Czasami nie chcę ale musze chodzić do klubu solo 
I tutaj mam pytanie z tego co zauważyłem, samemu wszystko z górki, chociaż jedna osoba a robi na jakości cholernie dużo.
Ale przejdźmy do setna rzeczy;
Czasem zdaża się na parkiecie dupna sytuacja, tańczą dwie dziewczyny jedna średnia druga ładna i w tym jest problem bo samemu co możesz zrobić? podejść i wziąść do tańca ładniejszą, ale ona na 90% odmówi bo nie będzie chciała zostawić samej koleżanki(na podstawie moich doświadczeń)( z wingiem tak zwanym to jest dużo łatwiejsze bo ona kątem oka widzi że twój wing podszedł do jej koleżanki i spokojnie nie ma sprzeciwu). Macie jakiś patent, ogólnie doświadczenia i metody w solo podrywie w klubach?
pozdrawiam
Normalnie podchodzisz i poznajesz się z dwiema dziewczynami naraz, nie okazując tej ładniejszej swoich intencji, na koniec jak będziecie się rozstawać wymień się numerami z obydwiema a napisz do tej ładniejszej. W sumie to trochę gra na dwa fronty ale bez winga nie wyizolujesz jednej dziewczyny dla siebie, a psiapsióły jak trzymają się razem to jedna drugiej nie zostawi.
Mój kolega chodzi czasem solo do klubu. Siada pod barem i pije w samotnosci. I mowi,ze za kazdym razem dupki same do niego podchodza i pierwsze zagaduja. Ciekawa opcja,ktorej jeszcze nie stosowalem ale sprobuje kiedys:)
"I mowi,ze za kazdym razem dupki same do niego podchodza i pierwsze zagaduja."
A wygląda to tak:
-Zamawiasz coś? -Nie -Barman, duże piwo!
Koniec rozmowy
To żart, ale siedzenie samemu przy barze to nie sposób na cały wieczór
To już zależy od dziewczyny , mi często zdarzało się zabrać dziewczynę z dużej grupki znajomych
Najlepiej gdy zauważysz u niej jakieś oznaki zainteresowania , wtedy nie patrz czy jest z koleżanką/kolegą tylko działaj
Nie uda się ? Trudno są inne
Nie ma tutaj jakiegoś złotego środka na to , ale najlepiej jeśli zrobić tak jak mówili poprzednicy podchodzisz , poznajesz się z nimi i najpierw rób tak żeby wyglądało że jesteś bardziej zainteresowany tą "brzydszą" 
Ja zawsze zaczynam od tej mniej atrakcyjnej hehe, jeśli ona zatańczy to nigdy nie spotkałem się z odmową tej drugiej.
Czasami robie tak, że podchodze do mniej atrakcyjnej, tańcze z minute, biore bardziej atrakcyjną i czasem nawet krócej, później oddalam się i tańcze sam (choć to nie koniecznie, tak po prostu kiedyś zrobiłem) a później wracam i znowu od mniej atrakcyjnej zaczynam.
..., od przybytku glowa nie boli
strasznie lubilem chodzic sam do klubow, nikt Cie nie wqrza i nie przeszkadza w ocenie sytuacji. Jest tez cos co Cie wyroznia wzgledem reszty, a to jak to juz sprzedasz ? ...,twoj wybor.