Witam. Na jednej z osiemnastek poznałem dosyć fajną pannę, myślę, że zbudowałem niezły raport. Nawet sama przyszła z kieliszkiem żebym polał jej wódeczki 
Trochę potańczyłem z nią. Po drugiej musiałem lecieć, ładnie się pożegnałem. Wysłała mi zaproszenie na facebooku, napisałem jej że nie mogę akceptować do znajomych ludzi, których prawie w ogóle nie znam i muszę ją lepiej poznać dlatego musimy się spotkać, "co proponujesz?" dodałem. Odpisała, że możemy, ale ja mam coś zapronować, więc odpisałem "może spacer? powiedzmy najbliższa sobota?" A ona na to, że sobotę ma zajętą ale jutro idzie z koleżanką do kina to mogę pójść z nimi. i na tym koniec
Chciałem spytać bardziej doświadczonych o czym świadczy takie zachowanie? Nie zależy jej na spotkaniu?
A co ja mam robić? Proponować inny termin? Nie chcę pisać jej na facebooku. Myślałem coby wziać jej nr i zadzwonić z zaskoczenia i spytać o to spotkanie. Nie chcę żeby myślała, że bardzo mi zależy, bo i rzeczywiście tak jest.
Co radzicie?
Pozdrawiam
JA bym poszedł na to spotkanie i okazał większe zaintereswoanie jej kolezance, po takim zabiegu już nigdy nie usłyszysz od niej, że masz iść z nią i jej kolezanką.
lub
Zadzwon jeszcze raz i powiedz ze nie i podajesz inny termin niż sobota.
Cenna rada : Nie naciskaj !
dickinson z tą koleżanką to jest myśl, z tym że mi nie pasuje wyjście do kina - mam wtedy mecz.
Czyli proponować inny termin?
Miguel nie dokońca zrobiłem tak jak Tobie się wydaje. Napisałem, że może spacer, ale od razu że w sobotę i na końcu dodałem co o tym sądzi. Zrobiłem to tak żeby myślała, że to ona wybiera a tak naprawdę to ja wszystko ustalam. To trochę jakby nls
NLS ? Stary, to nie jest żaden NLS tylko zachowanie proszącego się gościa. Ty nic tutaj nie ustalasz tylko wysuwasz jakieś nieśmiałe propozycje. Powiedz jej słuchaj, chciałbym poznać Ciebie a nie Twoją koleżankę, do kina niestety nie mogę jutro iść bo mam zajęty dzień. Ale w xxx ( jakiś dzień ), powinienem znaleźć wolne 1-2 godzinki o xxx ( jakaś godzina ). Spotkajmy się tu i tu.
dickinson, na poniedziałek umówiłem się z panną a ona mi wypaliła że z koleżanką przyjdzie a niech huj strzeli myślę, a teraz zaświtało mi w głowie żeby zrobić tak jak piszesz żeby zainteresować się bardziej koleżanką.
dickinson powiedz mi jeszcze czy testowałeś już takie sytuacje interesowania się koleżanką?
"To co mówi kobieta jest jak chmura wędrująca po niebie: dobrze uformowana i spójna, a po chwili nie do poznania"
"co proponujesz?", "może spacer? powiedzmy najbliższa sobota?" - nie czaj się, chcesz iść z nią na spacer to powiedz wprost, a nie takie nieśmiałe propozycje robisz. Zdecydowania więcej.
Periculum in mora.
Z tym spotkaniem nie było by problemu gdyby nie fakt, że ona mieszka w sąsiedniej miejscowości ok. 10km dalej.
Nalegać aby przyjechała do mnie na to spotkanie?
Kejszyn tradycyjnie wyczerpał temat
Nie napalaj się tak chłopie
Błędy, nie wziąłeś numeru pod pretekstem umówienia się, ale to nie największy błąd, wbrew obiegowym opiniom przez fb też da się umówić. Jednak lepiej telefonicznie.
Twoje największe grzechy to: pytanie co proponujesz, może spacer. Konkretnie kolego, ty wiesz czego chcesz. A przynajmniej masz wiedzieć.
Co masz zrobić, nie pisz do niej od razu, poczekaj parę dni i uderzaj.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Ona mieszka 10km od mojej miejscowości i nie wiem jak będzie to wyglądało, że ja jej pisze, że ma przyjechać do mnie o tej i o tej tu i tu. Czy takie coś wypada?
Tak wypada ale to już kwestia transportu, kou tak na prawdę będzie łatwiej się dostosowac. Bądźmy ludżmi kurwa
Cenna rada : Nie naciskaj !
Mlody18 ja ostatnio miałem dokładnie tak samo. Poznałem sympatyczną dziewoje na 18 (nie znałem solenizanta:) takie moim zdaniem najlepsze+pełen spontan wyszedłem na browar tylko a tu mnie wkręcili) wpisała mi swój numer, jak wychodziłem to spytała czy mam facebooka jednak ja nie mam to nie mam problemów. I wiesz co zadzwoniłem umówiliśmy się na moich warunkach w centrum miasta ona jest z poza. Spóźniła się na autobus( następny miała za 2 godziny), ubłagała tatę i gonili tego busa autem i wiesz co była na czas. Więc 10 km to nie jest dużo bez przesady a jak zbudowałeś dobry raport to powinna teoretycznie chcieć się spotkać, ja bardziej bazowałem na atraction muszę przyznać, skupiłem się na eskalacji w tańcu, bo to było w takim klubiku jakby, za głośno na rozmowy. Przeczytaj blogi o umawianiu się na spotkania i rozmowie przez telefon jest ich kilka bo pamiętam jak czytałem.
Spacer? Co prawda w wielu poradach ludzie twierdzą ,że dopiero na którymś spotkaniu masz pokazać wyjątkowe miejsce, ale zastanów się, jeśli ona jest ładna ilu facetów proponowało jej spacer.To takie pospolite. Ty masz być inny. Masz być orgyginalny. Poza tym nie proponuj jej jednego terminu ,tylko dwa , z którego jeden będzie mogła wybrać. "Nie chcę żeby myślała, że bardzo mi zależy, bo i rzeczywiście tak jest." Być może dawno nie spotykałeś się z kobietami, więc zacznij też w międzyczasie spotykać się z innymi. Wtedy nie będziesz przywiązywał aż takiej wagi do tej jednej dziewczyny/kobiety.
Możesz Wszystko !