Cześć...troche jestem wkurzony, bo siedzialem dziś z kolegą na ławce w markecie. I przeszły obok mnie dwie dziewczyny, jedna z nich ta ładniejsza odwróciła sie i spojrzała mi w oczy (nie spuscilem wzroku) po czym naturalnie się odwróciła. Potem znowu przeszły obok nas, a za kilka minut ona sama podeszła do regału obok nas i wzięła w rękę byle jaki produkt i po chwili go odłożyła i szybko się na mnie spojrzała (oczywiscie patrzyłem na nią), postanowilem podejść i się przywitać, zapytać ją o imię...ale co potem? To pytanie spowodowało brak mojego działania...tym bardziej, że byłem z kolegą i nie chciałem jej przestraszyć..wyglądała na grzeczną, spokojną. Co powinienem w takiej sytuacji zrobić? Jak skutecznie zagadać, aby nie wyjść na marketowego podrywacza? ;/
BONUS:
Aby nie zakładać drugiego tematu...co powiedzieć, gdy dziewczyna zakłada i mówi, że podszedłem do niej bo założyłem się z kolegami, że to zrobię? (nie było tak..)
jak juz sie przedstawiles trzeba bylo powiedziec,ze podoba sie Ci w jaki sposob na Ciebie spoglada i zeby podala swoj numer,bo nie masz czasu rozmawiac poniewaz jestes z kolega.
Bonus:
Chyba nie chcesz,zebym przegral?
"To jak już tak na siebie zerkamy, to też porozmawiajmy". To na wstęp, a dalej... bądź kreatywny.
---------------------------------------------------------------
Wyzwalaj w kobiecie emocje. To one są kluczem.