Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Po raz 7 (albo 8) ciągnie mnie do byłej mimo ostatniego zerwania z mojej strony

15 posts / 0 new
Ostatni
skax
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2013-11-02
Punkty pomocy: 11
Po raz 7 (albo 8) ciągnie mnie do byłej mimo ostatniego zerwania z mojej strony

Temat będzie trochę patologiczny Wink

Otóż tak ... 4 lata temu, mając 20 lat i będąc pół roku po pierwszym poważniejszym, 1,5rocznym związku poznałem pewną dziewczynę. Zaczęliśmy się spotykać, laska mi się bardzo podobała, ale stwierdziłem, że jest jakaś taka chłodna i sztywna i że ogólnie coś jest nie tak. Poszedłem po 2-3 tygodniach do innej, ale po miesiącu stwierdziłem, że jednak też nie to i nie wiedzieć czemu zacząłem wspominać znów tą sprzed 2-3 tygodni...

I się zaczęły 4 lata przypału...

Laska na tyle zakochana we mnie / glupia, że chciała mnie mimo tego, że ją rzuciłem. Z samego początku starała się strasznie wzbudzić zazdrość, manipulowała, była niedostępna a ja w to wszystko wleciałem. Przez te jej zagrywki psychologicznie byłem na nią tak napalony, że chyba nigdy tak nie byłem. A ona byłem połączeniem manipulacji i dziecinności, seks niby chciała a niby nie. Jak się okazało, jest ona DDA, wielkie problemy emocjonalne, niestabilność, straszna dziecinność. Seks przyszedł po chyba 1,5 roku znajomości ( nie pytajcie ) ale jakoś tak nie do końca mnie satysfakcjonował - tzn było fajnie, ale ona przez swój charakter wzbudzała we mnie takie pożądanie, że chyba musiałbym ją bzykać przez 15h, żeby się zaspokoić - a ona ? Jak wspomniałem na początku, raczej chłodna i po 1 rundzie dość i spać. Do tego seksi wygląd, prowokujące zachowanie, poruszanie się no i non stop frustra, petarda w gaciach i tylko myśli o seksie. I tak było przez pierwsze 2,5 - 3 lata naszej znajomości. W między czasie rozstawaliśmy się, bo mi ciągle rozum gdzieś mówił, że nie mogę być z taką niestabilną i rozwaloną laską .. no ale wracałem do niej. Dziewczyna ogólnie była bardzo kochana, wrażliwa, kolegów miała bardzo mało, zazdrości raczej nie było i powodów do niej również. Za to z drugiej strony było gorzej. Byłem ciągle posądzany o zdrady, o koleżanki, 0 zaufania. Chciała spędzać ze mną bardzo dużo czasu. Raz nawet pojechała z siostrą autem sprawdzać czy jestem w domu .. tzn czy pali mi się światło w pokoju o.O.

No i od zeszłych wakacji zaczęło się sypać. Do mnie dotarło, że ona jest jednak chłodna seksualnie. Ten jej rozpalający mnie do granic ogień gdzieś tam się wypalił. Małe ilości seksu i seksualnego szaleństwa zaczęły mnie frustrować. Byliśmy jeszcze ze sobą, ale coraz częściej oglądałem się za innymi kobietami, coraz bardziej była dla mnie kulą u nogi. Ona już miała plany zamieszkać razem, mimo, że jej odpały zmniejszyły się, nie była już tak wielką tykającą emocjonalną bombą to jednak czułem, że gdzieś to wszystko tam siedzi i po prostu bałem się tego wspólnego mieszkania.

I tak doszło do tego, że w marcu tego roku postanowiłem ostatecznie się rozstać - też dlatego, że podobała mi się siostra koleżanki z pracy. No i spotykałem się, najpierw z koleżanką z pracy, potem z siostrą, potem dwoma innymi aż w lipcu poznałem bardzo fajną dziewczynę 20 lat. No i właśnie, .. laska totalne przeciwieństwo. Uśmiechnięta, taka ciepła aura od niej biła. Po 4 spotkaniach seks, bardzo dużo seksu tak, że aż nie wyrabiałem. Nawet zaczęła mnie tym denerowować, bo jak sama stwierdziła, nie wierzy, że akurat JA chce się spotykać z kimś takim jak ona, że mogę mieć 100 innych zajebistych lasek a chce ją, że w ogóle życiowo mega koleś, że mega przystojny itd .. no i jest tak, że jak śpię to ona mnie w nocy o 3 godzinie potrafi chwytać za sprzęty bo jest napalona. To strasznie frustruje. Przez to wszystko zacząłem tęsknić za moją byłą bo z nią to jednak wszystko było w normie, nie czułem się zmęczony, przez 4 lata dotarliśmy się.

