Dominikkow, przebiłeś chyba kobiety jak chodzi o niewygodne pytania. Jesteś mistrzem niewygodnych pytań i ironii.
Swoją drogą to miałem znajomego o wielkim sercu. Wyrywał dziewczyny brzydkie i grube. Jak się go pytali po pijaku to odpowiadał, raz dziewczynka, raz świniaczek. Jak był trzeźwiejszy to mówił, że jemu ich żal, bo wszyscy rwą te ładne, a one przyszły, wyryktowały się i nic.
Piszą Ci - odpuść... Na moje nie musi być wcale tak czarno-biało. Ze swoją aktualną kobietą 3 lata temu miałem na początku podobnie - z dupy odwoływanie, zmiany terminu, ogólnie "problemy w komunikacji" Nie dałem się ponieść emocjom i pisałem konkretnie "spotkajmy się jutro o 19". Jak zmieniła termin a nie miałem czasu to jej problem, itd., po prostu nie dałem jej odczuć, że wchodzę jej z wazeliną i układam się pod nią. Tak jak Ty czasem miałem ochotę pierdolnąć żalem że mnie wkurwia takie zachowanie, ale wiem że bym wtedy przegrał. Cóż, taki urok czasami, moja kobieta ostatecznie okazała się fajną i kochającą dziewczyną, co nie znaczy że u Ciebie będzie tak samo - obserwuj czy to gra, czy może dziewczę ma Cię faktycznie w dupie.
------
"Każdego dnia, w każdym momencie dokonujesz wyboru, który może odmienić twoje życie" - Biegnij Lola Biegnij
Odpuścić tak szybko nie odpuszczę, chyba że zacznie się robić bardzo źle.
Już nieco się uodporniłem na jej gierki, ogólnie ona zawsze kręci, do swoich najbliższych przyjaciółek (które są moimi dobrymi koleżankami), też zawsze kręciła, ściemniała itp.
Gierki zlewam i robię swoje.
Napisałem sam dzisiaj, okazało się że tak jak myślałem pojechała na kurs, na południe polski, na parę dni, od wtorku do soboty. Przepraszała że nic nie pisała, ale myślała że jestem zły na nią. Oczywiście napisałem, że nie jestem zły, jest ok. Powiedziałem, że dawno nie byłem w kinie. Ona na to, że chętnie by poszła do kina, a wraca w niedzielę. Napisałem, że zadzwonię po niedzieli się ustawimy. Krótkie "Ok, idę kupować pamiątki, przywiozę Ci coś :)"
Jak znowu zacznie się wykręcać, to jebnę chłodnik na jakieś 2-3 tygodnie, a jeśli chętnie się zgodzi, pójść na film i potem coś zjeść. No to chyba wszystko ok? Nie zainteresowana dziewczyna by nie marnowała swojego czasu.
Pytanie co mam robić na spotkaniu, ostatnio odmawiała całowania w usta, jedynie się przytulała i całowała mnie w policzek (wszystko opisałem wyżej). Jednocześnie chodząc po mieście łapała i trzymała mnie za rękę, a przy ludziach traktowała mnie jak swojego chłopaka, już nie wspominając że prasowała mi koszulę przez godzinę na wesele...
Być może trzeba dużo cierpliwości? Wiem, że kluczem może być seks, ale to może się udać tylko na jaskiniowca... przynajmniej na ten moment.
--------------------------------------------------------
Jeśli powiesz "nie udało się" staniesz się 10 razy silniejszy, niż gdybyś miał powiedzieć "co by było gdybym spróbował..."
Jeżeli chodzi o Twój ostatni post, to jeżeli serio zrobisz tak jak napisałeś, to moim zdaniem ma to sens, ALE z małą zmianą:
"Jak znowu zacznie się wykręcać, to jebnę chłodnik na jakieś 2-3 tygodnie"
hmmm, ja bym zrobił tak :
"jak znowu zacznie się wykręcać, to jebnę chłodnik na jakieś 2-3 lata, znajdę sobie inną fajniejszą dziewczynę i następne pół roku będę się śmiał z tego jak głupi byłem, że w ogóle ją chciałem"
Nie znam tej dziewczyny.. być może jej skryta, cicha, boi się , tak reaguje ,a nie ma Cię w dupie.. ale szczerze?
Jak dziewczynie się podobasz, to naprawdę ciężko to z wejścia zjebać, tym bardziej,że znasz forum, wiesz jak działać.. głową muru nie przebijesz.. wszystko ma swój czas i swoje miejsce, szanuj swój czas i siebie
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
"Okej to do ilu nieatrakcyjnych podbiłeś?"
