejscowość: daleko

Dołączył: 2011-05-30
Punkty pomocy: 2265

Nastepne pytania.

nawet jak nie jest z nim szczęśliwa (dres, pizda, ciota, frajer, tyran, rutyna, przyzwyczajenie) to ona i tak nie przestanie (przez jakis czas) o nim myslec. Istnieje WIELKIE prawdopodobienstwo, ze zostaniesz plastrem. Co wtedy?

nie szkoda Ci czasu/energii/nerwow na kobiete, ktora w pewien sposob jest zaangazowana emocjonalnie (w jaki sposob to malo wazne), skoro na swiecie chodzi wiele kobiet na pewno "lepszych" od niej, a dodatkowo wolnych emocjonalnie?

poza tym "koles nie daje jej emocji" - przyjdziesz Ty - dasz jej emocje, ona stwierdzi, ze za malo emocji:) i bedziesz wtedy na miejscu tego co aktualnie jest...

Są takie suki na ziemi, co tak krążą od 1 do drugiego Smile

miej to na uwadze.

salub
Portret użytkownika salub
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: Więcej niz wczoraj, mniej niz jutro
Miejscowość: Miasto seksu i biznesu

Dołączył: 2009-07-07
Punkty pomocy: 458

Nomen - możemy sie umówić na browara w Lublinie. Widze, ze poukładany z Ciebie koleś.

Sneakers - propozycja wędruje również do Ciebie.

Co do pytania "czy chciałbym kobietę, która dałaby sie odbić". To zalezy. Ja wolę wchodzić w czyste relacje. Jednak mam znajomych ktorzy odbijali i później z tymi pannami byli i..stosunkowo szybko sie to kończyło. Natury nie oszukasz. Gdy ja podrywalem zajęte i coś z nimi mialem, to nie prowadziłem do związku, bo wolałem być wolnym strzelcem. Ale różnie bywa.

...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...

http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!

Sneakers
Portret użytkownika Sneakers
Nieobecny
Moderator
Wiek: 26
Miejscowość: daleko

Dołączył: 2011-05-30
Punkty pomocy: 2265

Salub masz racje, jak chodzi o przygode to chuj z jej zwiazkiem,

ale zeby budowac cos na gruzach czegos tam to ja dziekuje Smile moze za rok, dwa, ale nie teraz.

dickinson
Portret użytkownika dickinson
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Miejscowośc

Dołączył: 2011-05-10
Punkty pomocy: 1208

eeeee tam za duzo kombinowania. Po prostu działaj, jak nadarzy się okazja. Masz nr tel wiec tą okazję stwórz. Kolejna jest w sobotę w klubie. Tu juz ni ma sie nad czym zastanawiac.
A z resztą : http://www.podrywaj.org/jak_pode... Od całą filozofia, albo się uda albo nie.

Cenna rada : Nie naciskaj !

nomen
Portret użytkownika nomen
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 24
Miejscowość: PL

Dołączył: 2012-01-21
Punkty pomocy: 1655

Salub, nie ma sprawy jestem chętny.
Uważam, że podszedłeś do sprawy uogólniając, są też dobzi ludzie tkwiący w złych związkach, kwestia na jaką osobę się trafi. Nie każda osoba, która zostawi kogoś dla innej osoby jest kawałek chuja/urwy. W życiu trzeba tez patrzeć na swoje szczęście, nie można próbować uszczęśliwić wszystkich do okoła zapominając o sobie.

Dickinson - a ja wychodzę z założenia, że każda sytuacja jest inna i nie można jechać schematem.
Dużo kombinowania, no dużo ale no pain no gain.

Większość ludzi z tej forum, dumnie mianujących się "PUA" ma na celu zaliczyć jak największą ilość panienek.
A tu heca, patrzcie, są też tacy którzy trafili na tą stronę nie po to aby ruchać co się rusza, nie po to aby ruchać co chcą.
Trafili tu po to, aby wiedzieć jak postępować z kobietami, nauczyć się uszczęśliwiać, odnaleźć swoje JAJA, potrafić się zachować w sytuacji gdy już poznają wartościową kobietę.

Ja należę do tych drugich, w dupie mam liczniki, jestem sobą chcę być sobą i będę sobą.
Chcę trafić na wartościową kobietę z którą stworzę LTR w którym zarówno ja jak i ona będzie szczęśliwa.
Jeżeli czyimiś ambicjami, celami jest zaliczenie jak największej ilości panienek - nie widzę w tym najmniejszego problemu (do póki nie krzywdzą kobiet) - to jest kwestia indywidualna, każdy ma swoją moralność, podejście do życia, cele.

