Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Podoba mi się dziewczyna, ale ona ma chłopaka

19 posts / 0 new
Ostatni
Regarder
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-09-04
Punkty pomocy: 6
Podoba mi się dziewczyna, ale ona ma chłopaka

Cześć! Mało się na tym forum udzielałem, dlatego zacznę od przedstawienia się. Jestem Kuba i lubię ten portal, bo sprawił, że inaczej patrzę na pewne sprawy.

Zastanawiałem się, czy w ogóle zaczynać ten temat, ale nie daje mi to spokoju. Jest pewna dziewczyna, którą ostatnio dobrze poznałem, bardzo dobrze się dogadujemy. Ewidentnie widać, że ją do mnie ciągnie. Ostatnio jak u niej byłem trochę nas poniosło, kultura, ale wiecie ręce były w ruchu. To jest jedna z tych sytuacji gdzie nic nie jest dosłownie powiedziane, ale ona raz się o mnie otrze, raz mnie dotknie, raz ja dotknę ją, jakiś "niewinny" całus itd.

Mój problem polega na tym, że nie wiem, czy to kontynuować, czy dać sobie spokój. Ona jest z nim już od prawie roku, co prawda on jej ewidentnie nie docenia i traktuje źle, przez co ona często się smuci, ale z pewnego powodu nie chce z nim zerwać. Jeśli chodzi o mnie to sam nie wiem co myślę. Ona jest interesującą kobietą, jak już mówiłem bardzo dobrze się dogadujemy, jeśli chodzi o wygląd to też jest niczego sobie.

Chciałem poznać wasze zdanie na ten temat. Jeśli w złym dziale to wrzuciłem, to przepraszam, ale to jest pytanie początkującego... Smile

Pozdrawiam,
Kuba

Majorken
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Nowy Sącz/Kraków/Tarnów/Brzesko

Dołączył: 2013-11-11
Punkty pomocy: 9

Najważniejsze jest to co TY o tym sądzisz, Twoje poglądy, jeśli dla Ciebie jest to OK, to nie widze poblemu Wink

Jestes mężczyzną czy c**ą, miej jaja robić to na co masz ochote i nie sugerować sie opinią innych.

Nauka na własnych błędach jest najbardziej bolesna, ale zarazem najskuteczniejsza.

Regarder
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-09-04
Punkty pomocy: 6

No według mnie nie ma w tym nic złego, bo przecież do niczego jej nie zmuszam, ale nie chcę tego zostawić w obecnej postaci. Chcę albo zrobić krok do przodu albo zrezygnować. Niestety nie mam żadnej ciekawej wizji na następny krok, bo nie chce przesadzić. Macie jakieś propozycje?

noover
Portret użytkownika noover
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-10-02
Punkty pomocy: 309

Skoro nie widzisz w tym nic złego to działaj tak jakby tego chłopaka wcale nie było. Nie rozmawiaj o nim, ucinaj jej gadki, a sam ją podrywaj tak jak wolną, nowo poznaną pannę. Lepiej przesadzić i wiedzieć na czym się stoi, kto wie czy to akurat nie będzie ten krok do przodu.
Może być też tak, że w danej chwili robisz za pocieszyciela jeśli mają akurat trudniejsze chwile w związku i za tydzień czy dwa kopnie Cię w dupe jak już nie będziesz potrzebny.

Regarder
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-09-04
Punkty pomocy: 6

Myślałem o tym, ale to raczej odpada, bo z tego co ona mówi to nie mają kiepskiego okresu. W każdym razie posłucham twojej rady i zadziałam tak jak w każdym innym przypadku, ale będę ostrożny, żeby się nie wkręcić za bardzo Smile

septo
Portret użytkownika septo
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: '83
Miejscowość: gdzieś w Pyrlandii

Dołączył: 2013-05-14
Punkty pomocy: 1845

macie po 19 lat. piosenka zaczyna się od "ja mam 20 lat, ty masz 20 lat.." więc kwestie moralne zostaw na czas, kiedy pojawią się na palcach GPS, albo chociaż gdy ludzie wspólnie mieszkają albo coś.

tutaj sprawa wygląda tak, że panna od ciebie odbiera to, czego nie daje jej tamten kolo (skoro jej nie docenia itd.). Z pewnego powodu nie chce z nim zrywać. Wg mnie powodem jest twoja słaba postawa. Dziewczynka trzyma dwie gałązki, tamta wydaje się silniejsza.

