Stało się. Nigdy nie byłem w sytuacji, w ktorej to karty nie sa rozdawane przeze mnie i w sytuacji, w której łamie wszystkie zdroworozsądkowe przesłanki. W biurze juz są dwie koleżanki na pstryk, ale nie w moim typie. Z reszta znana zasada mowi: gdzie pracujesz tam ch..... nie wojujesz. ALE.
Pracujemy razem w biurze przez 3 miesiace. Na poczatku -niewidzialna. Z czasem zauwazylem ze sie chichra z kazdego mojego suchara, ze zerka i droczy. Uzywa jakis pieszczotliwych zwrotów. Przy czym jest inteligentna. Ma podobne poczucie humoru. Wygląd 6,5/10 ale majac juz piekne kobiety stalo to sie dla mnie mniej priorytetowe. Wsrod znajomych z pracy bylismy dwa razy na imprezie z czego przy drugim razie zostalem tylko ja, ledwo patrzacy na oczy kolega i ona. Kolega o 3 pojechal taksowka do domu. Powiedzialem, ze jesli ma jeszcze ochote pogadac przy drinku to mozemy isc do mnie. Ta zaproponowala ze mozemy isc do niej bo blizej. Skonczylismy u niej w lozku. Do niczego nie doszlo, oprocz buziaka i przytulasków. Cala noc rozmawialismy i sie wygadalem, ze od jakiegos czasu czesto o niej mysle i ogolnie juz wie, ze mi sie podoba. Ona nie powiedziala nic konkretnego w moja strone.(WIEM) Powiedzialem ze jezeli bedzie miala ochote to nastepnego dnia mozemy sie zobaczyc.(WIEM) Odpowiedziala ze nastepnego dnia ma spotkanie rodzinne i nie wie do ktorej. Nie spiac cala noc wstalismy razem i na kacu w konspirze oczywiscie poszlismy do pracy. Wyszedlem z niej wczesniej, ona zostala i wiedzac ze nie bedzie mogla na spokojnie odebrac, pogadac zjebaem- wyslalem smsa "daj pozniej znac czy sie widzimy" WIEM, TRAGICZNIE. Sms na ktory do tej nie odpisala poszedl w czwartek. Dzisiaj jest sobota i nie zamienilem z nia slowa. Wiem ze jest poza miastem u familii. Co myslicie o calej sytuacji ? Jak bardzo jest zle waszym zdaniem
Za dużo analizujesz,
Szybki strzał w gadce.. ale w sexie nie bardzo
Według Ciebie lepiej byłoby gdybym się rzucił wtedy na nią? Nie widziałem pola do popisu za bardzo i wolałem nie ryzykować... Byliśmy wstawieni,zmęczeni i wspominała coś o swoim byłym i ze nie jest gotowa.. ALE NIE PAMIĘTAM NA CO, sex czy związek.. Troche przez mgle. Ale czy gdyby nie byla mna zainteresowana zapraszalaby mnie do siebie ? Ogolnie podczas rozmowy wywnioskowalem ze lubi manipulowac i się bawić. Tym bardziej czuje jak ofiara, co tym bardziej nakręca.
Chciała seksu a ty jej go nie dałeś. Na jej miejscu tez bym się wkurzył i zarzucił chłód.
To co ma i tak spaść, należy popchnąć.
Kurewka, coś w tym jest. Bylo kilka czynnikow ktore mnie powstrzymywaly; wspominala ze niedawno sie rozstala i nie jest gotowa, nie bylem w zadnym stopniu przygotowany na taki obrot sytuacji... Powinienem dac sobie spokoj ? W pracy zachowywac sie jak gdyby nigdy nic? W tygodniu szykuje sie jakies wyjscie kolejne, może podejme jakąś próbę naprawy błędu..
Słuchaj majster!
Ja to zawsze robię tak, że na początku całuje się z kobietą i później zjeżdżam na szyję. Mówię " lubię całować po szyi, daj mi tu szyjke". Nigdy się nie spotkałem z oporem kobiety
Gdy już całuje po szyi to wtedy moja ręką wędruje gdzies po udach. Masujac je i ide wyzej i wyżej
Kobieta się wtedy rozpływa i to dosłownie 
Napisałem Ci co jest skuteczne z mojego punktu widzenia.
Możesz zawsze zrobić jakiś masaż (jest blog na ten temat).
Alkohol potęguje pożądanie
Miej to na uwadze i następnym razem tego nie spierdol
Zazwyczaj wiem jak radzić sobie w takich sytuacjach, ale bylem tak podjarany faktem ze sie u niej znalazlem ze kompletnie nie wiedzialem na co moge sobie pozwolic, zeby tego nie skopać. Wyszlo na to ze skopalem bo sobie nie pozwolilem ;d
a nie bardzo mam pomysł jak interpretować te Twoje przeplatane "WIEM"
to znaczy, ze co? Wiesz, ze pieprzysz, jestes swiadomy głupot, ktore robisz, ale bedzie robił, bo taki już jesteś mało bystry? O to chodzi?
To jaki widzisz sens komentowania i doradzania, skoro i tak zrobisz po swojemu? Najwyżej potem dopiszesz sakramentalne "wiem, wiem, że zjebałem, ale..."
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Zamiast plecenia bzdur i przytulasów trzeba było ją wziąć w obroty. Odebrany byś został za gościa który wie czego chce i byłbyś bardziej atrakcyjny. A teraz to dostałeś plakietkę "misia przytulasa".
"To co mówi kobieta jest jak chmura wędrująca po niebie: dobrze uformowana i spójna, a po chwili nie do poznania"