Witam
Jestem na rozbiegu mojej kariery niestety mam spore luki w wiedzy.
Jestem 15 letnim uczniem kl.II.
Mam ogromne problemy przede wsztstkim z rozpoczeciem rozmowy probowalem ale ze zlym skutkiem.
Moim kolejnym problemem jest rozkochanie w sobie kobiety ZAWSZE jak probuje to zrobic to ja sie w niej zakochuje chociaz tego nie chce.
Mam tez problemy z "falszywymi" kolegami, gdy probuje cos zdzialac oni wszystko psuja smiejac sie ze mnie co mnie rozprasza. prosze o pomoc
Z gory dzieki
Darek
Pij dużo mleka i jedz steki a wszystko się ułoży
Jeśli mówisz prawdę nie musisz niczego pamiętać.
Steki już nie są w modzie
TERAZ TALARKI SIE JE ŻEBY BICA MIEĆ
Kiedyś usłyszałem jedną bardzo mądrą rzecz, że na świecie nie ma ludzi normalnych i nienormalnych, tylko są ci pozamykani w zakładach i ci którzy nie zostali przebadani.
coś w podobnym wieku zacząłem dogłebnie wdrążać się w tą zabawę!
mam dokładnie takie same problemy z "Kolegami" , więc nie przejmuj się, Pamiętaj! Oni wszyscy Nam zazdroszczą i tyle , jesteś w 2 klasie gdy pójdziesz do średniej to będziesz miał z górki by nawiązać dobre kontakty.. więc nie przejmuj się niczym i dużo działaj..
dlaczego często się zakochujesz?
poznajesz za mało atrakcyjnych kobiet! - też kiedyś tak miałem!
Rozwijaj się , nie patrz na nic tylko do przodu , brnij ku rozwoju własnego siebie i Najważniejsze zaakceptuj własnego siebie w 100 % niezależnie jakim jesteś człowiekiem ;]
jak to hajmdal napisał : "przekuj wady w zalety! "
Pozdrawiam i powodzenia ;]
co do jedzenia to dużo warzyw i owoców ! :]
Doświadczenie – to nazwa, którą każdy nadaje swoim błędom. -Oscar Wilde-
wiesz co, masz prawie 15lat i powiem Ci tyle - najlepiej przynajmniej na rok, dwa odpuść sobie te tematy i pokop w piłke, czy co tam wolisz, bo to się robi w takim wieku, a nie bierzesz się za "uwodzenie kobiet", uwierz mi że te nasty w twoim wieku, nie są nawet warte zachodu, a co dopiero te rzeczy co tu są, to o dupe rozbić - na takie dziewczynki nie działają..
** PAMIĘTAJ!: Jutra może nie być...
Lepiej żałować tego co zrobiłeś, niż tego czego bałeś się zrobić..
**
Dziwi mnie takie podejście.
Dzieciak właśnie jest w okresie dojrzewania i powinien dojrzewać.
Za dwa lata jego koledzy będą mieli doświadczenia, będą pewniejsi i będą mieli fajne laski, a on będzie popadał w coraz większe excusy, bo zamiast doświadczać i uczyć się życia piłkę kopał.
Oczywiście 15latce do kobiety daleko ale by nabywać pewności siebie, doświadczenia i by pracować nad własnym charakterem to odpowiednia pora.
Nie chcę się wykłucać wiec daruję sobie pewną uwagę.
Miłej nocy
dziwi Cię powiadasz..
po przeczytaniu twojego posta, stwierdzam że masz w tym coś racji - to fakt..
ale spójrz na to tak - po co chłopak co ma 15lat, ma się już zaczynać użerać z tymi wszystkimi dziewczynami, kobietami itd? wiadome, pewność siebie powinno się budować od dziecinstwa i takie doświadczenie im wcześniej się zdobędzie, tym lepiej dla siebie, no ale spójrz, będzie mial 30 lat i co? będzie pamiętał tyle, że siedział w domu, czytał blogi, czasem wyskoczył gdzie na DG czy NG, pootwierać coś, a w takim wieku to ważne jest by się bawić i mieć w dupie takie rzeczy jak otwieranie jak zawodowy PUA itp.. ;]
wszystko od niego zależy, bo zawsze można połączyć jedno z drugim, ale nie każdy ma na to głowe, czas i siły po prostu..
więc tutaj opinie z pewnością będą podzielone i nie ma co się rozpisywać więcej na ten temat..
również miłej nocy życzę
** PAMIĘTAJ!: Jutra może nie być...
Lepiej żałować tego co zrobiłeś, niż tego czego bałeś się zrobić..