Odezwałem się do niej, powiedziała, że jestem debilem. Nie chciała się spotkać. Spotkaliśmy się 3 tyg po moich namowach nad morzem, bo akurat byliśmy niedaleko tam. Wieczór z nią magia, wyszły same najlepsze rzeczy z naszej znajomości. Chciała, żebym został na noc, akurat nie mogłem. Ciągnęlo nas do siebie strasznie ale postanowiłem, że nie będę nawet całował chociaż było ciężko. No i zacząłem jej pisać, że tęsknie itd. Ona że już nie wyobraża sobie nas razem. No i tak teraz jest, mówi, że w ogóle nie ma czasu ale się jakoś spotkamy ten kolejny raz. Odpisuje rzadko, mówi, że to koniec. Z drugiej strony zmiękła jak mnie zobaczyła, chciała mnie na noc. Jak pisałem w odpowiedzi, że skoro nie chce już nic to odpuszczam to ona oczywiście foch, że dlaczego się obrażam itd.

Nie wiem jak to teraz rozegrać, żeby do niej wrócić ? Chłodnik nic nie daje, bo to jednak inny przypadek niż laska nas rzuca. Pomysły jakieś ?

Jakey
Portret użytkownika Jakey
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2017-06-18
Punkty pomocy: 160

Po co masz to "rozgrywać" by do niej wrócić? Nie jesteś głupi, przynajmniej na to wygląda z twoich wypowiedzi. Strzelam, że jesteś rozsądnym gościem, więc po co chcesz się dalej w to bawić? Ile razy chcesz jeszcze do niej wracać, 15?

Skoro widzisz, że jest osobą niestabilną psychicznie-emocjonalnie i głównym spoiwem między wami był seks, który z czasem zaczął się wypalać, to daj jej i sobie spokój, bo to tylko strata czasu dla was obojga.

skax
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2013-11-02
Punkty pomocy: 11

Po pierwsze chciałbym przeprosić za 3 takie same tematy, ale dostawałem 500 z serwera, ponawiałem requesta no i się dodały 3 :/

Wiesz Jakey, sam się nad tym zastanawiam. Plany na życie mam, rozwijam swoją działalność, zrobiłem w maju inżyniera, dużo ćwiczę - głównie siłowo, czasem sporty walki jak więcej czasu i chęci, mam pełno zainteresowań przez motoryzację, sporty walki, programowanie po oglądanie na jutubie filmów o fizyce kwantowej Laughing out loud

Ale nadal .. ona pozostaje i nadal mi się tak wydaje, że będzie moim kryptonitem już do końca życia. Może to nie do końca tak, że seks był spoiwem, no dobra, ciągnęło mnie fizycznie do niej maks, przez tą jej niedostępność, ale .. ogólnie był między nami jakiś taki ogień. Nadal jest - ona sama stwierdziła, że nikt jej nie potrafi zdenerwować w rozmowie jak ja i że nie może ze mną gadać bo robi się agresywna ( ahh to wzbudzanie emocji w kobiecie, które uczy ta strona Laughing out loud ).

Po prostu hmm, czasem wydaje mi się, że nieważne jaką dziewczynę poznam to w końcu i tak bedę tęsknił za nią. A wiesz, jestem raczej typem związkowca. Ostatnio powoli zaczęło męczyć mnie umawianie się na kolejne 'pierwsze' randki. Może stary nie jestem, ale chce sobie ułożyc jakoś tam życie z jedną kobietą.. a z tą byłą to już tam mimo tego przypału całego było ułożone. Przynajmniej mogłem się z nią wyspać, a nie co to teraz XD ..