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
Dominikkow, przebiłeś chyba kobiety jak chodzi o niewygodne pytania. Jesteś mistrzem niewygodnych pytań i ironii.
Swoją drogą to miałem znajomego o wielkim sercu. Wyrywał dziewczyny brzydkie i grube. Jak się go pytali po pijaku to odpowiadał, raz dziewczynka, raz świniaczek. Jak był trzeźwiejszy to mówił, że jemu ich żal, bo wszyscy rwą te ładne, a one przyszły, wyryktowały się i nic.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Piszą Ci - odpuść... Na moje nie musi być wcale tak czarno-biało. Ze swoją aktualną kobietą 3 lata temu miałem na początku podobnie - z dupy odwoływanie, zmiany terminu, ogólnie "problemy w komunikacji"
Nie dałem się ponieść emocjom i pisałem konkretnie "spotkajmy się jutro o 19". Jak zmieniła termin a nie miałem czasu to jej problem, itd., po prostu nie dałem jej odczuć, że wchodzę jej z wazeliną i układam się pod nią. Tak jak Ty czasem miałem ochotę pierdolnąć żalem że mnie wkurwia takie zachowanie, ale wiem że bym wtedy przegrał. Cóż, taki urok czasami, moja kobieta ostatecznie okazała się fajną i kochającą dziewczyną, co nie znaczy że u Ciebie będzie tak samo - obserwuj czy to gra, czy może dziewczę ma Cię faktycznie w dupie.
------
"Każdego dnia, w każdym momencie dokonujesz wyboru, który może odmienić twoje życie" - Biegnij Lola Biegnij
Odpuścić tak szybko nie odpuszczę, chyba że zacznie się robić bardzo źle.
Już nieco się uodporniłem na jej gierki, ogólnie ona zawsze kręci, do swoich najbliższych przyjaciółek (które są moimi dobrymi koleżankami), też zawsze kręciła, ściemniała itp.
Gierki zlewam i robię swoje.
Napisałem sam dzisiaj, okazało się że tak jak myślałem pojechała na kurs, na południe polski, na parę dni, od wtorku do soboty. Przepraszała że nic nie pisała, ale myślała że jestem zły na nią. Oczywiście napisałem, że nie jestem zły, jest ok. Powiedziałem, że dawno nie byłem w kinie. Ona na to, że chętnie by poszła do kina, a wraca w niedzielę. Napisałem, że zadzwonię po niedzieli się ustawimy. Krótkie "Ok, idę kupować pamiątki, przywiozę Ci coś :)"
Jak znowu zacznie się wykręcać, to jebnę chłodnik na jakieś 2-3 tygodnie, a jeśli chętnie się zgodzi, pójść na film i potem coś zjeść. No to chyba wszystko ok? Nie zainteresowana dziewczyna by nie marnowała swojego czasu.
Pytanie co mam robić na spotkaniu, ostatnio odmawiała całowania w usta, jedynie się przytulała i całowała mnie w policzek (wszystko opisałem wyżej). Jednocześnie chodząc po mieście łapała i trzymała mnie za rękę, a przy ludziach traktowała mnie jak swojego chłopaka, już nie wspominając że prasowała mi koszulę przez godzinę na wesele...
Być może trzeba dużo cierpliwości? Wiem, że kluczem może być seks, ale to może się udać tylko na jaskiniowca... przynajmniej na ten moment.
--------------------------------------------------------
Jeśli powiesz "nie udało się" staniesz się 10 razy silniejszy, niż gdybyś miał powiedzieć "co by było gdybym spróbował..."
Jeżeli chodzi o Twój ostatni post, to jeżeli serio zrobisz tak jak napisałeś, to moim zdaniem ma to sens, ALE z małą zmianą:
"Jak znowu zacznie się wykręcać, to jebnę chłodnik na jakieś 2-3 tygodnie"
hmmm, ja bym zrobił tak :
"jak znowu zacznie się wykręcać, to jebnę chłodnik na jakieś 2-3 lata, znajdę sobie inną fajniejszą dziewczynę i następne pół roku będę się śmiał z tego jak głupi byłem, że w ogóle ją chciałem"
Nie znam tej dziewczyny.. być może jej skryta, cicha, boi się , tak reaguje ,a nie ma Cię w dupie.. ale szczerze?
Jak dziewczynie się podobasz, to naprawdę ciężko to z wejścia zjebać, tym bardziej,że znasz forum, wiesz jak działać.. głową muru nie przebijesz.. wszystko ma swój czas i swoje miejsce, szanuj swój czas i siebie