Cześć, nie bede owijać w bawełne. Pare dni temu umówiłem się z dziewczyną na spotkanie. Ona ma 18 lat. Rozmowa sie kleiła, ale było mało kina. Troche poplotkowaliśmy, pośmialiśmy się.
Spotkanie trwało dość długo. Ona nie wydawała sie znudzona, ale nie potrafie określić czy jej się podobało. Nie było to złe spotkanie, choć sam czuje pewien niedosyt. Do tej pory poznawałem dziewczyny tylko na imprezach, alko + zabawa to inna dynamika. I tu pojawia się moje pytanie, bo to czy jest zainteresowana poznam dzwoniac do niej, ale czy to normalne, że po takim spotkaniu rozpoznawczym na trzeźwo "szału nie ma"?
każde spotkanie jest inne, jeśli wiesz czego chcesz i jak to napisałeś "szału nie ma" to może nie jest to czego szukasz ? za jakiś czas spotkaj się jeszcze raz, przekonaj się i pamiętaj 1 spotkanie nie oznacza że już masz do niej wydzwaniać...
powodzenia !
jeżeli na randce nie ma dotyku, a dziewczyna jest tobą zainteresowana, to zakładając że nie jest wybitnie niedostępna, odczuwa niedosyt i na pewno nie jest zachwycona - to mogę ci powiedzieć. To nie jest normalne że umawiasz się z dziewczyną na randkę i gadasz z nią jak z koleżanką. mieliście słabą pierwszą randkę - zabrakło ci jaj - twój błąd.
umów się na kolejną i jeżeli się zgodzi zachowaj się tym razem jak mężczyzna, mogę ci zagwarantować że jeszcze kilka takich nudnych randek i straci tobą zainteresowanie kompletnie.
A po co określać czy jej się podobało? Myślenie za laskę. Czy tobie się podobało na tyle żeby zagadać o spotkanie nr 2? Oto jest pytanie:)
ps. A że szału nie ma to nic wielkiego, myślę, że szał w stylu zakochanie od pierwszego wejrzenia, że aż widać jak się robi mokra patrząc na ciebie to rzadko (po alko szybciej albo na filmach).
Rozczaruje Cie mlody;). Seks tez jest przereklamowany. Zmeczysz sie, posapiesz, natrudzisz a one i tak maja najwieksza ochote jak jest mecz albo Golota walczy
.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Może Gołota juz nie walczy, ale zawsze gdzieś jest rozgrywany jakiś mecz
Zadaj sobie pytanie : Czy rzeczywiście ta dziewczyna jest taka fajna i chcę się dalej z nią spotykać? . Jeśli tak to spróbuj się z nią umówić i tym razem wprowadzać więcej dotyku i podtekstów seksualnych. Nic nie tracisz, możesz tylko zyskać
A czy moje wątpliwości mogą wynikać z tego, że dziewczyna jest po prostu ostrożna i nie chciała "odsłaniać kart" zbyt szybko?
O żadnym zakochaniu nie ma mowy, ale wydaje mi sie, że powinienem czuć jakiś wewnętrzny imperatyw do kontunułowania znajomości, bo spotkanie bylo w sumie udane, ale takiegoż nie ma. Tak jakbym nie chciał się przed sobą przyznać, że mnie dziewczyna troche rozczarowała, a tym samym rozczarowałem sam siebie...
"I tu pojawia się moje pytanie (...) czy to normalne, że po takim spotkaniu rozpoznawczym na trzeźwo "szału nie ma"?" Tak to już jest, że po wypiciu każda to Bogini. Gorzej nad ranem.
Akurat tego na myśli nie miałem.
Też czasami tak maiłem że jedno spotkanie i odechciewało mi się tej znajomości
Tak już jest nic nie poradzisz. Jeśli masz wątpliwości spotkaj się jeszcze raz, tak dla pewności 
Zawsze wybieraj w życiu to, co da Ci najlepsze wspomnienia.
Zorganizuj drugie spotkanie. Chyba, że masz lepsze zajęcia. Sprawdź co się wydarzy. Jeśli nawet randka będzie do bani a wątpie, to może poznasz przyszły materiał na randkę w drodze powrotnej.
Podstawowe pytanie jest takie, czy odczuwasz niedosyt bo na spotkaniu wydarzyło się mniej niż sobie w wyobraźni nawkręcałeś, czy dlatego, że laska nie jest taka fajna jak oczekiwałeś?
Jeśli to pierwsze, widać niedostatecznie dobrze wszystko rozegrałeś, może myślałeś o tym jak to pójdziecie w ślinę, potem kizi- mizi, łapka w gacie i tak dalej, ale czegoś zabrakło by to się stało, nie wnikajmy czy odwagi, czy czasu, czy czego tam jeszcze... ale tu jeszcze trzeba brać pod uwagę że kobieta będzie stawiać opory. Mniej myśl w kierunku "jak fajnie byłoby gdyby..." a bardziej planuj swoje ruchy tak by nadarzyła się okazja ku temu na co masz ochotę. I działaj, pchaj do przodu a nie stajesz na samej rozmowie. Dotykaj- całuj i badaj jak daleko możesz się posunąć, byle cały czas do przodu.
Sam też tak miałem- przed spotkaniem myślałem sobie "a tu ją wezmę, potem tam, i ją pocałuję, potem pójdziemy do samochodu, tam zdejmę z niej ubranie...", a po spotkaniu myślę sobie "jak to kurwa mać wyszło, że tylko się pocałowaliśmy?"
Napisała ostatnio do mnie, bo niby była w mojej okolicy, czy się nie spotkamy, bo ma chwile. Byłem wtedy na imprezie, więc nie mogłem.
Czy chciała mnie sprawdzić, czy jestem dostępny, na jej zawołanie? Czy jest po prostu zainteresowana?
Znaczyło to dokładnie tyle, że była w twojej okolicy i chciała się z tobą spotkać. Ni mniej, ni więcej
Umówiłem sie jutro na drugie spotkanie. Wiem, że musi byc wiecej kina, ale jak to zrobic? Wiem ze przy przazy witaniu się pocałuje ją w policzek. Pogoda zapowiada się kiepska, wiec pewnie pójdziemy na jakaś kawe. Jak wtedy wywoływać kontakt? Nawet jak bede siedział koło niej to musze to robić w naturalny sposob.
Ludziska help! Deadline się zbliża.
Nie ma co się spinać. Jakby jej sie nie podobało na 1 spotkaniu to na bank by nie pisała do Ciebie i nie umówiła sie drugi raz. No chyba, że jest brzydka i nie ma alternatywy
Koncert miał dziwnie nieskładne brzmienie:
wpierw grały zmysły, potem sumienie.
Jestem już po drugim spotkaniu. Tym razem było dużo kina, na początku troche niezdarnego, ale potem było przepisowo. Jedyne czego zabrakło to KC, zabrakło mi odwagi. Nie miałem też zbytnio okazji żeby to zrobić, ale mogłem chwycic za reke przyciągnąć i sie nie czaić, tylko jaj zabrakło. Znacie jakieś sztuczki żeby sie przełamać? Bo po następnym spotkaniu nie bedzie kolejnej szansy...