Siemano!
Ostatnio postanowiłem podejsc do kobiety, z którą z powodu braku czasu zaminilem dwa zdania. Wymienilismy się IMIONAMI I NAZWISKAMI, numeru nie chciała podać. Nie chciałem jej naciskać, na wszystkim znanym nam portalu, ona napisała mi, ze ma teraz zły okres, matura i jakieś problemy i nie moze sobie pozwolić na cokolwiek. Nie chcę panny zdobywać przez internet, chodzimy do innych szkół.
Co myślicie o tym, abym się przeszedł pod jej szkołę i "przypadkowo" spotkał się z nią po jej lekcjach?
Pozdrawiam 
widzę że masz za dużo wolnego czasu kolego
słynne motto stronki:
"inne też mają"
;]
"Przegrany jest ten, który nie spróbował"
Stary odpuść sobie nie jest Tobą zainteresowana. Matura i inne bzdety to tylko głupie wymówki. Gdyby chciała się spotkać to by godzinkę czy dwie w tygodniu znalazła.
Weź wyluzuj, jak Ty byś się czuł gdyby jakaś dziewczyna, która Ci się nie podoba przypadkowo znalazła się pod Twoim miejscem codziennej edukacji i Cię zagadywała?
Poza tym, zamieniłeś z nią tylko dwa zdania i tak zdążyłeś się w niej zadurzyć, żeby takie akcje odwalać? Jeszcze raz wyluzuj...
Jak masz czas aby iść zagadać do dziewczyny to miej czas zachęcić ją do siebie, rozmawiać z nią i najlepiej zaprosić ją na kawe czy spacer.. Gdy to zrobisz wtedy nie będzie problemu z numerem.
"Pierwsza minuta może być ostatnią dlatego ceń jak ostatnią."