A w sumie, może po prostu szukać dalej Wink

Jakey
Portret użytkownika Jakey
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2017-06-18
Punkty pomocy: 160

Jesteś od niej uzależniony po prostu i musisz zrobić sobie odwyk, pobyć sam. Przecież to nie jest tak, że dobrze czujesz się tylko przy niej - przyzwyczaiłeś się do pewnych emocji i uczuć i ciężko ci funkcjonować bez nich. Skoro z poziomu logicznego wiesz, że ta relacja raczej przyszłości nie ma, sprawdzileś i nie wyszło - i to kilka razy - to znowu próbować ją odzyskać jest jakąś formą masochizmu. Skoro ona chce "pójść dalej" i na poziomie racjonalnym wiesz, że powinieneś zrobić to samo, to czy warto tracić więcej czasu?

Skoro jeteś typem związkowca , to ten konkretny związek już sprawdziłeś - nie wypaliło. Szukaj więc innych kandydatek, bo z tej gliny już nic innego nie ulepisz.

Thunder
Portret użytkownika Thunder
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2013-05-11
Punkty pomocy: 190

Słowem w sedno, pozdrawiam.
Nie pchaj się w to ziomek, idź na przód, a ja wiem co mówię. Na siłę też nie szukaj, spontanicznie wszystko.
Trzymam kciuki, bo ogarniasz temat.

MCRobson
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: syberia

Dołączył: 2013-09-18
Punkty pomocy: 181

Wykasuj ją fb insta snapy numer, czyli wszędzie gdzie to możliwe.
Jestem również po rozstaniu, chociaż u mnie przebiegło pokojowo i zostawiłem wszytkie formy kontaktu, to zacząłem łapać się na tym że np. wrzucam relację na insta jak to się dobrze nie bawię, żeby ona to zobaczyła.. To nie jest zdrowe dlatego wyjebałem wszelkie możliwości kontaktu.
Skoro zaczynam nowe życie to po co mi ona.

“Życie to to, co się wydarza, gdy jesteś zajęty robieniem innych planów.”

skax
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2013-11-02
Punkty pomocy: 11

Nie mam jej w znajomych na fb, nie mam insta, nie mam snapa Wink, zacząłem się zastanawiać na usunięciem konta na fb bo to w sumie strata czasu jest, jakże cennego.

Wiem wiem wiem, na poziomie logicznym ja to wszystko wiem, ale do k .. nedzy nic nie poradzę, że tęsknie .. i co jest najgorsze, to, że człowiek jest tak głuuuupi. No bo co, ostatnie kilka miesięcy z nią były takie, że rozstanie było moim marzeniem życiowym Laughing out loud, chciałem się od tego uwolnić i móc mieć inne, dojrzalsze i normalne kobity. Czułem całym sobą, że TAK, że chce to zakończyć w 100% i logicznie i emocjonalnie. A teraz co ? Nagle spojrzenie na to z innej strony, myśli, że może zje..łem, że może nie doceniłem, że było tak dobrze, że trzeba było nie mieć wywalone, że tak bardzo chciałbym z nią spędzić wieczór.

Może to się po prostu jesień zaczyna ;p

SIKS
Portret użytkownika SIKS
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Mordor

Dołączył: 2017-01-15
Punkty pomocy: 955

Może po prostu Ci kobiety brakuje.

Rozstania po tak długim stażu nie są łatwe, wspomnienia nasiąknięte ciepłymi emocjami i sentymentem wloką się za nami nawet miesiącami, nawet jak sami podejmujemy tą decyzję. Człowiek się przyzwyczaja, no niestety.

Za mną przestały się wlec kompletnie jak zreflektowałem się, że przecież ta dziewczyna nie pasuje do mnie. Oczywiście pomogły mi to zrozumieć inne dziewczyny. Smile
Tutaj ważna uwaga. Dziewczyny z którymi złapałem dobry kontakt, nie chodzi o sam seks, chociaż wiadomo, że nie rozmawiamy tu o zwykłych koleżankach.

