Witam, codziennie jak rano idę do pracy to wyprowadza pieska pewna kobieta którą mijam po drodze, ona też spoglądnie na mnie lecz nic kompletnie o niej nie wiem, czy żonata czy ma kogoś, nie wiem nic, wiem tyle, że mi się strasznie podoba, jak mógłbym ją poderwać, lub zagadać tak by nie wyjść na jakiegoś dziwnego, bo okaże się jeszcze, że żonata albo ma kogoś 
Wszystko masz podane w podstawach i innych działach forum. Poza tym co tym dziwnego jeśli okaże się, że ma męża? Każda dziewczyna, którą podrywasz w klubie, pracy, szkole itd. może być zajęta i nie ma w tym nie strasznego. Więc bez obaw.
Tak... Możesz do niej zagadać. Chyba jej pies jaj Ci nie odgryzie. Podejdź i poprostu zacznij rozmowe o psie czy cos. Jesli jest serio Toba zainteresowana i spogląda to powinieneś miec troche łatwiej.
Nie ma co się bac nawet jak nie wyjdzie. Opowiem historie szybka dla przykładu. Jeździłem do pewnej pracy autobusem. Kilka przystanków po mnie wsiadała pewna dziewczyna ktora mi sie podobała. Zagadałem do niej. Pogadałem troche ale było drętwo i sztywno. Mimo to wyciągnąłem telefon by wpisala mi nr do siebie. Nie wpisała. Ja podziękowałem za rozmowę i wysiadłem i dalszych planów wobec pani nie miałem. Mimo to ona mnie unikała. Przez pierwszy tydzień przepuszczała autobus w ktorym jechałem, potem jakiś czas jej nie widziałem a później poprostu nie gadaliśmy. Myślisz, że ja sie tym przejąłem? Kto wyszedł na pojebanego? Ja ze do niej zagadałem czy ona początkowym unikaniem mnie? Noooo właśnie
NIE PRZEJMUJ SIE I PODBIJAJ A BEDZIE CO BEDZIE...
Wystraszyła czy nie mam to gdzieś, to jej problem, że "musiała" przepuszczać autobus i to jest w tym momencie ogólnie nie istotne... Morał mojej przypowieści miał być zupełnie inny a brzmi on:
-podchodź i do dziewczyny z psem zagaduj,
jej późniejszą reakcją z tym związaną się nie pałuj;)
w sumie o tym co co napisales o jej reakcji tez bym wysunal wniosek ze musiles zrobic to w jakis sposob ze odebrala ciebie jak mocnego stalkera.
Nie koniecznie musiał spierdolić. Ja z miesiąc temu zagadałem do ekspedientki w sklepie, normalna gadka, numeru nie dała wykręcając się że ma chłopaka. Teraz jak wchodzę do tego sklepu to ona spierdala na zaplecze nie wiedząc czemu... Szkoda rozkminiać.
To co ma i tak spaść, należy popchnąć.
Pies do Ciebie podejdzie, pogłaskaj go i spytaj, czy Ci ręki nie odgryzie, a dalej na spontanie rozmowa się rozwinie.
Tak poza tym, to przecież Ci nie podamy pełnego algorytmu co masz zrobić, aby ją poderwać. Po prostu zacznij rozmowę, przykładowy otwieracz Ci dałem, a jak się masz zachowywać to możesz sobie poczytać na tej lub innej stronie.
A co do bycia żonatą itd - co Cię to interesuje? Ty tylko z nią porozmawiasz, a na koniec możesz zaproponować wymianę numerów czy spotkanie. Wtedy się dowiesz, czy ma męża.
"jak mógłbym ją poderwać, lub zagadać tak by nie wyjść na jakiegoś dziwnego, bo okaże się jeszcze, że żonata albo ma kogoś"
Z takim nastawieniem, to sobie daruj.
i co z tego, że może okazać się zonata. Stracisz przez to życie, zdrowie? Cokolwiek stracisz? No pomyśl... Jak nastepnym razem będzie przechodzić z pieskiem, pogłaszcz psa, nawiąż naturalną rozmowę coś o psie czy coś podobnego. Kombinuj, gotowców ci nie damy. Jak rozmowa będzie sie kleiła powiedz, ze ci się spodobała i chces ja zaprosic na kawe, piwo, loda. To nic trudnego. Spróbować warto.