A więc witam, jakieś 3 miesiące temu wprowadziła się dziewczyna do mojej miejscowości (wsi) i dopieor niedawno ją poznałęm, ponieważ praktycznie nie wychodziła z domu. A więc w piątek ją poznałem, wczoraj się z nią spotkałem i dzisiaj, dostałem dzisiaj od niej numer, w sumie nawet sama zaproponowała żebym dał jej swój numer. Bardzo fajnie mi się z nią rozmawia i chciałbym dążyć do związku z nią lecz pojawia się problem bo ma chłopaka, z którym jest już 2lata lecz wiem, że ten chłopak to sztywniak i jest bardzo zazdrosny i nie mówi mu o spotkaniu ze mną... Jak na razie chyba dobrze mi idzie bo sama dzisiaj do mnie napisała i powiedziała, że bardzo się cieszy, że mnie poznała, i czy się na nią nie obraziłem za to, że mi buziaka nie dała, wiem, że to troche głupie ale napisałem, że żartowałem z tym, potem kilka sms co tam itp. Ale za bardzo nie wiem co robić dalej aby tego nie zepsuć. Nawet sama zaproponowała spotkanie z czego się bardzo ciesze:) Tylko jakby to tak ładnie rozegrać aby ją poderwać? Oczywiście jest dotyk podczas rozmowy i nie wiem czy odważyć się i dać jej zawsze buziaka na pożegnanie? Czy .jeszcze troche poczekać aby jej nie wystraszyć. Ja i ona mamy po 18lat.
dotyk jest - to dobrze, tak trzymaj.
buziak na pożegnanie - tutaj nie masz się nad czym zastanawiać, na pożegnanie możesz śmiało dawać, a co do buziaka w trakcie spotkania musisz wyczuć odpowiedni moment i tutaj lepiej poczekać trochę dłużej ( ale bez przesady, na 2-3 spotkaniu już powinien być taki buziak zaliczony, oczywiście jeśli te spotkania będą odpowiednio przez Ciebie prowadzone i będziesz czuł że ona jest Tobą zainteresowana ). A dzięki buziakowi na pożegnanie, jest duża szansa że będzie po spotkaniu o Tobie myśleć, więc dawaj i się nie przejmuj!
** PAMIĘTAJ!: Jutra może nie być...
Lepiej żałować tego co zrobiłeś, niż tego czego bałeś się zrobić..
**
wiesz, jestem w tym samym przedziale wiekowym i z doświadczeniem, więc powiem Ci że wśród tych dziewczyn w przedziale do 20lat to jest normalne.. One po prostu sprawdzają się w związkach, szukają czegoś, ale w większości przypadków same nie wiedzą czego ( są z facetami w związkach po kilka miesięcy, lat ) a cały czas szukają kogoś lepszego, a takiego faceta z którym są obdarzają jakąś dziwną i chorą miłością w której stosują mase gierek itd na swoją korzyść heh..

w sumie to szkoda się dalej wypowiadać, laski w tym wieku są tak niedojrzałe że już dalej tego opisywać nie będę..
ale prawda jest taka że czasem są z jednym gościem w związki jakiś dłuższy okres, a potem nagle go zdradzą albo zostawią dla innego i z tym innym już są długie lata i się wzajemnie szanują, mimo to że swojemu poprzedniemu partnerowi nie okazały tyle szacunku co obecnemu..
Taki ten świat jest pojebany
** PAMIĘTAJ!: Jutra może nie być...
Lepiej żałować tego co zrobiłeś, niż tego czego bałeś się zrobić..
**
taka mała dygresja Snoofie i podpowiedź dla Ciebie i dla założyciela tematu.

Zajrzyjcie do artu Bane: "Rozbijanie zwiazków. Pro/Contra"
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
To wygląda jakby to ona ciebie poderwała. Jeśli za szybko uzna że cię zdobyła to w urwie z tobą kontakt. Ja bym się spodziewał masy shit testów które są normalne dla lasek grających na 2 fronty, muszą przecież zdecydować który z was jest lepszy.
KU.... Ja już nie mam siły czytac takich postów.
Macie rozum ?
Myślcie, przyznaje że nawet trgonie czytam.
Ruszczie swoje szare komórki i nie dodawajcie kolejnych takich samych postów.
Macie internet? książki ?
Czytajcie a nie zadawajie tyle pytań!!!!!!!!!
do ugrania jest ruchanko, ale czy odbicie jej? no sorry to juz wyższa szkoła jazdy.
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
"ma chłopaka, z którym jest już 2lata lecz wiem, że ten chłopak to sztywniak i jest bardzo zazdrosny i nie mówi mu o spotkaniu ze mną..."
Skąd wiesz? Od niej? Od laski, z którą widziałeś się dwa razy? Żebyś się kur.. nie zdziwił. Dystans, dystans, dystans i jeszcze raz dystans do tego, co Ci laska mówi, szczególnie świeżo poznana. Nie przyszło Ci na myśl, że może ona przygody tylko szuka? I nie mówi facetowi o spotkaniu nie dlatego, że ten jest zazdrosny, tylko dlatego, że to ona w chuja leci? A Ty się na związek nakręcasz chłopie, i to po 2 spotkaniach...
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.
Przeczytaj to co jest w banerze www.podrywaj.org i sie kurwa nie zastanawiaj nad drobiazgami. Uzyj mozgu i spontanicznosci..
Twój Mistrz.
Ja bym sie spotykał jeszcze troche, żeby utwierdzić się, że pasujecie do siebie. Jeśli tak, to porozmawiać o tym. Możesz powiedzieć czego chcesz. Nie w sensie "kocham Cię i musze z Tobą być". Ja bym to zrobił w taki sposób:
Powiedziałbym, że fajnie mi się z nią spędza czas i chciałbym czegoś więcej od niej.
Może być też tak jak mówi Biały Jeleń. Szuka laska kochanka i trafiłeś się.
Moją radą jest, żebyś dążył do seksu jak najszbyciej i potem pogadał co dalej. Tylko seks czy związek.
Życie da Ci tyle, o ile je poprosisz
A więc posłuchałem was i spotkałem się dzisiaj z nią. Pogoda mi troche w tyej rozmowie pomogła bo było zimno a ona trochę słabo się ubrała i było jej zimno więc dałem jej swoją kurtkę lecz tak pizgało, że nie mogłem wytrzymać i przytuliłem się do niej i zacząłem wątek zaczynając co dalej z nami będzie i wiem, że ona z tym chłopakiem za dobrze się nie czuje, nie chodzi o to, że ją zdradza czy coś ale jest po prostu jak to ująłem na samym początku sztywny. Opowiadała mi nawet, że jak jego koledzy komplementowali ją to był tak zazdrosny, że chciał ją zabrać do domu. Nie chciałęm za bardzo jej dzisiaj naciskać aby wybrała mnie czy coś, będe starał się być taki jaki jestem teraz i wydaje mi się, że bedzie dobrze;) A już potem było KC, sądze że dobrze to rozegrałem tylko najgorsze jest to, że idzie z nim teraz na wesele no ale moja wina w tym jest bo trzeba było o wiele wcześniej zagadać.
Dokładnie! Dodam jeszcze, że warto rozważyć opcję pojawienia się na tym weselu niezapowiedzianie - dzięki zaskoczeniu rozwiejesz wszelkie wątpliwości, jakie laseczka może jeszcze mieć odnośnie Was...
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.
Chciałbym tak zrobić lecz to jest wesele jej siostry i jej rodzice są za tym chłopakiem i przez taką sytuację mógłbym zepsuć to wszystko więc chyba lepiej będzie jak nie będe robił jej tam szopki. Wezme ją na mojej kuzynki 18:)
Dzisiaj się z nią spotkałem i już zachowywaliśmy się jakbyśmy byli parą, i znowu zacząłem temat o jej chłopaku i ona mi zaczęła tłumaczyć, że nie może tak po prostu go zostawić bo nic jej nie zrobił i się mnie pytała ską może mieć pewność, że jej nie zostawie po jakiś tam czasie. Ogólnie jest naprawdę dobrze bo jest już cały czas KC, przytulanie, chodzenie za ręke lecz mówi, że ma wyrzuty sumienia bo nie ejst wierna temu chłopakowi ale jej od razu powiedziałem, że i tak będę się starał o nią bo idealnie wypełnia mój czas. Jak dalej się zachowywać, czy już nie pytać się o jej chłopaka, zachowywać się tak jakby go nie było?
"znowu zacząłem temat o jej chłopaku"
"ona mi zaczęła tłumaczyć, że nie może tak po prostu go zostawić bo nic jej nie zrobił"
"pytała ską może mieć pewność, że jej nie zostawie po jakiś tam czasie."
"ale jej od razu powiedziałem, że i tak będę się starał o nią bo idealnie wypełnia mój czas."
Ja jebie... aż zrobiłem sobie printskrina, gdyby jednak któryś z modów usunął ten temat.
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.
Coś zjebałem czy o co Ci chodzi? o złą składnie zdania? Na szybko to zostało napisane i starałem się odwzorować troche tą sytuacje i tyle, bez spiny.
...
poukładam sobie puzzle...
przynajmniej zajmiesz się czymś miej bezproblemowym...
...wypełnisz sobie wolny czas...
Masz...
hobby, zainteresowania lub itp...
NIE - to patrz u samej góry...
TAK - to rozwijaj swoje zainteresowania...
Kobiety to dodatek do życia nie wypełniacze ("wolnego") czasu...
Wtedy Twoim największym problemem będzie brakujący puzzel lub dlaczego on tu nie pasuje...
A nie jak odbić dziewczynę innemu...(wciskać puzzel w niepasujące miejsce)
Zamiast sobie znaleźć pasująca miejsce dla danego kawałka układanki(wolną dziewczynę - tego kwiatu(puzzli) jest pół światu(...)
Filozofia by Zero:D
P.S. PATRZ PODSTAWY
"Schizofrenik - rzadko biorę lekarstwa i się nie leczę(...)"
Dobry motyw z tymi puzzlami. Dokładnie kobieta jest tylko dodatkiem do mojego życia. Lecz zachowania swojego nie zmienie wobec jej, będę się zachowywał tak samo i zobaczymy jak to się wszystko ułoży.
Przepraszam, ze to napiszę, ale nie mogę się powstrzymać:
ARKO!!!! Spier... na lewo!!! ALE JUŻ!!!!!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Hahah ale ja nie wiem o co Ci teraz chodzi
przeczytaj wszystkie artykuły z tej strony! są po lewej stronie
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Czytam właśnie i trochę za bardzo wkręciłem się w to ale to chyba z powodu tego, że dawno kobiety nie miałem, jutro jade z nią samochodem do szkoły więc trochę będe się już pilnował. A jeszcze jakby tego było mało to właśnie mi napisała sms, że ona tak nie może na 2 fronty i jak na razie możemy zostać kumplami bo nie chce temu chłopakowi przykrości sprawić, odpisałem, że nie będe z nią rozmawiał na taki temat przez telefon. Kobiet się za chuja zrozumieć nie da ale podchodze z dystansem do tego;) Wyjebka, nawet sam się nie spodziewałęm tego, że moge tak zajść daleko i czy wyjdzie na dobre czy nie i tak jestem zajebiście z siebei dumny, że posunąłem się tak daleko!