Jak już poznasz taką to sam będziesz walił się w czoło i pytał jak ja mogłem z nią spędzić tyle czasu. Powodzenia. Wink

Jak Ci przychodzą do głowy takie wspomnienia to pomyśl chwilę dlaczego tak bardzo chciałeś się z nią rozstać... Tongue

skax
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2013-11-02
Punkty pomocy: 11

No sam nie wiem jak to jest z tym brakiem Kobiety. Bo mówię, teraz spotykałem się z ta 20stką bardzo miłą i napaloną i niby bardzo fajnie, dużo seksu, ale irytuje mnie strasznie, zauroczyła się tak szybko, ciągle mnie chce, w nocy spać nie daje (a ja kocham i potrzebuje snu), 0 wyzwań dla mnie z jej strony, jak mi opowiada jakieś rzeczy ze swojego życia to o jakiś Wojtkach z Warsaw Shore i koleżankach imprezowych, sama 0 pasji, jak się z nią widzę to praktycznie nie da się posiedzieć normalnie i pogadać bo ciągle chce seksu. Wiadomo, każdy z nas go lubi, no ale jak mam rozwinąć znajomość i czerpać z niej przyjemność skoro wszystko jest takie przewidywalne i do tego się robi musem ? Właśnie to mnie kręciło bardzo w mojej byłej, że z nią to nigdy nie wiadomo co się wydarzy, i to tak w wersji hardkorowej, aż się czasem człowiek zestresował co przyniesie z nią dzień, SERIO XD

Wracając do tej nachalnej, znajomość z nią spowodowala to, że mój system samoobrony kazął mi się odizolować i mam jakieś odrzuty przez kolejnym randkowaniem ;p pewnie to chwile i naleciałości przez to i muszę sobie dać czas.

Fakt no, jestem na takim etapie życia, gdzie moim priorytetem jest rozwinięcie swojej działalności i wypracowanie sobie takiego poziomu życia abym miał środki na swoje pasje i jakże upragnione podróże. I nie wiem czy to dziwne, ale potrzebuję Kobiety na podobnym poziomie mentalnym, która będzie sama coś robić i z którą będę się nawzajem wspierał w naszych poczynaniach, a nie taka, która się bedzie fochać, że mam 3 spotkania dziennie po 2h i muszę pracować czasem o egzotycznych godzinach Laughing out loud

No i może dlatego tęsknię za byłą bo z nią powoli to zaczęło właśnie tak wyglądać, ona to rozumiała .. chociaż sama była leniwa, niecierpliwa i taka jakaś bez wigoru życiowego. To był chyba właśnie ten powód. Chociażby głupia siłownia - chciała iść, zrobić lepsze ciało, a po 5 treningach powiedziała, że nie widzi efektów, że ciężko, że nudzi itd .. No jak dzieciok. I właśnie takie zachowania, mało dojrzałe mnie odrzucały, zebrało się ich sporo i taki był efekt.

I ja to niby wiem, ale tak jak mówię, spotkałem się z nią na tym morzem ten jeden raz po rozstaniu to znów poczułem ten ogień w rozmowie między nami, to tarcie, ta aura między nami, aż ludzie w sklepie inaczej się zachowywali w naszym otoczeniu jak słyszeli, widzieli i czuli tą interakcję Laughing out loud No nie miałem tak z żadną inną, istny kryptonit.

Wiem, że duża wiadomość, ale może po prostu mam ochotę wyrzucać to z siebie, a jak się piszę to człowiek wszystko widzi w innym kontekście, bo sam widzi co pisze Laughing out loud

Dvdx
Nieobecny
Wiek: 69
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2017-05-23
Punkty pomocy: 61

Ty cały czas o niej myślisz,masz wspomnienia, cały czas ja idealizujesz mimo że wiesz ze jest zjebana, nie szukaj klina w postaci innych kobiet bo to błąd, przestań na 2 miesiące całkowicie myśleć o laskach, odnajdź sens gdzie indziej, pracuj nad sobą i pogodz się że z tą dziewczyną to koniec na zawsze i na to potrzeba czasu

skax
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2013-11-02
Punkty pomocy: 11

No dobra, a abstrachując od tego, że to niezbyt dobry pomysł. Są jakieś techniki/sposoby na taką sytuację, żeby znów ją odzyskać ? Bo tu żadne chłodnki nie działają, kiedy ona jest zraniona. Plan miałem taki, żeby jakimś cudem do tego spotkania kolejnego doprowadzić i tam już wykorzystać to, że mięknie przy mnie, wzbudzić strasznie emocje, ale no nie wiem .. są tu wyjadacze psychlogii kobiety, którzy pewnie lepiej podpowiedzą.

