Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Pierwszy raz przeklestwa i bicie

11 posts / 0 new
Ostatni
jonnybrown
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2014-05-06
Punkty pomocy: 0
Pierwszy raz przeklestwa i bicie

Witam wszystkich.
Jestem tu nowy, ale od kilku miesiecy czytam ten forum. Jestem w zwiazku z dziewczyną 2 lata, moj wiek to 29, jej 26.

Niestety tym razem potrzebuje pomocy z waszej strony, gdyz w ten weekend zdarzyla sie oto taka sytuacja:

W ten weekend bylismy na odpoczynku nad morzem, gdy odpoczywam lubie sobie pic piwo, nigdy sie nie upijam
mam mocna glowe do alkoholu i nie pije tez zbyt duzo. Zaznaczam ze nie mam zadnych nalogow. W dni powszechnie czwicze, chodze na silownie wiec nie moge sobie pozwolic na chlanie.

Jej sie nie spodobalo ze pije w ten weekend, powiedzalem jej ze rozumiem ze jej sie moze nie podoba ale
jakim prawem mi zabrania, ze to jest moja sprawa.

Zaczelismy sie klocic, slowo za slowo i powiedzala mi "Ty chuju"... Szczeka mi opadla bo to sie stalo pierwszy raz, nigdy nie wyzywalismy na siebie. Bylo tylko raz "Spierdalaj" z mojej strony, gdy wyprowadzila
mnie mocno z rownowagi rok temu, za co pozniej przeprosilem.

Wiec po tych slowach "Ty chuju" powidzalem jej "Spierdalaj" i rzucilem jej klucze od domu i wyszlo tak ze trafilem w nia, dokladnie miedzy cycki zaznaczam ze lekko i klucze są lekkie. Po tym ona klamie ze trafilem jej w twarz, totalne klamstwo.

Za kilka minut znow sprzeczka juz w domu, wyzwala mnie od "Zajebanego alkocholika" na co powiedzalem "Teraz juz przygelas" i wyszlem z pokoju. Nie gadalismy ze soba.

Nastepnego dnia wyjazd, odwozilem ja do domu, podczas jazdy darla sie na mnie na cale auto, i klamala
mi w oczy ze to niby ja wszystko zaczalem, ze to moja wina. Ale kiedy pytam dokladnie kiedy co zaczalem to wchodzi w slepa uliczke i zaczyna gadac brednie i nie moze uzasadnic swoich slow.

W koncu mialem dosc tych wymysłow i wrzasku, i powiedzalem: "Co Ty jestes jebnięta?" po czym walneła mnie mocno w tyl glowy podczas gdy prowadziłem. Ja na to: No to niezle, myslalem ze zrobilas juz przed ostatnia rzecz ktora jest wyklinanie
na mnie, bo ostatnia to jest podnoszenie reki, i wlasnie zrobilas tą ostatnia"

Po czym dowiozlem ja do domu, bylem spokojny i opanowany. Powiedzalem jej: Ze dziekuje ze zegnam, nie szukam patologii w zwiazku.

Wyrzucilem z auta moja poduszke ktorą dala mi na walentynki, widzalem w lusterku jak ja zabrala.

Kiedy juz bylem w domu, dzwonila do mnie 3 razy, nie odebrałem, pisala smsy by sie spotkac i
o wszystkim porozmawiac a jak nie to sie rozstac jak ludzie, ale po chwili znow zaczela smsowa sprzeczke
w ktorej nadal stoi przy swoim i twierdzi ze nalezalo mi sie itd i rozny syf na mnie.

Napisalem jej ze nie widze takiego zwiazku gdzie bicie idzie w parze z miloscia. Na co ona "Za to idzie w parze agresja z pzreklestwami"
Teraz robi ze mnie winnego.