“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”

Sneakers
Portret użytkownika Sneakers
Nieobecny
Moderator
Wiek: 26
Miejscowość: daleko

Dołączył: 2011-05-30
Punkty pomocy: 2265

Przechodzilem prawie to samo co Ty nomen, z tym że laska byla w trakcie rozstania. Naprawde nie polecam. Poruchasz pare razy (w najlepszym wypadku) i chuj tu loteria albo plaster albo po 4mc "nie wiem co czuje". Masa ST z jej strony. A budowanie zwiazku to nie jest ciagle jebanie ST przez laske a ty masz to odbijac. Nic nie musisz pamietaj. zwiazek ma byc przyjemnoscia a nie poligonem do chuja.

Na takie cos trzeba odczekac jezeli laska sprawia wrazenie ogarnietej. Tylko glupie pchaja sie od 1 do drugiego, bez krzty empatii itp. chcialbys taka? bo ja nie.

Radze Ci "poczekac" na nia, a w miedzyczasie brac sie za inne.

nomen
Portret użytkownika nomen
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 24
Miejscowość: PL

Dołączył: 2012-01-21
Punkty pomocy: 1655

Nie poczekam, dlaczego?
Bo jeżeli będę czekał, jej związek się rozpierdoli ona już nie będzie w ogóle w tym mieście. Studiuje gdzie indziej, mieszka gdzie indziej, pracę ma tutaj tylko na wakacje. Mam mało czasu, później znika z mojego pola widzenia, ja będę studiował dwa kierunki dziennie, ciężkie - nie będę miał czasu na gonienie za kotkiem.

Mam wrażenie, że cholernie generalizujecie - ale przemyślę sobie każdy pojedyńczy wpis może ułożę sobie coś ciekawego z tego wszystkiego w głowie.

Dzięki za każde rady.

Szkoda tylko, że temat przerodził się w "Czy warto odbijać kobietę" ponieważ to już przemyślałem w dużej mierze przed założeniem tego tematu.

Każdy ma swoje doświadczenia, każdy ma swoje poglądy - ok, szanuję to.
Ale każdy też powinien zdać sobie sprawę, że nie ma dwóch jednakowych sytuacji, ludzi.

PS.

Uprzedzając wszystkie kolejne wywody czy warto wchodzić w relację z kobietą na odległość. Przemyślałem też i to, co za różnica czy będę miał kobietę na miejscu, widywał się z nią jedynie w weekendy (będę miał przejebane 1.5 roku przed sobą, uzyskuje niezależność finansową <- dużo czasu mi to pochłania, będę studiował dwa kierunki dziennie, chcę w końcu wejść w "formę życia" (czyt. siłownia).

Zresztą, pomóżcie mi jak to rozegrać - to po co założyłem ten temat. Kwestie moralne, kiedy się wycofać, czy warto już raczej mam ogarniętą.

“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”

Sneakers
Portret użytkownika Sneakers
Nieobecny
Moderator
Wiek: 26
Miejscowość: daleko

Dołączył: 2011-05-30
Punkty pomocy: 2265

nomen kurwa.. laski jeszcze nie bedzie a Ty chcesz zwiazek budowac? na odleglosc?

matko boska.

salub
Portret użytkownika salub
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: Więcej niz wczoraj, mniej niz jutro
Miejscowość: Miasto seksu i biznesu

Dołączył: 2009-07-07
Punkty pomocy: 458

Nomen - my Ci możemy tylko przekazac swoją opinię. Moze musisz sam dojść do podobnych rozmyśleń... W końcu na tym życie polega.

Ja związalem sie ze swoją, gdy byłem wolny, "na fali". Ona zaś była ponad pół roku po zerwaniu ze swoim byłym, totalna cipa. I ten czas pozwolił jej na uspokojenie myśli, wyszumienie sie, odetchniecie... I uwierz mi - łatwiej jest budować z kimś szczęście na czystej relacji. Wtedy każdy zaczyna od zera, a w innym przypadku zawsze pojawia sie jakieś "ale".

Twój wybór.

...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...

http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!

nomen
Portret użytkownika nomen
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 24
Miejscowość: PL

Dołączył: 2012-01-21
Punkty pomocy: 1655

Kurde, sam już nie wiem, daliście mi ładną zagwostkę będę miał o czym myśleć w wolnym czasie.

Z jednej strony wydaje mi się, że warto, z drugiej jednak doświadczenie innych, ogarniętych jest zajebistym argumentem. Po co wpierdalać się w gówno, świadomie lub po części świadomie.
Z drugiej strony nie każda kobieta jest taka sama, nie każdy facet jest taki sam, nie każdy oczekuje tego samego od życia, związku.

