Witam. Mam mieszane odczucia co do jednej panny. Jesteśmy po jednym, udanym spotkaniu (w moim odczuciu). Do tej pory to jedyne spotkanie.
Problem jest taki że odmówiła spotkania po raz drugi na dzień przed mimo że już byliśmy ustawieni. Za pierwszym razem zasłaniała się szkołą i zmęczeniem gdzie i tak wieczorem trafiła na impreze (jakoś się sama z tego wytlulumaczyła choć nie naciskałem i generelanie gówno mnie to obchodziło) więc mimo to po dwóch tygodniach zaproponowałem spotkanie po raz kolejny i znów odmówiła w dniu spotkania pisząc że ma gorączke i niestety odpada. Ok choroba nie wybiera ale zaczynam mi to śmierdziec. Normalnie wiadomo że dał bym sobie pewnie z nią spokój ale gdy rozmawiałem z nią przed tel (może z 3-4razy w ciągu trzech tyg) wydawała mi się z mną mega zainteresowana. Poprostu daje mi sprzeczne syg. raz chce się spotkać i póżniej mi odmawia. Co o tym myślicie? hmm jak to rozumieć? Na dzisiejszego sms o odwolaniu nawet nie odpisalem
i dogralem sobie plany na wieczór.
Na dzisiejszego sms o odwolaniu nawet nie odpisalem
i dogralem sobie plany na wieczór.
Nie odpisuj. Życz jej szczęscia, albo i nie i walić ją.
Wsumie chce mieć chyba pieska..
Jak to mówi Guest : Ratlerka
Jak sie nie podoba, to nie czytaj. Proste
Znajdz inny obiekt ten cie co chwile spławia tak więc olewasz i bierzesz sie za inne
Czy walić ją? Gdybym wiedział że to ściemnia to pewnie bym tak zrobił a jeśli faktycznie jest chora to zmienia postać rzeczy. Tylko też nie zaproponowała nawet innego terminu tylko krotkie ,,dziś nie dam rady bo złapała mnie gorączka'' czyli sms typu szybkie załatwienie sprawy.
I co posłuchasz tych 2 panów u góry?
Cenna rada : Nie naciskaj !
Pytam co o tym sądzicie dickinson
Napewno z mojej strony bedzie teraz cisza...no needy
Błąd.Słuchaj chłopaków. Olej.
Posłuchaj tego co Ci teraz napisze i zapamiętaj na zawsze:
Jeśli laska odmawia Ci spotkania i bezpośrednio po odmowie NIE doda, że przeprasza i NIE poda nowego terminu randki tzn że ma Cię w dupie.
Jeśli lasce zależy i jest zainteresowana i niestety musi odmówić spotkanie bo choroba, bo wąglik, bo kanarek jej zdechł, to poda nowy termin.
Tyle
Cenna rada : Nie naciskaj !
Exactly!
Że jeszcze tylko zapytam autora tematu... Jak mogłeś ponownie zaproponować spotkanie po 2!!! tygodniach!!! WTF? Wszystkie laski Cię olały i nagle po 2tygodniach sobie o niej przypomniałeś?
Schemat ponownego umówienia jest przecież banalny. Proponujesz jeden termin, nie pasuje jej, proponujesz drugi, nie wie albo nie pasuje jej a nic nie proponuje tzn. że ma Cię gdzieś. A jeśli się zgadza, a potem odwołuje to jej obowiązkiem jest przeprosić i sama zaproponować inny termin. Jeśli tego nie zrobi to ma Cię gdzieś albo jest niepoważna i po prostu szkoda na nią czasu. Thats all.
Czyli piłka po jej stronie. Zobaczymy czy wyjdzie z jakąś inicjatywą i czy wg da coś od siebie.
Stary, ale po jakiego kija Ty dalej czekasz aż ona zaproponuje nowy termin.
Zobacz jak Cię zlała już kilka razy.
Tu sie nie ma nad czym zastanawiać. Miga sie od spotkania,ściemnia. Nic już z tego nie będzie. Jak nie chcesz cierpieć, to zapomnij o niej. Lepiej wyjdziesz jeśli tak zrobisz. Nie podaje nowego terminu,więc juz nie poda. Zrozum to i idz inne poznawać.
W sumoie racja, nie ma na co czekać. Dziś impreza:)
I tak Ci nie wierze. Nadal będziesz czekał na nią. Nadal będziesz walczył,czy napisć/zadzwonić.
Nie takich juz tutaj przerabialismy
Panie, jak nie zapomne? Dopiero ją poznałem, spokojnie
Nie pierwszy raz tak jest, że panna najpierw mocne IOI i te sprawy, a po spotkaniu zlewka. Może po prostu wydawałeś się jej fajniejszy/inny niż myślała i tyle.