Pytanie, brzmi czy fajniej jest być paśnikiem, do którego głodne sarenki podchodzą polizać gródkę soli, czy amboną, z której padają do sarenek konkretne strzały ?

Regarder
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-09-04
Punkty pomocy: 6

Twoje zdanie przemawia do mnie bardziej niż przedmówcy, ponieważ tak jak zauważyłeś jesteśmy młodzi i tak dalej, ale z drugiej strony to faktycznie jest trochę nie fair. Użyłeś ciekawej metafory tylko nie do końca wiem jak ją interpretować...

Heitech
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Suwałki

Dołączył: 2013-09-19
Punkty pomocy: 2

Ja miałem podobny problem, tyle, że byłem w lepszej sytuacji bo było KC, spotykanie w domu. Ja bym na Twoim miejscu sobie odpuścił zajęta Pannę bo szkoda Twojego cennego czasu przez ten czas byś poderwał inną i zapewne lepszą. Jak już nie będzie miała fagasa to wtedy spróbuj jak Ci się tak bardzo podoba Smile

Regarder
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-09-04
Punkty pomocy: 6

Chyba faktycznie nie ma co się gorączkować, odpuszczę, poczekam i się okaże co będzie z tym dalej. W między czasie zakręcę się wokół jakiejś innej. Dzięki panowie za rady Smile

groom
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: dsad

Dołączył: 2012-05-16
Punkty pomocy: 283

jakbym miał się przejmować tym że jakaś laska jest zajęta to do tej pory byłbym prawiczkiem Smile Pamiętaj to ona jest zajęta i to ona może mieć moralniaka nie Ty. Ona ma rozum i nie zrobi niczego czego nie bedzie chciala zrobic. Mozesz śmiało zarywać zajęte ale nigdy z żadną nie wchodz w żadne związki. Spotykanie się, fajne spędzanie czasu, seks, jakieś koleżeństwo ale nic więcej. Trzymaj się takiej ramy i nic im nie obiecuj, nie wymagaj żeby rzuciły tamtego. W ten sposób stanie sie dokładnie odwrotnie, laska sama spuści boya w kiblu i będzie chciała związku.

Sangatsu
Portret użytkownika Sangatsu
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ???
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2010-06-12
Punkty pomocy: 1477

Nie wbijaj się w czyiś związek,lepiej poczekaj aż zerwą i dopiero potem działaj...ona może być po prostu dla Ciebie miła...

,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"

Walkie101
Portret użytkownika Walkie101
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 1010

Twój problem, jak i problemy kilku innych pytających tutaj na forum można by podsumować zdaniem: "Jest chujowo, ale stabilnie". No właśnie - masz sobie jakąś tam relację, wszystko było cacy, dopóki nie pojawiły się te niezręczne sytuacje. Teraz już jesteś po prostu zmuszony to rozwiązać, bo będzie już tylko bardziej niezręcznie, któraś strona zacznie się w to angażować. A więc jedyne wyjście(oczywiście jeśli Tobie zależy), to zaatakować pełnią sił, nie przejmować się czy zakończy się to porażką, czy sukcesem. Porażka i tak będzie lepsza niż jak miałbyś skończyć np. tak jak tutaj... http://www.podrywaj.org/forum/ba... Przeczytaj ku przestrodze:D

groom
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: dsad

Dołączył: 2012-05-16
Punkty pomocy: 283

i jeszcze jedno, jeśli ona się tak zachowuje będąc z kimś to wiedz że ten ich związek już się praktycznie skończył, nie jest to kwestia czy tylko kiedy. Jak nie Ty to zrobi to inny. Pamiętaj że dość duża grupa kobiet nie puści jednej gałązki póki nie chwyci drugiej. Jest to tzw robienie gruntu. Wiele kobiet nie potrafi być samych i woli być z byle kim. Miałem kiedyś dziewczynę która 3 razy zostawiała (i potem wracała) chłopaka z którym była 8 lat i za każdym razem odchodziła do innego, nigdy nie była sama, zawsze miała kogoś w zapasie, mimo że ona twierdziła dokładnie odwrotnie.

noover
Portret użytkownika noover
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-10-02
Punkty pomocy: 309

