Witam wszystkich, tak jak w temacie: jak radzicie sobie z plotkami? Wiem, że niejedna osoba napierdala na mnie za plecami i szczerze to uważam to za normalne, wiadomo zazdrość pizdo-piesków i tego typu elity wokoło to nie powód do nie pokoju. Mam w to wyjebane, nawet dobrze się z tym czuję
Olewam to, czasami spokojnym i delikatnym głosem mówię jak do dziecka "Rozumiem X, że twoje jajeczka są malutkie i się boisz ale naprawdę możesz mi powiedzieć to prosto w oczy" albo coś w tym rodzaju dostosowane do sytuacji. Jednak czy plotki nie psują socjalu?
+ Mam w klasie kilka głupich cipsk napierdalają na inne tępe dzidy, na siebie nawzajem, nauczycieli, osoby ze szkoły itd. Na mnie też co zaskoczeniem nie jest, nie jest istotne co mówią ale zastanawiam się czy wpływa to jakoś na postrzeganie mojej osoby?
Olej to wyjebane mniej i sie śmiej. Głównie liczy sie twoja reakcja na to przecież ich nie zakneblujesz;) ja nawet potwierdzam przytakuje i dokładam jeszcze
Ja na plotki zawsze lalem cieplym moczem, predzej czy pozniej i tak dowiedzialem sie kto psioczy na moj temat i skutecznie ucinalem takie znajomosci.
Z kolegami jest jak z kobieta, bedziesz gotowy ich miec jesli bedziesz gotowy ich stracic, dlatego musisz miec do tego silna osobowosc i charakter oraz jaja by odcinac mod siebie takie znajomosci, lepszy jeden prawdziwy przyjaciel niz 10 znajomych od kieliszka
A wracajac do pytania, jesli zadajesz takie pytania czy to wplywa na socjal znaczy ze jednak do konca nie masz na to wyjebane i martwisz sie tym co o Tobie mowia.
Jesli Twoim targetem jest grupa wiekowa 15-18 lat to niestety socjal jest bardzo waznym czynnikiem, to czesty przypadek ze laski bujaja sie z kolesiami ktorzy sa w szkole znani, one tez sa znane i tak koleczko wzajemnej adoracji sie kreci, ja outsiderem nigdy nie bylem ale zawsze stawialem sprawy jasno i w tym co robilem nigdy nie zwazalem na to co sobie inni pomysla, jak bedzie wygladala moja reputacja.
Jeśli jakas panna jest cokolwiek warta to nie beda ja interesowaly plotki zaslyszane gdzies od kumpli gdyz szeroko rozumiany status spoleczny to cos wiecej niz tylko to co mysla i mowia o Tobie inni.
"Wszyscy muszą być kimś, mi wystarcza być sobą"
Nie wiem czy to moja wina, że jakoś źle sformułowałem czy Ty źle przeczytałeś, ale trochę zbyt poważnie to odebrałeś
Ja tylko zadałem pytanie, jestem zadowolony z moich relacji i z dziewczynami i z kolegami, a swoją pozycję oceniam na bardzo wysoką i czuję się alfa. A co do tej zależności między socjalem a targetem to mam inne zdanie i jakoś nie zauważyłem, żeby to było takie ważne
A co do gotowości do straty to nie trzeba mi tego tłumaczyć 

Ale dzięki za odpowiedź
Ludzie plotkują z reguły o ludziach, których mają za lepszych by podświadomie zniżyć ich wartość więc nie martw się przyjacielu i trwaj w tym
Dokładnie hahaha, aż przyjemnie się robi i pewność siebie rośnie
"czesiek założył biznes" to nie jest plotka. Żeby ci było łatwiej przybliżę ci definicje plotki, żebyś już na przyszłość nie pisał głupot
"Plotka jest definiowana w słownikach językowych jako niesprawdzona lub kłamliwa pogłoska, powodująca utratę dobrego wizerunku osoby, której dotyczy, a plotkowanie jako robienie, rozpowszechnianie plotek. Powszechnie uważa się, że plotka jest synonimem pogłoski, która jest definiowana jako rozpowszechnianie niepewnych, niesprawdzonych wiadomości. Jednakże z takimi definicjami nie zgadzają się przedstawiciele nauk społecznych"
-Wikipedia