Jestem człowiekiem, który ma na prawdę bardzo duże wymagania odnośnie kobiet. Bardzo wiele kobiet mi się zwyczajnie nie podoba(nawet większość według was shb, hb666), odrzuca charakterem. Bardzo rzadko zdarza mi się poznać kogoś wartościowego aby przemknęła mi przez głowę myśl o LTR.

Do w miarę klarownej wody dorzuciliście kilka fusów, które albo dodadzą smaczku całej akcji albo będę zmuszony wylać nawet nie próbując (WTF co ja piszę Shock)

Z osiemnastej strony patrząc jak czegoś nie spróbuję, to się nie dowiem. Może kiedyś będę żałował, że nie spróbowałem?

Jeszcze raz dzięki za rady, pomyślę nad tym wszystkim i dam wam znać co wymyśliłem.
Wszelkie inne opinie wciąż w cenie.

“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”

LeTombeur
Portret użytkownika LeTombeur
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-02-02
Punkty pomocy: 1278

Dobra, ja trochę z innej strony ugryzę na początek temat.
Rapport:
Kwestia rapportu nie jest jednorazowa, szybka, lekka, łatwa i przyjemna, jak zrobienie klocka w kiblu (chociaż i tam bywają przykre odstępstwa od reguły, natomiast nie jest to temat o problemach gastrycznych). To musi jednak trochę potrwać, ogólne oswajanie jej ze swoją osobą, tworzenie więzi, tego całego emocjonalnego połączenia, poczucia porozumienia, kwestia zaufania oraz ogólnie pojęte: "dobrze mi z Tobą", "dobrze czuję się w Twoim towarzystwie", "czuję, że nadajemy na tych samych falach"- na to potrzeba trochę czasu, nie zrobi się tego podczas jednej rozmowy w trakcie i po imprezie, chociażby nie wiem, jak miło się wtedy gadało (i nie tylko), ale na to potrzeba czasu.

Co do podrywania zajętej laski, motywów jakimi się kierujesz etc., to kwestia indywidualna każdego faceta i jego moralności, jak i kształtu samego związku potencjalnej kandydatki do bycia poderwaną. Motywów i moralności nie oceniam, bo nie moja to rzecz i nie mam takiego moralnego prawa (KTO JEST BEZ GRZECHU NIECH PIERWSZY RZUCI KAMIEŃ... etc.) Może rzeczywiście jest tak, że w owym związku laska nie czuje się spełniona i czeka tylko, aż na horyzoncie pojawi się ktoś lepszy, aby zwinąć żagle i obrać inny kurs. Może być też tak, że tego "faceta" w ogóle nie ma. Może... ale tak można tylko gdybać i snuć domysły. Załóżmy natomiast, że facet nie został zmyślony na potrzeby chwili, jest realny i posiada ręce, nogi, a także realnego kutasa. Ok, wtedy po prostu ja również zastanowiłbym się tylko nad pewnymi sprawami:
a) Czy warto rozbijać taki związek? Jakim kosztem i jaki byłby ewentualnie bilans zysków i strat?
b) Czy sam chciałbym być z kobietą, która dała się odbić ze związku innemu facetowi? Czy mógłbym jej ufać i założyć, że akurat MI będzie wierna i akurat MI takiego numeru nie wywinie?

Zakładam, że w tej sytuacji tego typu rozkminy i analizy są potrzebne, bo nie interesuje Cię ONS, tylko działanie długofalowe i związek w dłuższej perspektywie. Moje osobiste zdanie i stanowisko w sprawie odbijania kobiet będących w związku jest takie, że: Dziękuję, postoję, są inne wolne. Zdaję sobie natomiast sprawę, że ta konkretna kobieta musi mieć to "coś" i wywarła na Tobie na tyle silne i dobre wrażenie, skoro mimo wszystko rozważasz wkroczenie pomiędzy nią i jej faceta oraz opracowujesz plan działania. Co do samej akcji na imprezie, to wszystko ładnie zrobione, nie mam zastrzeżeń. The question is: Czy warto niszczyć czyjś związek i czy uda Ci się stworzyć udaną relację z taką osoba, którą dało się wyrwać ze związku z innym facetem? Poza tym, uważam, że powinieneś ją jeszcze trochę poznać, popracować nad zbudowaniem właśnie tego, wspomnianego wcześniej, rapportu, bo skoro już chcesz jednak w to wszystko brnąć, to upewnij się, czy warto i czy rzeczywiście jest ona taką fajną i wartościową kobietą, jak teraz o niej myślisz, a także czy posiada takie cechy, które cenisz w kobietach, a wady nie są tak masakrycznie ciężkie do strawienia w perspektywie "zabawy" w LTR.