Sam zawsze byłem zdania, że w czyjś związek nie powinno się wpierdalać ale przemyślałem to głębiej i powiem tyle, że jebać to. (o ile nie są to moi znajomi) W życiu trzeba zawalczyć o swoje bo nikt nam nic na tacy nie da, sięgnąć po to czego się chce bez krzty skromności, tak samo nieraz bycie egoistą i skurwysynem bardziej popłaci aniżeli miłym i skrytym pasikonikiem. Jeżeli tylko to wszystko jest zgodne z Tobą i nie łamiesz swoich zasad, a panna Ci się podoba to czemu nie?
Wychodzę z założenia, że kobiety jako, że też mają mózg (większość Smile) tak jak i my faceci, więc potrafią pomyśleć za siebie. Potrafią powiedzieć NIE!
Kobieta szczęśliwa w związku powie Ci NIE! a jeśli dalej będziesz się podwalał to usłyszysz kulturalne spierdalaj i obcas na jajach. Jeśli jednak daje Ci pole do popisu i sama okazuje zainteresowanie to moim zdaniem droga wolna bo ten ich związek to już tylko z nazwy i tak jak napisał kolega groom, ona tylko czeka aż jakiś inny pojawi się na horyzoncie. Swoją drogą trochę później byłbym ostrożny wobec niej.

Dam przykład, kiedyś jakiś koleś podwalał się do mojej dziewczyny. Może to któryś z was? bo twardy zawodnik z niego był słyszałem Laughing out loud Siedziała na ławce w parku i bodajże czytała książkę, gość podbił, coś tam, że mu się spodobała blabla. Ona mu od razu na wstępie, że ma chłopaka i nie jest zainteresowana. Typ nie poddawał się, nawijał dalej. Ona w pewnej chwili już się wkurwiła, że nie chce się typ odczepić i powiedziała, że musi iść do domu to ten jeszcze na siłe ją odprowadził kawałek i chciał nr. telefonu. Powiedziała wpieniona NIE! i czesc. Śmiała się później, że gość natarczywy taki, że aż się przestraszyła go i chciała jak najszybciej uciec.

Regarder
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-09-04
Punkty pomocy: 6

Zdania są mocno podzielone, chociaż coraz więcej jest za tym, że to nie jest takie złe. Ja w sumie też uważam, że to nie jest takie złe. Tylko, że ja nie planuje się z nią wiązać, a tylko spędzić parę miłych chwil Smile
Właśnie dlatego mam te rozterki...

Miszczu
Nieobecny
Wiek: Kilka wiosen za sobą.
Miejscowość: A czy to ważne?

Dołączył: 2013-02-25
Punkty pomocy: 354

Okey, z góry stwierdzam ,że przebrnięcie przez wszystkie "odpowiedzi" i komentarze nie było łatwym zadaniem a więc: "Zastanawiałem się, czy w ogóle zaczynać ten temat, ale nie daje mi to spokoju. Jest pewna dziewczyna, którą ostatnio dobrze poznałem, bardzo dobrze się dogadujemy. Ewidentnie widać, że ją do mnie ciągnie" - korzystając z tego cytatu przypomniał mi się tekst z kabaretu: " No co Ty sam siebie pytasz i sam sobie podpowiadasz?!".

Chłopie :
- lubisz Ją
- ona lubi Ciebie
- dogadujecie się
- to coś więcej niż przyjaźń (tak się Tobie wydaje)
- Ona ma chłopaka (a nie Ty?)

To ,że panna ma chłopaka, to jej problem. Sam mam przyjaciółkę z którą jak sie spotykam to wyglądamy jak para, ale to akurat inna bajka bo z góry było ustalone że to tylko relacje kumpelskie (buziaki, przytulanie, grzanie jej rąk) - to taki standard - obydwoje wykorzystujemy siebie nawzajem ale dobrze nam z tym - fajne beki z tego wychodzą.

Tak czy owak Ona też MA CHŁOPAKA - i co mi do tego? Jak pozwala się np. złapać za tyłek to tego potrzebuje, jak da się pocałować , to tego chce a to co ona robi e swoim chłopakiem i czemu jestem ważny w jej życiu to nie moja sprawa.

Ktoś mądry kiedyś napisał : "Podoba Ci się Ona , czy Jej chłopak?" - z tego co widzę to częściej piszesz o nim, niż o Niej. Trochę za bardzo Ci zależy, ale trudno. Sęk w tym, że nie możemy popadać w paranoje. Czy pytając kobietę o godzinę na przystanku dodając jakiś dowcip - pytasz, czy Ona ma chłopaka? NIE - a powiedzieć Ci czemu? - bo to JEJ PROBLEM.

Co do tematu. Jeżeli panna pozwala się całować, jest z Tobą związana , a ma chłopaka, to przecież chłopaka można zmienić - przecież nie mają kredytu, dziecka, domu i obrączek na palcach.