skax
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2013-11-02
Punkty pomocy: 11

No dobra, a abstrachując od tego, że to niezbyt dobry pomysł. Są jakieś techniki/sposoby na taką sytuację, żeby znów ją odzyskać ? Bo tu żadne chłodnki nie działają, kiedy ona jest zraniona. Plan miałem taki, żeby jakimś cudem do tego spotkania kolejnego doprowadzić i tam już wykorzystać to, że mięknie przy mnie, wzbudzić strasznie emocje, ale no nie wiem .. są tu wyjadacze psychlogii kobiety, którzy pewnie lepiej podpowiedzą.

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

powroty do byłych to nie ta strona....

masz link

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Expro
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2013-10-22
Punkty pomocy: 135

Myślę, że ktoś mógłby podpowiedzieć mimo, że tematyka strony odchodzi od tematów powrotu do byłych, ale... 7/8 raz? Po co masz się tak katować?
Starym wyjadaczem niestety nie jestem, ale mogę Ci przybliżyć Twoje błędy w myśleniu Smile

Po prostu hmm, czasem wydaje mi się, że nieważne jaką dziewczynę poznam to w końcu i tak bedę tęsknił za nią.

Źle Ci się wydaje Smile

(...) rozstanie było moim marzeniem życiowym Laughing out loud, chciałem się od tego uwolnić i móc mieć inne, dojrzalsze i normalne kobity.

Bądź wytrwały w swoich postanowieniach.

Fakt no, jestem na takim etapie życia, gdzie moim priorytetem jest rozwinięcie swojej działalności i wypracowanie sobie takiego poziomu życia abym miał środki na swoje pasje i jakże upragnione podróże.

Własna działalność to zapierdalanie i to takie konkretne zapierdalanie, uwierz mi, nie chcesz mieć do tego pierdolnika w głowie jak będziesz startował.

Chociażby głupia siłownia - chciała iść, zrobić lepsze ciało, a po 5 treningach powiedziała, że nie widzi efektów, że ciężko, że nudzi itd .. No jak dzieciok. I właśnie takie zachowania, mało dojrzałe mnie odrzucały, zebrało się ich sporo i taki był efekt.

Ja uwielbiam ćwiczyć, ale jak dziewczyna mówi mi, że nie lubi siłowni/nie widzi w tym nic fajnego, to jej nie zmuszam. Może akurat ją to nudzi i tyle. Nie każdy musi lubić siłownie/sport i aktywność fizyczną, jeżeli takie zachowania Cię odrzucają, to tu wrzuciłbym na luz. Nie wiem co tam jeszcze było z jej strony "dziecinnego", ale akurat w takich przypadkach nic wielkiego się nie stało.

I ja to niby wiem, ale tak jak mówię, spotkałem się z nią na tym morzem ten jeden raz po rozstaniu to znów poczułem ten ogień w rozmowie między nami, to tarcie, ta aura między nami, aż ludzie w sklepie inaczej się zachowywali w naszym otoczeniu jak słyszeli, widzieli i czuli tą interakcję

Fajnie, że ten raz był udany, ale związek to nie tylko ten jeden raz. Co jej siedzi w głowie nie wiem. Całkiem możliwe, że może tak chciała się zemścić, albo Cię przetestować. Wiesz każdy człowiek potrzebuje stabilności, zwłaszcza jeżeli sam piszesz, że jesteś typem związkowca. Takie zrywanie, powroty, zrywanie i kolejnego powroty to nic fajnego. Nie budują bezpieczeństwa, a tworzą związek, który ma datę końcową.
Po tym jak napisałeś cytuję Ona że już nie wyobraża sobie nas razem. . To przestałbym się odzywać po takim tekście i zapytany czemu tak robię, odpowiedziałbym, bo szanuje to co napisałaś. Jeżeli jej zależy, to chyba Twój adres zna, a przynajmniej wie jak się z Tobą skontaktować. Więc sam zobaczysz. Jeżeli się nie odezwie, to zajmij się swoim życiem, bo kombinujesz w dobrą stronę Smile

skax
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2013-11-02
Punkty pomocy: 11

Ok, ugrałem to, ale mimo wszystko dzięki za rady Wink