Chce zaznaczyc ze taka sytuacja stala sie pierwszy raz. Zalezy mi na niej bo ma swoje wartosci i ją kocham, wiec chcialbym z nia sie pogodzic ale uwazam ze to ona powinna zrobic pierwsze kroki.

Co sadzicie o tej całej sytuacj, i jak najlepiej to wszystko poprowadzic, dajcie jakies rady. Za 20 dni powinnismy jechac do Hiszpanii na tydzien, wycieczka w polowie wykupiona ale z jej konta, ja mialem dac polowe przec wyjazdem ale nie to jest wazne.

Z góry dzieki.

mr_Motaba
Portret użytkownika mr_Motaba
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: DW/WZ/LU

Dołączył: 2013-01-18
Punkty pomocy: 296

Może odniosę się do tego jak Ty powinieneś zachowywać się podczas takich sprzeczek:
- nie podnoś głosu, bo zazwyczaj człowiek krzyczy wtedy, jak jego argumenty są gówno warte a sam zamiast stąpać twardo po ziemi próbuje łapać równowagę na monocyklu
- scenki w stylu rzucanie czymś w partnerkę też nie są na miejscu. Nawet jak ta wyzywa Ciebie od "chujów" i jebanych alkoholików. Juz po tych 'pozdrowieniach' powinieneś powiedzieć( nie wykrzyczeć) co Ci leży na sercu i wyjść z domu dając pannie jakieś pare dni na zastanowienie się , podczas których prowadziłaby na Twojej skrzynce sms-owy monolog ze sobą. Tym samym ty też być przemyślał czy taka relacja jest warta kontynuowania, bo jakoś ze wzajemnym szacunkiem jest u was cienko jak z dupą węża

edit:
Co do partnerki, to myślę, że już jest nieco za późno na "wychowanie" jej pod wasz związek. Gdzieś popełniliście po drodze błąd w którym daliście sobie furtkę na bluzgi. Nie ma co sobie dawać wejść na głowę, ale wszystko( nawet kłótnie) trzeba prowadzić ze wzajemnym szacunkiem, nawet jak partnerka w danej chwili na takowy w ogóle nie zasługuje

edit2:
Na Twoim miejscu bym ją zostawił w chuj, a sam popracowałbym nad sobą zanim wszedłbym w kolejny związek rzucać kluczami

Tak btw. jak ćwiczysz i bierzesz jaki bullshit wspomagający przyrost, to nie pijesz!

Pozdrawiam

Dazwid
Portret użytkownika Dazwid
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Sin City

Dołączył: 2012-04-07
Punkty pomocy: 643

Tak jak mówią koledzy, nie daj się kobiecie wciągnąć w kłótnie bo nie wygrasz. One nie przyjmują logicznych argumentów do siebie, kierują się emocjami więc do rozsądku im nie przemówisz. Nazwaniem Cię chujem okazała totalny brak szacunku co dla mnie jest pierwszym krokiem do zakończenia znajomości. Nie daj z siebie zrobić pantofla a wygląda na to że ona do tego dąży, chce nad Tobą dominować. Na dzień dzisiejszy miej na nią wyjebane, daj jej zrozumieć że popełniła błąd a Ty nie będziesz tolerował takiego zachowania i tego się trzymaj. A tak w ogóle to po takiej awanturze gdzie ona robi z igły widły i wyzywa Cie od alkoholików powinieneś się poważnie zastanowić czy chcesz być z kimś takim? Stary, takich akcji z jej strony będzie znacznie więcej zastanów się poważnie nad nią. Gdybyście jednak do siebie wrócili daj jej ultimatum, że jeszcze jedna taka scena z jej strony i z wami koniec definitywnie. Wyobraź sobie ją za parę lat, masakra.

