Odwieczny spór.
opisze krótko sytuację, wpadła mi w oko, wpadłem na nią parę razy w szkole, użyłem tego zjebanego fejsa, żeby z nią chwilę popisać, od razu z grubej rury i wprost napisałem ock ale po rozmowie widać, że jej się to spodobało.
Dzisiaj ją spotkałem i było tylko zwykłe' cześć xxx '
moje pytanie to ile dni odczekać i czy odczekać przez weekend z pisaniem do tejże francy?
pozdro
jutro w szkole powiedz coś więcej niż cześć xxx
myślę, że teraz pisanie może pokazać, że w realu jesteś słaby - po co ?
2 dni, 4 godziny i 15 minut - nie mniej, nie więcej..
ja pierdl
Może zacznij myśleć kolego, a nie czytać pierdyliard blogów i potem się zastanawiać nad ilością dni do odczekania, momentem w którym walnąć chłodnik albo ile negów jej sypnąć następnym razem..
JAk chcesz ją poznać - to po prostu ją poznaj, najzwyczajniej w świecie podchodząc na przerwie i zagadując o byle pierdołę, choćby o odcień kafelka na podłodze pod Wami...
Ale nie kopiuj wszystkiego co czytasz - tylko zacznij myśleć..
racja! słuszna uwaga...więc wyluzuję i poczekam na kolejną okazję, żeby zaprezentować się w realu. Początku najgorsze...
avenger
Mieć własny rozum czy nie mieć? Oto jest pytanie...
"Jedynym sposobem poznania granic tego, co możliwe, jest podjęcie próby ich przekroczenia i wejście w to, co niemożliwe."
Nie poznawaj jej przez fejsa, nie bądź taki sam jak reszta szarych przeciętniaków. Podejdź w szkole, bądź zabawny niech się śmieje i stosuj neutralny dotyk. Nikt nie broni popisac na fejsie (byle nie przez 5 godzin dziennie), tylko żeby to miało podparcie w realu.
tudzież jak w Realu będzie za dużo ludzi to można pójść do Castoramy np.
Mój kumpel zanim umówił się z pewna laska wymienił z nią 16000 wiadomości na fejsie. Kiedy się spotkali to za dużo nie rozmawiali, a wszystko poszło w pizdu
Czemu ją nazwałeś Francą? przecież to obraźliwe, naucz się najpierw podejścia do kobiet,a potem do nich startuj.
Dam Ci do myślenia
Fejs kurwa. A pozniej nogi z waty przy laski nastepnego dnia.
Less is more. More or less.
Adamson, o to to. ja to bym te internetowe komunikatory całkowicie wyjebał.
Zamiast się spotkać i porozmawiać to pisać setki wiadomości. Temat wyczerpiesz przez wiadomosci a przy spotkaniu ani be ani me.