"Don't trust the smile, trust the actions"

BAYT
Portret użytkownika BAYT
Nieobecny
Wiek: 666
Miejscowość: Dziki Wschód

Dołączył: 2011-08-12
Punkty pomocy: 1417

Słuchaj sprawa wygląda tak"

Ma chłopaka i musisz pokazać jej, że jesteś inny/ lepszy, na każdej płaszczyźnie od niego. Na chwilę obecną nie naciskaj ze spotkaniem, weź numer jeśli nie wziąłeś, od czasu do czasu ( ale nie za często)daj o sobie znać w jakiś intrygujący sposób. Musisz się dowiedzieć jeśli tak zależy ci na LTR, ile ona ma czasu tego chłopaka i mniej więcej też coś o tym chłopaku wiedzieć. Ale nie interesuj się nim za dużo. Jeśli są sporo czasu to rośnie prawdopodobieństwo nudy, rutyny i tych innych pierdol przez które rozpadają się związki. Dąż do kina i patrz jak reaguje, staraj się być inny niż każdy facet, który jest w związku i prawdopodobnie się rozleniwył.

Widze jest to związek na odległość, to oczywiście może pomóc, ale wcale nie musi. Jeśli są długo i facet nie jest cipą to odległość sprawia, że ona tęskni za nim. W sumie, żeby wyszło na twoje to najlepiej jest żeby osoby w związku, który chcesz rozbić widziały się jak najczęsciej, wtedy rośnie prawdopodobienstwo znudzenia się sobą, kłótni, zazdrości i strzelania sobie w kolano przez faceta.

Dąż do seksu, a nie do związku, stosuj kino i patrz jak reaguje. Jak pozytywnie to z czasem, z czasem posuwaj się dalej małymi kroczkami. Musisz się uzbroić w cierpliwość, robić swoje i czekać na potknięcia tego faceta. Najlepiej bedzie wywołać w nim zazdrość, jak to ejt jakiś furiat to będzie szalał i strzelał sobie w kolano i będzie na plus dla ciebie.

Równiesz istnieje prawdopodobienstwo, że możesz ją przelecieć, ale i tak nie odejdzie od niego bo tobie czegoś tam zabrakło i przyzwyczajenie wygra wraz. Związki to temat skomplikowany naprawdę i odbijanie jest cholernie trudną rzeczą. Trzeba po prostu przebijać pod każdym względem faceta naszego targetu. Jednak nawet jakbyś ją odbił to gwarantuje ci, że bedzie miałą przyzwyczajenia ze starego związku, a to jest wkurwiające.

Reasumując, idź na całość najwyżej ją stracisz, a jak ci się nie uda odbić to nie pal mostów, zostań w przyjaznych stosunkach, gwarantuje ci, że one zawsze wracają:), od czasu do czasu wyślij jakiegoś tam smska i prędzej czy później odległość zrobi swoje i im się związek pierodlnie. Bo związek na odległość to chuj nie związek, na dłuższą metę to nie da rady. I wtedy będziesz jednym z pierwszych do , którego się odezwie jak będzie się cos złego u nich działo. Oczywiscie nie czekasz na nią, aż zdarzy się ta sytuacja tylko dalej otwierasz inne.

''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."

nomen
Portret użytkownika nomen
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 24
Miejscowość: PL

Dołączył: 2012-01-21
Punkty pomocy: 1655

Dzięki BAYT za wyczerpującą odpowiedź.

Przemyślałem sobie to wszystko, póki co mam to w dupie, o.

Nie chcę inwestować w to swojego czasu, swojej energii bo niestety nie widzę w tym przyszłości. Jak by była na miejscu może bym jeszcze się zastanawiał.
Ostatnio poznaje coraz więcej interesujących kobiet, co prawda wszystkie zajęte ale może w końcu się trafi coś ciekawego wolnego.

Póki co temat P zawieszam i mam to w dupie, zechce sama się odezwie nr od niej zgarnąłem.

Jadę na Baltica jutro, mam nadzieję, że coś ciekawego z tego wyniosę w dalszym samorozwoju.

Dzięki chłopaki za pomoc, dzięki wam miałem różne perspektywy całej sytuacji i fakt, nie warto.

“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”

BAYT
Portret użytkownika BAYT
Nieobecny
Wiek: 666
Miejscowość: Dziki Wschód

Dołączył: 2011-08-12
Punkty pomocy: 1417

Zdaj relacje z Baltica;]

''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."