**
Witaj.
Jestem trochę starszy od ciebie ale uwierz, że jeszcze pamiętam gimnazjum i wiedz jedno: 15 latka to jeszcze nie kobieta.
Wygląda jak kobieta, często zachowuje się jak kobieta ale to jeszcze nie jest kobieta
To jeszcze okres dojrzewania, a większość porad/ technik dotyczy dojrzałych kobiet, które przeżyły swoje i wiedzą czego chcą.
Więc pierwsza rada dla ciebie to: korzystaj z porad dotyczących pracy nad sobą ale na razie podchodź na luzie do wszystkich reguł i schematów.
Twoi rówieśnicy to idioci i nie tylko będą ci psuć ale też często dając atrakcyjnym dziewczynom dowód ich wyższości w postaci pieskowania etc. budują ich pewność siebie...
Dlatego nastolatki są bardzo różne. Jedna, tudzież popularna w szkole laska będzie miała nie wiadomo jakie oczekiwania, więc jak do niej podejdziesz i zagadasz to się nie wciągnie nawet w rozmowę, bo będzie oczekiwać cudów, żonglowania i chuj wie czego.
Jednak ty jesteś mądrzejszy i wiesz, że ta dziewczyna, na którą wszyscy lecą nie ma nic interesującego do zaoferowania.
Dlatego druga rada: Szukaj tam gdzie inni nie zaglądają. Często niepozorne dziewczyny okazują się niesamowite przy bliższym poznaniu. Nie ograniczaj się. Powiedzenie "cicha woda brzegi rwie" często sprawdza się i pozornie skryta czy nieśmiała dziewczyna może okazać się dużo bardziej ciekawa niż gwiazdeczki.
Poza tym takie obiekty są bardziej wdzięczne i same często aktywnie prowadzą rozmowę.
Zapewniam: Pamiętam te czasy. Właśnie mi przypomniałeś i żałuję tego czego nie zrobiłem.
Nie popełniaj moich błędów. Nie przejmuj się kolegami bo to dorastający zakompleksieni idioci szukający akceptacji. Najlepiej ich ignorować. Pośmieją się w grupie ale każdy w głębi będzie ci zazdrościł jaj, że masz czelność robić co chcesz i nie zwracać uwagi na opinię publiczną.
Dobranoc
Dzieciństwo masz tylko jedno, a panienek możesz mieć setki.
Pić, pierdol*ć, nie żałować!
dokładnie, więc się zastanów czy nie szkoda Ci czasu na takie nauki jak "zawodowy PUA" w wieku 15lat, chyba że potrafisz połączyć przyjemne z pożytecznym w tym wieku, ale w to wątpie, przemyśl to dobrze, bo te laski w twoim wieku to możesz otwierać bez problemów - wystarczy być śmiałym(odważnym) i otwartym na nowe znajomości po prostu..;]
** PAMIĘTAJ!: Jutra może nie być...
Lepiej żałować tego co zrobiłeś, niż tego czego bałeś się zrobić..
**
Na kolegów mam dobry sposób, mianowicie strzał pięścią w mordę
bardzo skuteczne, nawet jak dostaniesz sam w ryj to budujesz u durniów szacunek. miałem w gimnazjum takiego kolegę, który nie był ani dobrze zbudowany ani nie umiał się bić, ale jak ktoś miał coś do niego to zawsze dostał w ryj i później już nikt go nie zaczepiał a on podrywał fajne laski.
Kolegów olej...albo masz niedojrzałych kolegów...albo nieodpowiednie towarzystwo sobie dobrałeś.
Hmm 15 lat ?
Odpuść sobie podrywanie na rok czy dwa
A jak masz 15 lat to jakie dziewczyny Cię interesują ? rok lub 2 młodsze ? czyli 13stki ?
Na takie to chyba wystarczy tekst : Chcesz ze mną chodzić ? W dodatku napisanym na gg.
Pamiętam jak koledzy tak robili i to skutkowało
hej.niewiele mogę Ci poradzić w kwestii praktyki,ale mam kilka uwag.
)więc się nimi nie przejmuj,tylko rób to co Ci odpowiada,bo to zostanie z Tobą pewnie na zawsze.jeśli nie jako wspomnienia,to element charakteru.