Kwiatek1993
Portret użytkownika Kwiatek1993
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 21
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2014-02-20
Punkty pomocy: 75

Czytając całą sprawę uśmiechnąłem się, bo niedawno też miałem podobną sytuację, bez przemocy i bez wulgarów. Ale podobieństwo jest, kobieta uparta jak osioł i winę zwala na faceta.
Ja mam swoje 3 ŚWIĘTE zasady w związku: szczerość, zaufanie i szacunek. I zawsze moja kobieta je zna. Naruszyła dosyć mocno zaufanie to się z nią pożegnałem po kilku ostrzeżeniach Smile Trzeba być konsekwentnym.

Po tym co Ty piszesz, to ona nie ma do Ciebie szacunku.
Na Twoim miejscu spokojnie porozmawiałbym z nią, dlaczego tak się zachowała, dlaczego nie szanuje Cię itd. Może to coś da. Dla mnie ta rozmowa była by ostatnim kołem ratunkowym. Jeżeli bez niej nie było by porozumienia to trudno: "Żegnaj Gienia, świat się zmienia" Smile
Mam nadzieję, że jakoś udało mi się pomóc!
Powodzenia

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

W zasadzie, nie wiem po co temat, nie musisz się tutaj utwierdzać w swojej decyzji, tym bardziej że właściwej, zrobiłeś co musiałeś i tyle, szkoda że tak późno bo nie wierzę że wcześniej nie było symptomów tej agresji.

they hate us cause they ain't us

jonnybrown
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2014-05-06
Punkty pomocy: 0

Nie utwierdzam sie, tylko chce jej dac nauczke i byc z nia dalej, bo to byl pierwszy raz, oprocz tej sytuacji na ogol jest dobra dziewczyna.

Wlasnie teraz dostalem smsa od niej co ma robic z tą wyczeczka do Hiszpanii, ze jesli ja chcę mogę jechac, bo ona niema ochoty, napisalem jej by jechala z siostra.

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

"tylko chce jej dac nauczke i byc z nia dalej"

aaa to sory, błędnie założyłem, żeś wyleczony z obłędu ...

they hate us cause they ain't us

Randi
Portret użytkownika Randi
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2013-05-20
Punkty pomocy: 437

Patologia, dlaczego w ogóle chcesz z nią dalej być? Daj sobie z nią spokój, jest wiele dziewczyn na świecie. Nawet nie myśl o love story i powrocie bo znowu będą powtórki z rozrywki i kolejny temat "sytuację opisałem w moim poprzednim temacie, laska rzuciła dziś we mnie nożem kuchennym i rozpruła żyły, jak jej dać nauczkę, żeby być z nią dalej?"

Otworzyć oczy nie jest tak trudno, ogarnijcie sie.

baudelaire
Portret użytkownika baudelaire
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 41
Miejscowość: południe

Dołączył: 2010-10-03
Punkty pomocy: 4744

Ty nalezysz widac do tego typu ludzi ze trzeba zeby Ci wytrzaskala mocniej po pysku zanim sie odkochasz i zrozumiesz. Wiec smialo, masturbuj sie dalej tym zwiazkiem.
Ja bym zrobil jak powiedzial Ulrich. Ponadto nie dalbym ani zlotowki na wyjazd. Niech se jedzie sama i niech placi sama. I po chuj Ty zes ja chlopie w ogole odwozil. Trzeba bylo wygonic z auta, niech wraca piechota jak nie umie sie zachowac.

Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.

PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...

Wiarus
Portret użytkownika Wiarus
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Wielkopolska

Dołączył: 2012-11-16
Punkty pomocy: 1193

Pewne zachowania ludzi wychodzą po czasie i w pewnych okolicznościach. Od razu na człowieku się nie poznasz. Widać na co ją stać, a myślę, że potrafi być jeszcze gorsza jeżeli tylko poczuje się pewniej i wyleje się z niej całe to szambo jakie JESZCZE w sobie trzyma. A trzyma w sobie te pokłady gówna bo nadal boi się, że zobaczysz jej prawdziwe ja, którego jeszcze nie widziałeś. Otrzeźwiej.