Witam!
Dzisiaj umówiłem się z dziewczyną którą poznałem na imprezie. Wziąłem od niej numer i powiedziałem że zadzwonie. Uznałem że na pierwszy raz można wybrać się do kina. 20 minut przed wyjściem dostałem SMS-a że idzie z nami jej koleżanka. Odpowiedziałem że chciałbym się wybrać z nią sam na sam. Jednak uparła się przy tym dość mocno więc się zgodziłem. Spotkaliśmy się w kinie , przywitałem się , zagadałem (teorytycznie oby dwie nie znałem) , no i poszliśmy na spektakl. Przed filmem jeszcze pożartowałem trochę ale więcej adorowała mi jej koleżanka niż ona. Na filmie dodawałem jakieś ciche komentarze , zaśmiały się i ogólnie atmosfera w porządku. Chciałem zastosować kino ale nie grała w moją grę i nie potrafiłem jej skusić do ulegnięcia objęciu. Po filmie odprowadziłem ją do domu wraz z koleżanką. Po drodze próbowałem nawiązać jakiś temat z nią ale okazało się że lepiej mi się z naszym "ogonem" rozmawiało. Potem przeszedłem się kawałek z jej koleżanką i pogadaliśmy. Dużo mi opowiedziała o niej i troche o sobie. Powiedziała mi że jej przyjaciółka (mój cel) jest bardzo sympatyczna itp. i że ciężko będzie ponieważ była nieszczęśliwie zakochana i teraz z lekkim dystansem podchodzi do chłopaków.
I teraz możecie ochoczo opierdzielić mnie co źle zrobiłem , pochwalić co dobrze i co najważniejsze doradzić co mam dalej zrobić 
Zapoznawałeś się z jakimikolwiek materiałami z tej strony ?
To jest naprawdę wartościowa rada....
Gdyby nie to, że Twój temat jest wtórny i takie pytania pojawiały się już co najmniej kilkakrotnie a treść Twojego bloga świadczy o tym, że nie poświęciłeś w ogóle czasu aby zapoznać się z materiałami z tej strony czy wyszukać podobnego problemu w wyszukiwarce to może zasłużyłbyś na coś więcej z mojej strony niż tylko retoryczne pytanie...
"Wziąłem od niej numer i powiedziałem że zadzwonie. "- to dobrze, że dzwonisz, dużo ludzi ma z tym problem.
"Uznałem że na pierwszy raz można wybrać się do kina"- niestety, kiepski pomysł. Film, przesiedziane 2 godziny, które powinny być PRZEGADANE- rozumiesz?
"20 minut przed wyjściem dostałem SMS-a że idzie z nami jej koleżanka. "- taki głupi wiek, pewnie też okolice 15-16 lat?
"Odpowiedziałem że chciałbym się wybrać z nią sam na sam."- bardzo dobrze, chciałeś się umówić TYLKO z nią.
"Jednak uparła się przy tym dość mocno więc się zgodziłem"- na upartą babę nie ma mocnych..
Ogólnie dalej ok, jak na to pieprzone kino- fajnie, i dobrze, że coś tam ptóbowałeś zagadać, miałeś ambicje na 'kino', tylko lipnie wyszło, że w kinie..
"Po drodze próbowałem nawiązać jakiś temat z nią ale okazało się że lepiej mi się z naszym "ogonem" rozmawiało. Potem przeszedłem się kawałek z jej koleżanką i pogadaliśmy. Dużo mi opowiedziała o niej i troche o sobie. Powiedziała mi że jej przyjaciółka (mój cel) jest bardzo sympatyczna itp. i że ciężko będzie ponieważ była nieszczęśliwie zakochana i teraz z lekkim dystansem podchodzi do chłopaków."- ta Panienka, z którą się umówiłeś- wzięła swoją przyjaciółkę z dwóch powodów- żeby zrzucić z siebie ciężar poinformowania Cię, że nie jest Tobą zainteresowana, i drugi- chyba tej przyjaciółce wpadłeś w oko.
Co dobrze, co źle- to już Ci chyba napisałem.

Co dalej? Kurna, no głupi ten wiek jak sto skurwysynów..
Jeśli masz ochotę- spróbuj się jeszcze raz z nią, TYLKO I WYŁĄCZNIE z nią umówić- co masz robić na spotkaniu- myślę, że wiesz, bo sam już wyżej pisałeś o 'zagadywaniu', i 'kinie', tylko tym razem, na miłość boską- nie w kinie..
gdzieś czytałem że jeżeli się zabierze kobiete na horror. To pod wpływem strachu osoba towarzysząca wydaje się bardziej atrakcyjna
Brzmi śmiesznie ale serio gdzieś czytałem publikacje na ten temat :] Więc z tym kinem nie taki głupi pomysł z pozoru... jeżeli był to horror
No ale przed kinem gadka of course 
A w domowym zaciszu, z "Teksańską masakrą..." w tle, też to zadziała?..

Muszę ściągnąć kilka, ekhm, 'dobrych' filmów..
Sprawdź i mi powiedz
Coś przeczuwam że w tym przypadku kobitka będzie co chwile się przytulała ze strachu hehe
Ale mnie pomysł naszedł! JAkby nie chciała się przytulić to podczas oglądania powiedzieć że się idzie do ubikacji. Wcześniej przygotować keczup i wziąć piłe z garażu i skrzętnie schować by wcześniej nie widziała xD Okryć się prześcieradłem i wlecieć na hajnie xD to dopiero byłoby zjebanie laski za nie chęć w przytulaniu
Musze wypróbować ! Bankowo 
Kreatywność nade wszystko..
Przetestujemy
I nie musisz męczyć się z podrywem;) laska ze strachu pada na zawał a Ty ruchasz póki ciepła:)
Moim zdaniem padłeś ofiarą planu tych lasek
Koleżanka jest Tobą zainteresowana więc tamta umożliwiła w jakiś najbardziej łatwy sposób spotkanie się wam razem w kinie.
Jak Ci odpowiada ta druga to według mnie na niej się powinieneś skupić (moim zdaniem pua to szukanie zainteresowanie) chyba że chcesz wzbudzić zainteresowanie w twoim targecie
(przyjmując moją teorie że ona to zrobiła dla koleżanki ten wypad do kina i to tłumaczy brak zainteresowania) Co mogę doraczić heh Zadzwoń do targetu dąż do spotkania tym razem w 2 jeżeli będzie chciała znowu grupowo ja bym odkrył karty przeszedł na direct i powiedział że Ciebie chce poznać bo wydajesz się interesującą osobą. I czekasz na reackje w zasadzie. Tylko tak przy małym zainteresowaniu a z tego tak wynika to to pójdzie w łeb. Lepszy wydaje się indirect rozkochać zrobić wartość w jej oczach później direct strzelić. Więc może nawet spotkania jakby nalegała w wiekszej grupie byłyby dobre ale wtedy musisz tak działać by się zabujała w Tobie
jak nie pomoże to direct ostateczny i się wszystkiego dowiesz
Czyli powiem Ci tak. Zrób po prostu jak czujesz hehe 
Jak pierwszy raz umawialem sie z dziewojami to tez mialem sytuacje ze chcialy wziac kolezanke. