Ogólnie pytanie jest takie czy lepiej podrywać z muzyką (tzn. słuchawki w uszach zdejmowane podczas podejscia) czy bez? Z jednej strony muzyka nakręca i dodaje dużo pewności siebie, (szczególnie jakieś epickie piosenki), ale jednak również rozprasza i czasem nie zauważam super dziewczyny (chodzi o wygląd), która przeszła obok. Co wy sądzicie?
Nie można powiedzieć, że muzyka dodaje pewności siebie, bo tak nie jest. Nie można też powiedzieć, że muzyka rozprasza na tyle, że nie zauważasz super dziewczyny(gdyby tak było to byś przecież nie wiedział, że mijasz te super dziewczyny). Muzyka daje flow, to fakt, ale nic z powyższych rzeczy które wymieniłeś.
Podejdź do niej z boomboxem na ramieniu.
__________________________________________________________
Czy zastanawiałeś się kiedyś człowieku, dlaczego mamy możliwość się zmęczyć?
To jest myśl
Dobra. Jutro kupuję boombox i wszystkie będą moje.
Co do tego, że muzyka nie dodaje pewności siebie, to puść sobię kiedyś tę piosenkę na mieście i sam zobaczysz.
Poczujesz się jak główny bohater jakiegoś filmu akcji i niezagadanie do dziewczyny wyda ci się po prosu głupie (przynajmniej ja tak mam). A co do tego, że muzyka rozprasza, to co jakiś czas spoglądałem się za siebie słuchając muzyki, gdy szedłem ulicą i aż się dziwiłem jak mogłem takich dziewczyn nie zauważyć (bez muzyki bym je pewnie zauważył).
Widocznie mamy inną definicję pewności siebie. Ja swojej nie buduję na takich rzeczach jak muzyka.
Ty jesteś po transformacji. Na czym pewność siebie budował brudneskarpety
?
Wy zamiast się skupić na sobie żeby być lepszym, żeby nie wpaść w jej gry i być oczytanym, wiedzieć coś czego inni nie wiedza to się zastanawiacie czy podejść ze słuchawkami w uszach czy nie, czy podejść w sandałach czy nie, czy podejść z plecakiem czy nie... Musk rosjebany
i do tego hasło: "widocznie mamy inną definicję pewności siebie" - rozjebało mnie to. Nie żebyś nie miał racji, że na tym się nie buduje pewności siebie, ale po co pisać o takich rzeczach... nie widzisz ze piszesz z 15 latkiem?
__________________________________________________________
Czy zastanawiałeś się kiedyś człowieku, dlaczego mamy możliwość się zmęczyć?
Mysle ze podejscie ze sluchawkami jest troche aroganckie i niekulturalne.
Laska nigdy nie bedzie wiedziec czy sluchasz muzyki czy nie, to co sobie pomysli o Tobie? "jestes taki luzak ze masz w dupie wyciagniecie sluchawek"
To na pewno nie dobry pomysl. Muzyka jest dobra na spotkania jeden na jeden w domu, od spokojnego Orbital do "igly" jak Feder
Orbital
www.youtube.com/watch?v=bV-hSgL1R74
Feder
www.youtube.com/watch?v=bNBPCCjZiLk
@BarT Nad tymi rzeczami też pracuję (z tymi gierkami to głównie w praktyce, więc jednak muszę dopracować podchodzenie). To,że czasem skupiam się na szczegółach, to nie znaczy, że nie skupiam się też na ważniejszych rzeczach. Swoją pewność siebie buduję głównie na tym jakim jestem człowiekiem, ale czasem jakieś drobnostki też się przydadzą. Mam więcej niż 15 lat, ale powiedz mi czy gdybym nawet miał 15 lat i chciał się rozwijać, to byłoby w tym coś złego?
@Nexus2k Chodziło mi o to, że podczas podejścia zdejmuję słuchawki i rozmawiam z nią normalnie już bez muzyki.
Możesz pracować nad sobą kiedy zechcesz, ale te pytanie to nie było pytanie o szczegół tylko o jakąś pierdołę, mówiąc delikatnie... Ja nie wiem, może mi ktoś pomoże zrozumieć co w tym takiego zajebistego, że podchodzę ze słuchawkami w uszach. Co, podchodząc ze słuchawkami ona musi czekać 2 sekundy aż je ściągniesz i to ma zbudować jakieś napięcie? Wtenczas chcesz zbudować jakieś wstępne emocje typu: "O jeeeeeny co teraz będzie jak on ściągnie te słuchawki?". To ma być element zaskoczenia? Za chuj tego nie rozumiem... To jest szukanie problemów zamiast skupienie się nad konkretem.
__________________________________________________________
Czy zastanawiałeś się kiedyś człowieku, dlaczego mamy możliwość się zmęczyć?
Słuchawki są po to, bo słuchając muzyki i idą ulicą czuję się lepiej niż tylko idąc ulicą. Nie chodzi o żadne budowanie napięcia.
Zawsze można ściągnąć słuchawki zanim się podejdzie do dziewczyny, a nawet jakbyś sciągał przy niej to wątpię, czy by nawet zauważyła, bo większość osób nie skupia się na takich rzeczach (szczególnie jakby to były małe słuchawki). Ale to o czym teraz rozmawiamy to już naprawdę są pierdoły, więc koniec.