Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Pierwsze spalone podejście, ale nie chcę się poddać :)

9 posts / 0 new
Ostatni
marccin
Portret użytkownika marccin
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Brooklyn

Dołączył: 2011-12-28
Punkty pomocy: 149
Pierwsze spalone podejście, ale nie chcę się poddać :)

Siema Smile

Tak jak wspomniałem w ostatnim blogu zwracam się do Was o pomoc. Sytuacja była następująca.

Impreza firmowa na 20. Byłem punktualnie, ale rozpoczęcie zostało przełożone o 30 min, więc postanowiłem podbić do pewnej laski, która pracuje niedaleko mnie. Miałem wcześniej opory, żeby zaproponować jej coś więcej, a że fajna okazja się trafiła, więc mówię dla szefa, żeby kopsną mi jedno wolne zaproszenie. Dał mi, wytłumaczyłem mu ocb. Mam zajebistego szefa, więc jeszcze kopnął mnie w tyłek na szczęście Smile

Od klubu do sklepu miałem parę minut drogi. Więc poleciałem z zaproszeniem. Chciałem jechać na spontanie, co się jednak nie opłaciło, ale do rzeczy.

Wpadam do sklepu, odjebany w koszuli, elegancko, a ona w tym czasie myła podłogę.

Ja: Cześć, słuchaj mam pewną propozycję dla Ciebie - trochę chujowo bo nawet sie nie przedstawiłem, stresik nieco mnie wział.

X lekkie zaskoczenie i zauważyłem nieco jakby speszenia. Stała biedna w niebieskim, roboczym fartuszku przytulając mopa Smile

X: Tak? A jaką?

Wyciągam przed siebie zaproszenie z logiem klubu i napisem "Impreza firmowa" i mówię, że jeśli nie ma planów po pracy to będzie mi miło jeśli mi potowarzyszy. Powiedziała że po pracy jedzie prosto do domu i nie ma ochoty na zabawę bo na rano ma do pracy. Odpoiedziałem że ja też mam ale nic nie dało. Potem zapytałem czy wyjeżdża gdzieś na weekend. Okazało się że tak (być może zachodziłem nie było jej). Wyszedłem ze sklepu ale za chwilę zawróciłem i jeszcze spytałem o tydzień i też usłyszałem że praca dom itp ogólnie fail w chuj ... ale impreza potem była zajebista Laughing out loud

Co mam teraz zrobić ? Tylko proszę Was już bez szalonych pomysłów, bo nie chcę jej spłoszyć. Myślałem żeby zajść do niej na koniec pracy i jakoś spokojnie juz pogadać, złapać jakis kontakt ...

Co o tym myśłicie ???

Master2012
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Lubelskie

Dołączył: 2012-09-04
Punkty pomocy: 15

Przestraszyles ja i wyszedles na dziwaka:D Daj jej chwile na ochloniecie i podbij jeszcze raz, tylko zacznij od paru zartow, mozesz opowiedziec o tym jak zajebiscie bylo na imprezie:)

marccin
Portret użytkownika marccin
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Brooklyn

Dołączył: 2011-12-28
Punkty pomocy: 149

Jak czytam część akcji opisywanych w blogach to chyba większość na tej stronie jest dziwaków Laughing out loud tylko jakoś im sie udaje Smile

Mar Moralny
Portret użytkownika Mar Moralny
Nieobecny
Wiek: --
Miejscowość: P-śl

Dołączył: 2011-04-06
Punkty pomocy: 365

Master2012 spać idź Wink

Sluchaj Marcinie nie opowiadaj o tym jak było zajebiście na imprezie (bo po co się przechwalać?). Idź do tego sklepu, powiedz, że spodobała Ci się i chciałbyś ją poznać Wink tak naturalnie, nie zgodzi się to nie masz czym się przejmować. Inne też mają.

Ps. nie dziw się, że się nie zgodziła Wink może nie jest szaloną fffariatką? Ludzie tak mają. Pewnie miała kiepski humor.

Ja np. jakby ktoś do przyszedł za 5 min i powiedział, że idziemy na imprezę jakąś (a nie znałbym typa, czy też laski) to na pewno bym się nie zgodził Wink

Pozdrawiam

nomen
Portret użytkownika nomen
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 24
Miejscowość: PL

Dołączył: 2012-01-21
Punkty pomocy: 1655

Skoro laski wcześniej nie znałeś w ogóle to na bank się wystraszyła i nie wiedziała o co chodzi...

Postaw się w jej sytuacji i wszystko będzie jasne Wink

Moim zdaniem powinieneś pójść do tego sklepu trafić na nią jakiś uśmiech pytanko jak się wyjazd udał, przedstawić się jak będzie na tyle otwarta od początku a nie spieprzy zaraz (abyś jej nie gonił i krzyczał, że jesteś marcin Laughing out loud) no i TYLE. Odczekać z tydzień znowu wpaść wtedy jak już da radę to po imieniu ją zagadać i wtedy próbować się umówić..

Strasznie dziwnie to zrobiłeś.
Wieczór, dziewczyna styrana po całym dniu w robicie, pewnie sama w sklepie, upocona brudna wpada jakiś koleś i ją zaprasza na imprezę, a co tam, za 30minut!
Zero komfortu, sama w sklepie zapewne, nawet Twojego imienia nie znała, ba, w ogóle Cię nie znała!

I to jest to czego nie lubię w tych '3s i podbijam' - ja wolę popatrzeć, zastanowić się na chłodno co gdzie jak z kim aby nie spierdolić i DOPIERO coś robię. No chyba, że na ulicy mi spieprza w drugim kierunku Wink

“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”

marccin
Portret użytkownika marccin
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Brooklyn

Dołączył: 2011-12-28
Punkty pomocy: 149

Moim zdaniem powinieneś pójść do tego sklepu trafić na nią jakiś uśmiech pytanko jak się wyjazd udał, przedstawić się jak będzie na tyle otwarta od początku a nie spieprzy zaraz (abyś jej nie gonił i krzyczał, że jesteś marcin Laughing out loud) no i TYLE.

Dzięki nomen pozytywne Laughing out loud

marccin
Portret użytkownika marccin
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Brooklyn

Dołączył: 2011-12-28
Punkty pomocy: 149

Wyobraz sobie ze nagle do Ciebie podchodzi jakas laska i proponuje Ci impreze. A Ty na dodatek szorujesz podłoge.

A tam jakby fajna laska była to co mi tam poł godzinki i ogarnięty Wink

Nie nie nie martwie się tym że nie wyszło podejście, bo chyba jak jakiś prostak się w tym nie zachowałem. Może jakieś pozytywne emocje w nią władowałem Smile Pierwsze 2 tysiące podejść liczą się z doświadczeniem Laughing out loud