Siemka!
Sprawe przedstawie krótko, bo mi się nie chce rozpisywać.
W wakacje koleżanka mi zaproponowała żebym szedł z jej koleżanką na studniówke (jest rok starsza od nas), bo chciała się wkręcić do nas na tą właśnie impreze. Tą jej koleżankę znam przelotem, byliśmy pare razy na tych samych imprezach. No i wiem, że dalej chce iść, ja i tak nie mam z kim iść a co mi szkodzi, tym bardziej że laska to tak na moje oko z HB9, ale i tak nie mam co do niej żadnych niecnych planów, ponieważ to całkowicie nie mój typ dziewczyny jeśli chodzi o charakter, chociaż nie znam jej aż tak dobrze.
No i ona mówi, że chce płacić za siebie, a ja nie wiem czy to tak nie jest głupio żeby ona płaciła za siebie i czy wypada tak robić, Panowie doradźcie mi proszę!
Dzięki z góry ;d
Jak chce płacić to niech płaci.
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
Skoro nie znacie się aż tak dobrze i piszesz ze oba chce się wykręcić na imprezę bo chce tam być to chyba naturalne ze niech sama płaci.
Jeśli nie masz z kim iść to zaproś kogoś z kim będziesz się dobrze bawić i kogo znasz.
Z doświadczenia nie polecam kobiet, którą słabo znasz, bo nie wiesz czego będziesz mógł się po niej spodziewać. Może być fajnie, ale możesz się po prostu przejechać, albo ona pójdzie do swoich znajomych których tam będzie znać.
Dla mnie kobieta to mało ważny aspekt na tej studniówce, ide tam napić się z kumplami, a wyrywać tam nie ide, bo bardziej mi na rękę wziąć kogoś kto chce się wbić, niż wydawać 150zł na "randke", która i tak mi nie zapewni tego, że coś ugram, poza tym ona nie jest taka zła, tylko poprostu na dłuższą metę stwierdzam, że nie miałbym o czym z nią rozmawiać.
A jedyni znajomi do których ona może iść to są moi bliscy znajomi, z którymi będę się tam trzymał i pił, więc z tym nie ma problemu.
Ale mimo to, dzięki za odp (to nie ja dałem minusa ;D)
idziesz na studniówkę, żeby się nachlać z kumplami? No to kur... gratulacje!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
dokładnie... zgadzam sie z Jasiek
kazdy płaci za siebie:) co innego jak to ty bys ją zaprosił na 100u dniówke: )
Ona za siebie, ty za siebie, i nie ma problemu
Też uważam żeby płaciła z siebie .
Po imprezie jak będziesz oczywiście miał ochotę to możesz zaproponować np wspólny obiad .
Jeżeli jest tak jak piszesz i Ona po prostu chce się tam wkręcić, a Ty masz ochotę z nią pójść to niech zapłaci za siebie.
Nie mówię jakbyś to Ty ją zaprosił i miałbyś jakieś plany wobec niej, wtedy płacisz Ty, no, ale jak sama chciała
"Jeśli chcesz wiedzieć, co ma na myśli kobieta, nie słuchaj tego, co mówi, patrz na nią."
Znacie się ledwo ledwo... Niech płaci...
"No i wiem, że dalej chce iść, ja i tak nie mam z kim iść a co mi szkodzi, tym bardziej że laska to tak na moje oko z HB9, ale i tak nie mam co do niej żadnych niecnych planów..."
Tylko nie pisz, że idziesz sobie zjeść, wypić i potańczyć... To jest też impreza gdzie w kiblu się szlifuje...
. Wykorzystaj fakt, że idziesz z HB9 (bez zobowiązań) pozdr
W ogóle ta studniówka to będzie ciężki dzień, ponieważ będzie tam moja przyjaciółka, już właściwie była, po tym jak oznajmiła mi że ma chłopaka, za którą latałem jak głupi i mimo wszystko dalej coś do niej czuje, dlatego też zabawa będzie dla mnie ważnym czynnikiem nawet jeśli ona będzie w pobliżu z tym swoim ulungiem..
A co to ma do tego? Idziesz pijesz i dobrze się bawisz, a na nią masz wyjebane. Jak wyżej kolega napisał nie zapomnij, że idziesz z HB9 może to i nie Twój typ kobiety, ale to jest studniówka, nikt nie każe odrazu Ci się z nią wiązać.
Krótka piłka- płaci za siebie. Sama chce iść, co oznacza, że zdaje sobie z tego sprawę, że zapłaci. Jak ładna to możesz wyciągnąć jeszcze odsetki
Impossibilium nulla obligatio est