Niedawno wychodząc z jednego lokalu, przepuściłem dziewczynę przodem, otwarłem przed nią drzwi i przytrzymałem je jak "zamykały się na nią" (takie ciężkie stare drzwi).
Nic takiego, ale powiedziała dziękuję.
Tak mi wtedy przyszło do głowy, że takie nic może być fajnym sposobem na podryw, w końcu drzwi nie brakuje w Polsce, a samo powiedzenie przez młodą dziewczynę słowa "dzięki" może być wstępnym sygnałem, że warto zagadać.
Co o tym sądzicie, bo jest to banalnie proste, a osoby nie mające wielkiej śmiałości, zagadają tylko do miłych dziewczyn, które jak by nie było - pierwsze się odezwały.
Czy to ma sens ?
Pewnie że ma sens, jeśli tak jak nazwałby to ktoś bardziej doświadczony, nie wpadnie w "pieskowanie". Ale jeśli masz na myśli samo otwieranie drzwi jako otwieracz to pewnie się sprawdzi
Ciekawe czy ja to wymyśliłem tą "strategię" czy to już ktoś opisał
Sposób bardzo bezpieczny, dla początkujących można powiedzieć.
Lepiej by to działało, jeśli mamy pewność, że spotkamy ją ponownie np. po 15 min
Wtedy, gdy ona idzie z naprzeciwka, złapać kontakt wzrokowy i później po prostu podejść
Co Ty kurwa dupisz.
Przywitaj się a nie rób za hotelowego boya.
Jeśli chce, znajdę SPOSÓB; Jeśli nie chce, znajdę POWÓD
Ja drzwi otwieram i starszym paniom i dziewczynom które w ogóle mi się nie podobają i czasem nawet automatyczne drzwi ochroniarzowi w biedrze i nie pomyślałem nigdy o tym jak o sposobie na podryw. Oczywiście zawsze się kobieta uśmiechnie i często podziękuje, ale dla mnie to naturalne żeby tak robić.
"Panie Darku, też możemy prosić?"
http://www.youtube.com/watch?v=J...
Heh