Spotkałem się z dziewczyną, którą poznałem na sympatii. Przed spotkaniem było gg, dwa telefony. Spotkanie przemiłe, byłem pewny siebie, mówiłem szczerze to, co chciałem. Bez słodzenia i podlizywania się.
Przy pożegnaniu nie było pocałunku, powiedziała jakoś "dzięki za miłą niedzielę" oraz "zdzwonimy się" na moje pytanie: "i co" (zrozumiała że pytałem co dalej) i tak odchodziła lekko. Jako, że nie będę jej przecież gonił żeby pocałować, uśmiechnąłem się, kiwnąłem głową i odwróciłem się bez słowa, poszedłem do samochodu.
Po spotkaniu tego dnia nie napisała nic, ja oczywiście dzięki poradom na tej stronie również nic.
W poniedziałek cisza, ja już oświecony mądrością założyłem że zadzwonię w środę, trudno, tego dnia nie załączałem gg, ona weszła na gg wieczorem, widziałem będąc niewidocznym.
I nagle sms "jak dojechałem itd" i w końcu "dlaczego nie zadzwonisz". Zadzwoniłem pogadaliśmy, rozmowa przyjemna.
I tu dochodzę do sedna sprawy.
Ona chce rozmawiać wieczorami na skype, i tu pytanie, czy to dobrze?
Wie, że mam skype, jeśli to źle, to jak się od tego wykręcić? Co powiedzieć żeby nie przegiąć a nawet wzmocnić swoją pozycję? Ona ma ok 30 lat.
Jak Ci się chce i nie masz co robić,to sobie pitol przez tego SKYPE'a. Kobieta ma 30 lat,więc miejmy nadzieje,że jazdy nastolatki juz przeminęły z wiatrem.
Jak będzie walić ST,albo Ciebie nie jara taka forma komunikacji to olej to.
Nic nie jest prawdziwe,wszystko jest dozwolone.
Chłopie zjebałeś to, że jak ona napisała dlaczego nie zadzwonisz to Ty od razu dzwoniłeś... Ogarnij sie, miej swoje życie. Powiedz jej, że nie masz czasu na takie głupoty jak skeyp. Spotykaj się ze znajomymi etc...
Nie nie. Staram się być tą nagrodą. Np w odpowiedzi za "czy dojechałem szczęśliwie" odpisałem "cały i zdrów, będziesz mogła się jeszcze mną nacieszyć".
Pewnie naiwne to, co piszę ale cóż...
Ogólnie cudowna strona.
Kierownik
hehe no jak ja widzę to ona jest dla Ciebie nagrodą
bądź mniej dostępnym gościem a będzie dobrze
nutka tajemniczości też musi być
Mam po prostu nie odebrać?
Kierownik
Będziesz za każdym razem robił to co Ci powie? Dlaczego nie zadzwoniłeś i już z językiem na brodzie dzwonisz. Powie dlaczego nie napisałeś to będziesz pisał? Zapyta dlaczego nie skoczyłeś z okna to skoczysz? Rób to co chcesz a nie bo ona tak chce.
Cholera.
Nie chciałem przeginać.
W czasie tej rozmowy umówiliśmy się na sobotę na drugą randkę.
DO tej pory olać rozmowy przez skype, pomimo że wstępnie się umówiliśmy na rozmowę przez Skypea?
Moje obawy wynikają ze strachu, że się obrazi i nici będą nawet z soboty.
Przesadzam?
Kierownik
Masz 34 lata, ona 30 więc takie gówniarskie problemy powinniście mieć za sobą. Jeżeli to jest już 30letnia panna a nie znudzona małżeństwem laska, która szuka odskoku.
Kobieta 30 letnia, samotna trochę inaczej patrzy na mężczyznę, szuka już przede wszystkim kogoś stabilnego, kogoś z kim czuła by się bezpiecznie, w dosłownym znaczeniu więc patrzy przede wszystkim jaki jesteś, patrzy na Twoją zaradność życiową, to jest dla niej bardzo ważne (jak sobie radzisz zawodowo to ona stwierdza, że będziesz dobrym mężem, ojcem, bo nie będzie nic brakować) jednak nie możesz zapomnieć również o daniu jej przyjemnych emocji czyli zaskoczyć czymś miłym, czasami romantycznym. Rozmowy na skype to sprawa drugorzędna, bardziej bym się skoncentrował by dobrze było w realu bo to będzie wykładnia, a skype to tylko dodatek. Jeżeli sam masz ochotę rozmawiać to rozmawiaj tylko nie rób tego z poczucia winy, bo ona się może obrazić jak nie pogadacie itd. Jak jest normalna to zrozumie, że masz inne zajęcia niż skype.
Wszystko w porządku
Dziękuję.
Nie wiążę z nią jakichś dalekosiężnych planów, dopiero co się poznaliśmy więc straty nie będzie, rozpaczał nie będę.
Lubię z nią rozmawiać i tyle, dziękuję wszystkim.
Kierownik
Nie raz wspominano na tej stronie jak chore jest podejście typu: nie odbiorę, jestem PUAs, a niech sobie myśli.
Zagospodaruj sobie wolne chwile i nie będziesz miał z tym problemu.
Nawiązując do bloga Gracjana "leć nad wyścigiem"
Wyluzuj. Rozmowa na skype nikogo nie zabiła.Ona chce pogadać, Ty też chcesz
ale nie, niech się we mnie gotuje ale nie będę gadał bo na stronie tak napisali.
Bądź sobą.
Kto jak kto, ale laska szybko odkryje fałsz.
resztę już Ci napisał FunGusto
Filozoficzne wyjaśnienie karmy różni się pomiędzy tradycjami, jednak główna idea głosi, że czyny tworzą przyszłe doświadczenia i przez to każdy jest odpowiedzialny za własne życie, cierpienie i szczęście jakie sprowadza na siebie i innych.
nie wiem, nie cztałem reszty komentarzy , ale rób, co ci się podoba. jak chcesz z nią pogadać, to z nią pogadaj. prosta logika, ja nie widzę, co mógłbyś tutaj zjebać. zbytnio się p[rzejmujesz.
--rules--
Ojej, tamten post był dawno, miałem ją na 4 randce, teraz jesteśmy razme, ale to nie to. Zastanawiam sime jak to skończyć. Pozdrawiam
Kierownik
hah, sorki, nie zauważyłem. Jak chcesz skończyć... to spotkaj się z z nią, podziękuj za wspólne chwile, powiedz, ze to już nie to i odejdź. chociaż ja nei jestem najlepszy w rozstaniach
--rules--