1.co zrobisz jak ją ROZKOCHASZ?:)nie wydaje mi się,aby mimo Twoich nawet najszczerszych ktoś w takim wypadku nie został zraniony.nie wystarczy jeśli ją/je zwyczajnie"nadzwyczajnie"zainteresujesz?
2.wiek...nie,nie mam zamiaru mówić,że jesteś za młody czy coś w tym rodzaju.skoro możesz już się rozmnażać to dlaczego nie miałbyś uczyć się uwodzić:)jak ze wszystkim,wcześniej zaczniesz,szybciej"powinieneś"się nauczyć.
a kolegami na Twoim miejscu bym się nie przejmował.to jest po pierwsze Twoje życie,więc czerp z tego wiadra co i ile chcesz.a po drugie,znajomi,nawet Ci najlepsi zazwyczaj w ciągu życia przychodzą i odchodzą(zapytaj na Nk ile osób ze szkolnych czasów utrzymuje prawdziwe kontakty
Życie to jedna wielka impreza, pamiętaj zrób wszystko żeby nie być na niej
kelnerem.
w kwestii kolegów zapomniałem dodać...:)zaraz po odkryciu "społeczności uwodzicieli" poznałem na prawdę w porządku gościa.został moim współlokatorem.okej,nie przeszkadza,lubi piwo,fajnie się z nim dogaduje i ...nie trzeba tłumaczyć co to jest PUa i z czym się to je:)także przy różnych sposobnościach ten temat był poruszany dość często.do pierwszych wspólnych wypadów:(
ja:cel,podejście,otwarcie(niby nic wielkiego dla niektórych,dla ka.tów. prawdziwe wyzwanie:)nie pamiętam co ja w tedy nawijałem na uszy tym biednym dziewczynom czy następnym,taktyka kumpla była liniowa:on zaraz zrobi/powie to i to-wyrecytowane do urabianego stada.jak pies ogrodnika:D bo sam też nic z tego nie miał.
tak właśnie podczas pisania tej odpowiedzi dotarło do mnie,że podobnie robi duża grupa ludzi zwanych"chciałbym":)w ten czy inny sposób będą się starali obniżyć Twoją wartość i motywację(które i tak są już wystarczająco niedożywione,inaczej by Cię tutaj nie było:P) tylko z tego powodu,że starasz się wyjść poza osobę którą teraz jesteś.
Życie to jedna wielka impreza, pamiętaj zrób wszystko żeby nie być na niej
kelnerem.
"Dzieciak właśnie jest w okresie dojrzewania i powinien dojrzewać.
Za dwa lata jego koledzy będą mieli doświadczenia, będą pewniejsi i będą mieli fajne laski, a on będzie popadał w coraz większe excusy, bo zamiast doświadczać i uczyć się życia piłkę kopał."
i tutaj nie wiem czy śmiać się czy płakać?
Z jednej strony ma olewać znajomych i być sobą a z drugiej strony ma motywować swoje działania tym że "kumple..."?
No to gdzie tu jest sens?
Za dwa lata może się wydarzyć wszystko - z końcem świata włącznie - ale jakie to ma znaczenie?
Znaczenie ma tylko to czy jest się na tyle dojrzałym by olać rzeczy nieistotne i żyć.
"wiele wieku 20 i 21 nie są jeszcze kobietami a tym bardziej wieku 15 są pustymi dziewczynkami"
Szczerze powiedziawszy dla mnie wiele 24 latek to w dzisiejszych czasach jeszcze głupie trzpiotki.
Dojrzałość to nie wiek, to stan rozwoju oparty na doświadczeniu życiowym.
21 letnia matka często jest bardziej dojrzała od 25-28 letniej singielki.
A nastolatki to jak wszyscy mówią jeszcze dzieci.
Ja bym doradził to co niektórzy. Żyj swoim życiem i baw się młodością zamiast zajmować się tym co przyjdzie samo.
----------------------------------------
"...gdy kruszą się kawałki brązu, srebra albo żelaza, kowal scala je w jedno i tak tworzy się wieź..."
Niech się uczy ja w wieku 15 lat we wakacje, zaliczyłem pierwszą kobietę.
"Niech się uczy ja w wieku 15 lat we wakacje, zaliczyłem pierwszą kobietę."
Normalnie urzekłeś mnie...
----------------------------------------
"...gdy kruszą się kawałki brązu, srebra albo żelaza, kowal scala je w jedno i tak tworzy się wieź..."