Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Pocałowałem i świadomie odpuszczałem - słusznie?

5 posts / 0 new
Ostatni
footballer7
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2010-11-12
Punkty pomocy: 8
Pocałowałem i świadomie odpuszczałem - słusznie?

Cześć,
sprawa, którą opiszę jest już raczej zamknięta - wątpię, żeby coś można było z tego jeszcze "wydobyć". Ale poczułem potrzebę poruszenia tego tematu, żeby wyciągnąć ewentualne wnioski na przyszłość. Coś w rodzaju case study.

Kobieta, która jest bohaterką tej historii jest koleżanką mojej współlokatorki (22 lata, ja 21 l.). W grudniu zerwała ze swoim facetem po 1,5 roku związku, mimo to cały czas ją do niego ciągnęło. Na jednej z domówek cały czas kleiła się do mnie, więc kilka dni później zadzwoniłem z próbą spotkania. Miała dać znać czy będzie w stanie - nie dała i później napisała życzenia świąteczne i przepraszała, że - rzekomo - zapomniała o tym spotkaniu z racji natłoku zajęć. Sylwestra jednak spędzała z tym swoim "byłym", z którym znowu się zeszli.

Po miesiącu (początek lutego) znów zerwali i panna przyszła się wypłakać i zapić smutku do mojej współlokatorki. Kiedy przybyłem do mieszkania, zaczęła się do mnie przytulać itp. itd. W nocy odprowadziłem ją na przystanek - tam czekając na nocny zaczęliśmy się całować. Po kilkunastu minutach wsiadła w nocny, nie pojechałem z nią, tylko wróciłem do siebie (powinienem "odprowadzić " ją do jej mieszkania?). Potem świadomie nie proponowałem kolejnego spotkania licząc, że jeśli to dla niej było coś więcej niż tylko kiss z rozpaczy po rozstaniu, to sama wyjdzie z jakąś inicjatywą.

Tak się nie działo - ona przychodziła 2-3 razy do współlokatorki, przywitaliśmy się całusem w polik i nic więcej. Teraz już kontakt sporadyczny, kiedy ją ostatnio widziałem u siebie w mieszkaniu, to olewałem i zamieniłem tylko kilka zdań. Z tego, co wiem, to znowu kilka razy spotykała się z byłym, bo oficjalnie są "kolegami". Ale na pewno z jej strony, to inaczej wygląda.

I tutaj mam dylemat pod kątem ewentualnych, kolejnych takich sytuacji: czy powinienem jednak mimo wszystko ponownie wyjść z inicjatywą nie czekając na jej ruch po tym pocałunku (nie ukrywam, zależało mi na niej - chyba wciąż trochę mi zależy...)?
Czy gdzieś w innym miejscu też powinienem się zachować inaczej?

pawkar
Portret użytkownika pawkar
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2015-02-21
Punkty pomocy: 432

Jak lubisz być plasterkiem na takie akcje to brnij w to dalej.

Skoro widzisz że laska się nie wyleczyła z poprzedniego związku, a po za tym oni nie "zerwali ze sobą", tylko jej ex-boy powiedział jej że to koniec i niech spada z jego życia. Ona nie potrafi się z tym pogodzić i próbuje do niego wrócić.

Nie masz szans w takiej akcji, nawet jeśli jej pasujesz to w takiej sytuacji znajdujesz się w nie odpowiednim miejscu i nie odpowiednim czasie.

Teoretycznie mógłbyś spróbować ją puknąć, ale raczej nie masz na to skilla, sex z rozpaczy po byłym wchodzi w grę. Jednak nie w tym przypadku.
Zajmij się laskami które tylko czekają, aż je wybolcujesz!

--------------------------------------------------------
Jeśli powiesz "nie udało się" staniesz się 10 razy silniejszy, niż gdybyś miał powiedzieć "co by było gdybym spróbował..."

GRUNWALD
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 45
Miejscowość: w cetrum

Dołączył: 2015-09-03
Punkty pomocy: 433

Chcesz się poświęcić i uszczęśliwić ją po zerwanym związku, a sam stać się nie szczęśliwym bo dla niej nie wiele znaczysz.

Narząd nie używany staje się nie użyteczny

footballer7
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2010-11-12
Punkty pomocy: 8

Dzięki, zrozumiano. Wink