Krótko i zwięźle chodzi o to że Dziewczyna na spotkaniu co chwile coś wspomina o swoim chłopaku. Że nie był by zadowolony gdyby się dowiedział, widział nas jego znajomy pewnie zaraz będzie dzwonił gdzie i z kim jestem i tam jakieś inne pierdoły. Przez co szczerze kurwa nasuwały mi się iluzje że nie wypada Kino, KC i nie było w sumie tak jak sobie to planowałem.
Z początku zlewałem to kompletnie, po czym bardziej o nim zaczęła gadać. Nie mówiła źle na jego temat ale to, tamto i wkońcu powiedziałem że mnie jej chłopak kompetentnie nie interesuje że mam ochotę ciebie poznać a nie twoje chłopaka.
Chciałbym żebyście mi ze swojego doświadczenia napisali jak wybić z głowy dziopinie gadanie o jej facecie na spotkaniu.
A nie można wyrywać wolnej?
No i dobrze jej powiedziałeś, ciebie nie interesuje jej chłopak. A skoro ona się z tym tak źle czuje to nie musi się z tobą spotykać. Jednak to robi, więc jakiś tam powód jest, skoro to robi to niech zamknie buźke na temat swojego chłopaka, a ty rób swoje skoro ci on nie przeszkadza
Przede wszystkim rób swoje , nie daj się wciągnąć w polemikę na temat jej chłopaka. Miałem podobną sytuację i do niczego to nie prowadzi.
Pozdrawiam