Podrywy zajętych lasek istnieją i są całkowicie normalne - gdyby nie były szczęśliwe w swoich związkach to nie szukałyby nowych - prawda? A więc jeżeli podrywasz zajętą pannę (nie musisz o tym wiedzieć) a ona to odwzajemnia to może szuka innego partnera?

http://www.podrywaj.org/podryw_z... - poczytaj i przestań wierzyć w iluzję : "1 życie , 1 partner, 1 praca" - gówno prawda.

Bless!

"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".

"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".

Magon
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 37
Miejscowość: W-wa

Dołączył: 2011-02-13
Punkty pomocy: 207

No dobra desperacie:

Autorze, sprawa jest prosta. Poznaj człowieku trochę kobiet, wyjdź do ludzi, znajdź sobie jakieś fajne hobby, to skończą się dylematy dotyczące podrywania tej jednej zajętej.
Fajnych, wolnych SHB na świecie jest tyle, że nie będziesz wiedział z którą się związać, więc po kiego ładować się w krzywe akcje z laską, tylko dlatego, że fajnie Ci się gada?

Co do odbijania kobiet:

Na chuj Ci ten kaktus?

Jeśli laskę odbijesz, to masz jak w banku, że ona to uzna za normę i bez skrupułów przekręci Cię, gdy pojawi się następny (bo dlaczego nie, skoro to "normalne" i już tak robiła?).

Drugi problem to jej gach, nie wiem jaki to koleś, ale też zawsze może by problem.

Na koniec inna sprawa:

"...Ona powiedziała, że jest nieszczęśliwa, że jej facet jest zły..."

Człowieku, widziałeś kiedyś kobietę w związku, która jest "szczęśliwa"?
Ja jeszcze nie spotkałem - pierniczenia o nieszczęściu, to standard laski w związku.
Laska Ci truje tyłek swoimi problemami, cmoknie się z Tobą, a wieczorkiem i tak biegiem poleci do łóżka swojego faceta. One tak mają po prostu, potrzebują kogoś, komu wyleją swoje żale...
Raz już byłem kilkutygodniowym pocieszycielem, a pół roku później laseczka "nazwisko zmieniła"...

Zatem co powie "wujek Dobra Rada"?

Pierdol to, nie ładuj się w szambo, znajdź sobie jakąś normalną laskę, bo fajnych, wolnych i sexy wcale nie brakuje. Im więcej lasek poznasz, tym mniej będziesz nabuzowany.

----------------------------------------

"...gdy kruszą się kawałki brązu, srebra albo żelaza, kowal scala je w jedno i tak tworzy się wieź..."

Regarder
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-09-04
Punkty pomocy: 6

Witam ponownie Panowie,
minęło parę dni, przemyślałem sprawę, trochę podziałałem i w ramach swego rodzaju zamknięcia tematu postanowiłem napisać parę słów.

Ostatecznie stwierdziłem, że to bez sensu, bo laska zaczyna mieć jakieś humory, raz zaraz mi wlezie do łóżka, a za chwile nie ma czasu, bo chce coś porobić z nim. To nie na moje nerwy. Zamykam ten wątek i idę poznać jakieś nowe kobiety Smile

Dzięki za rady.
Pozdrawiam,
Kuba

Rade
Nieobecny
Uwaga! Kasuje i edytuje swoje wpisy!!!
Wiek: 25
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2012-10-08
Punkty pomocy: 4

Nie chcę zakładać nowego tematu.
A co z sytuacja, gdy ona jest w związku dopiero miesiąc, zgadza się na czekoladę (nigdy nie była), dopiero po zaproszeniu na łyżwy wspomina o chłopaku (na łyżwach też dawno nie była.)?

Dla jasności powiem, że rozmowa wyglądała tak:

Ja: Środa 17:00 pójdziemy na łyżwy
Ona: Ale wiesz, ja mam chłopaka (tu się dowiedziałem, że ma)
Ja: I co z tego?
Ona: Czy to ma być randka?
Ja: To, że do Ciebie dzwonię nie oznacza od razu randki
Ona: Hahaha na tak, zastanowię się

Potem odzywa się na fb, rozkręca tematy, o których mówiliśmy "na spotkaniu" typu jej zainteresowań i co najważniejsze, nie odmawia tylko mówi "zastanowię się :P" gdy przypomniałem o łyżwach
Chłopak istnieje (po zaproszeniu zmieniła status związku na FB) jednak ewidentnie nigdzie nie zabiera.