Drodzy starsi uwodziciele chcialbym poruszyć temat podrywu w wieku gimnazjalnym. Mam 17 lat dwa lata temu (w 3 klasie gimnazujm) zaczalem interesować sie pua. Przeczytalem wiele ksiażek między innymi: mysteryego davida x stylea.Teraz juz sam nie wiem co jest dobre mam metlik w glowie ale nie o tym dzisiaj pisze. Kiedy byłem w gimnazujm większość metod nie wychodziła - miałem wrażenie, że dziewczyny nie były na nie podatne. A teraz wszytsko wychodzi. Jaka jest wasza opinia na ten temat ?
Metody te są wymyślane stricte pod kobiety, w gimnazjum są to bardziej dziewczynki, te metody mają tam zastosowanie jednak trzeba je trochę przerobić, mianowicie chociażby zasada o "nie pisaniu na fb dłużej niż...", wiele dziewczyn z gimnazjum można zdobyć tak naprawdę samym pisaniem. W gimnazjum rzadko która pozwoli Ci na macanko

Ogólnie przynajmniej w moim otoczeniu, ten czas 3gim->1 lo zmienił naprawdę wiele osób.
Na dziewczyny z gimnazjum musisz podchodzić bardziej lajtowo.
Według mnie dziewczyny w wieku gimnazjalnym to bardzo proste i jeszcze bardziej podatne na uczucia osóbki, nie spotkałem się ani razy z shit testem na start znajomości. Ludzie w wieku licealnym częściej podchodzą do takich dziewczyn, dzięki czemu one częściej stosują testy
Sorry, za chaotyczną wypowiedź
A bo to trzeba po prostu rozmawiać, bo kobiety chcą tak naprawdę FACETÓW, a nie żadnych pua :_ i tyle, tamci to showmeni, a ty bądź zwyczajnie prawdziwy- to wystarczy by mieć dziewczyny.
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
wiecie najgorsze jest to, że żadnego z moich kumpli nie moge uświadomić czym jest właściwie pua i że to na prawdę działa, boli mnie to, że czegokolwiek bym im nie pokazał i czegokolwiek bym nie powiedział, to oni dalej sądzą, że najważniejszy jest wygląd i pieniądze
tak.
Mówią tak żeby udowodnić że są chujowi bo mają mało kasy. Nie tłumacz nic na siłę tylko pokaż im że te wartości nie są najważniejsze.
Chuja tam na bad boyów. Ja nie paliłem, piwa nie piłem (ale wódkę to i owszem) a można powiedzieć, że powodzenie u siebię miałem. Z wyglądu jestem raczej średni, kumpli miałem dosyć przystojnych którzy uważali się za niewiadomo jakich podrywaczy ale i tak to ja miałem lepsze powodzenie od nich. Nawet wprost się pytali co ja takiego robię, że panny do których oni zarywali wolały mnie mimo, że nic nie robiłem, żeby jakieś dobre stosunki z nimi mieć a nawet celowo je ignorowałem. W gimnazjum działają te pierwotne metody czyli pewność siebię, pozytywne podejście do życia poczucie humoru itp. Nlp, sześciany czy inne zabawy psychologiczne już znacznie mniej się sprawdzają. No i jeszcze trzeba dodać, że z racji swojego młodego wieku gimnazjalistki są dosyć naiwne i często mylą cwaniaczków takich jak Juzer opisał z chłopakami naprawdę pewnymi siebię. No ale jakby postawić cwaniaczka i takiego chłopaka obok siebię cwaniaczek zazwyczaj przegra. U mnie tak było przynajmniej.
No i jeszcze równie prawdopodobna jest możliwość, że to ty przez te dwa lata tak podniosłeś swój poziom.
Jak na młodą głowę, to Ty pierdziel to całe PUA. To jest nieprzydatne gówno, najgorsza rzecz jaką możesz sobie zrobić. Przechodziłem przez to co Ty, kiedy byłem w Twoim wieku. Przestaw zainteresowania z PUA na rozwój osobisty, zainteresuj się coachingiem itp. skoro masz predyspozycje. Skoro koledzy nie mogą się wdrożyć w PUA, to na pewno znajdziesz ludzi zainteresowanych rozwojem osobistym, metodami skutecznego działania. O wiele większy i lepszy wpływ będzie to miało na Twoje życie. Nie popełniaj błędu wielu fajnych i żywiołowych chłopaków, którzy zepsuli siebie przez to całe PUA. A tak było.
Pozdrawiam i trzymam kciuki za sukcesy w rozwoju