Siema 
Tak jak wspomniałem w ostatnim blogu zwracam się do Was o pomoc. Sytuacja była następująca.
Impreza firmowa na 20. Byłem punktualnie, ale rozpoczęcie zostało przełożone o 30 min, więc postanowiłem podbić do pewnej laski, która pracuje niedaleko mnie. Miałem wcześniej opory, żeby zaproponować jej coś więcej, a że fajna okazja się trafiła, więc mówię dla szefa, żeby kopsną mi jedno wolne zaproszenie. Dał mi, wytłumaczyłem mu ocb. Mam zajebistego szefa, więc jeszcze kopnął mnie w tyłek na szczęście 
Od klubu do sklepu miałem parę minut drogi. Więc poleciałem z zaproszeniem. Chciałem jechać na spontanie, co się jednak nie opłaciło, ale do rzeczy.
Wpadam do sklepu, odjebany w koszuli, elegancko, a ona w tym czasie myła podłogę.
Ja: Cześć, słuchaj mam pewną propozycję dla Ciebie - trochę chujowo bo nawet sie nie przedstawiłem, stresik nieco mnie wział.
X lekkie zaskoczenie i zauważyłem nieco jakby speszenia. Stała biedna w niebieskim, roboczym fartuszku przytulając mopa 
X: Tak? A jaką?
Wyciągam przed siebie zaproszenie z logiem klubu i napisem "Impreza firmowa" i mówię, że jeśli nie ma planów po pracy to będzie mi miło jeśli mi potowarzyszy. Powiedziała że po pracy jedzie prosto do domu i nie ma ochoty na zabawę bo na rano ma do pracy. Odpoiedziałem że ja też mam ale nic nie dało. Potem zapytałem czy wyjeżdża gdzieś na weekend. Okazało się że tak (być może zachodziłem nie było jej). Wyszedłem ze sklepu ale za chwilę zawróciłem i jeszcze spytałem o tydzień i też usłyszałem że praca dom itp ogólnie fail w chuj ... ale impreza potem była zajebista 
Co mam teraz zrobić ? Tylko proszę Was już bez szalonych pomysłów, bo nie chcę jej spłoszyć. Myślałem żeby zajść do niej na koniec pracy i jakoś spokojnie juz pogadać, złapać jakis kontakt ...
Co o tym myśłicie ???
Przestraszyles ja i wyszedles na dziwaka:D Daj jej chwile na ochloniecie i podbij jeszcze raz, tylko zacznij od paru zartow, mozesz opowiedziec o tym jak zajebiscie bylo na imprezie:)
Jak czytam część akcji opisywanych w blogach to chyba większość na tej stronie jest dziwaków
tylko jakoś im sie udaje 
Master2012 spać idź
Sluchaj Marcinie nie opowiadaj o tym jak było zajebiście na imprezie (bo po co się przechwalać?). Idź do tego sklepu, powiedz, że spodobała Ci się i chciałbyś ją poznać
tak naturalnie, nie zgodzi się to nie masz czym się przejmować. Inne też mają.
Ps. nie dziw się, że się nie zgodziła
może nie jest szaloną fffariatką? Ludzie tak mają. Pewnie miała kiepski humor.
Ja np. jakby ktoś do przyszedł za 5 min i powiedział, że idziemy na imprezę jakąś (a nie znałbym typa, czy też laski) to na pewno bym się nie zgodził
Pozdrawiam
Skoro laski wcześniej nie znałeś w ogóle to na bank się wystraszyła i nie wiedziała o co chodzi...
Postaw się w jej sytuacji i wszystko będzie jasne
Moim zdaniem powinieneś pójść do tego sklepu trafić na nią jakiś uśmiech pytanko jak się wyjazd udał, przedstawić się jak będzie na tyle otwarta od początku a nie spieprzy zaraz (abyś jej nie gonił i krzyczał, że jesteś marcin
) no i TYLE. Odczekać z tydzień znowu wpaść wtedy jak już da radę to po imieniu ją zagadać i wtedy próbować się umówić..
Strasznie dziwnie to zrobiłeś.
Wieczór, dziewczyna styrana po całym dniu w robicie, pewnie sama w sklepie, upocona brudna wpada jakiś koleś i ją zaprasza na imprezę, a co tam, za 30minut!
Zero komfortu, sama w sklepie zapewne, nawet Twojego imienia nie znała, ba, w ogóle Cię nie znała!
I to jest to czego nie lubię w tych '3s i podbijam' - ja wolę popatrzeć, zastanowić się na chłodno co gdzie jak z kim aby nie spierdolić i DOPIERO coś robię. No chyba, że na ulicy mi spieprza w drugim kierunku
“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”
Moim zdaniem powinieneś pójść do tego sklepu trafić na nią jakiś uśmiech pytanko jak się wyjazd udał, przedstawić się jak będzie na tyle otwarta od początku a nie spieprzy zaraz (abyś jej nie gonił i krzyczał, że jesteś marcin Laughing out loud) no i TYLE.
Dzięki nomen pozytywne
Wyobraz sobie ze nagle do Ciebie podchodzi jakas laska i proponuje Ci impreze. A Ty na dodatek szorujesz podłoge.
A tam jakby fajna laska była to co mi tam poł godzinki i ogarnięty
Nie nie nie martwie się tym że nie wyszło podejście, bo chyba jak jakiś prostak się w tym nie zachowałem. Może jakieś pozytywne emocje w nią władowałem
Pierwsze 2 tysiące podejść liczą się z doświadczeniem 