Byłem dziś u pani X. Było to pierwsze spotkanie i odrazu zaprosiła mnie do domu niby na wspołnle oglądanie horroru. No ale za dużo tego filmu nie pamietam. Dużo z nią rozmawiałem na wszelkie tematy oczywiście nie pozwoliłem na to by narzuciła mi swoją rame, ciągle się uśmiechała, rozśmieszałem ją, nie testowała mnie, kiedy opowiadałem jakąś historie starałem się aby jak najewiecej emocji odebrała poprzez gestykulacje czy podnoszenie głosu, zadbałem o kontakt wzrokowy, było dużo kina. Sama łapała mnie za ręke i ogólnie wtulała sie we mnie. I najlepsze jest to, że chyba pierwszy raz w życiu poczułem się naprawdę MĘSKI. Wydawało mi się, że czuła sie przy mnie bezpiecznie we mnie wtulona. Poźniej było KC, zrobiłem to chyba troche za późno ponieważ wcześniej widziałem jak skanowała mnie wzrokiem, ale pomyslalem sobie że jak chce to poczeka. Pierwszy pocałunek był krótki, moze 10 sekund, przestałem i zapytałem 'podobało sie?' chwile pomyślała i pomachała głową mrucząc 'mhm' i sama chwyciła mnie za borde i zaczęła całować. Następnie, znów oglądaliśmy film, ciągle we mnie wtulona, ja co jakiś czas dawałem jej buźiaka, łaskotałem ją po wewnętrznej części przedramienia, masowałem jej ucho, bawiłem się jej włosami i podobało jej się to bo żadnego sprzeciwu nie usłyszałem. Póżniej znów było KC, tym razem już jeździłem dłońmi po całym jej ciele, kiedy masowałem jej pośladki nie miała nic przeciwko, dopiero gdy chciałem pocałować jej brzuch pojawił sie pierwszy sprzeciw, na to sie nie zgodziła mówiąc, że tego nie lubi ale wiem, że kłamała. Nadszedł czas na rozstanie, znów namiętnie ją pocałowałem i kiedy już wychodziłem z jej domu rzekłem 'powiedział bym Ci coś...", ona 'no to powiedz', ja powiedziałem 'ale to na nastepnym spotkaniu' ona znów 'no weź powiedz' powtórzyłem 'na następnym spotkaniu' wsiadłem do samochodu i odjechałem.
Troche masło maślane mi wyszło ale mniej więcej przedstawiłem jak to wszystko wyglądało.
Więc mam prośbe do was chłopaki, powiedzcie czy było to w miare dobre zachowanie, jesli cos zrobiłem źle powiedzicie, może ktoś coś doda od siebie.
Chciałbym kontynuwoać tą znajomość, więc tu też prosze o rady. Jak doprowadzic do nastepnego spotkania ?

ja dałbym jej troche czasu - lepiej byloby gdyby sama sie do Ciebie odezwala tymbardziej, że dales jej do myslenia. Jak zapyta co bys jej powiedzial to powiedz cos w stylu: lubie Cie. Bez wazeliny. Nastepne spotkanie - zaskocz ja jakos pozytywnie. Nie mowie o kinie - Ty masz byc inny niż jej byli faceci /poczytaj na stronie gdzie panny mozna zabrac/. Reszta ok.
Powodzenia
stiwen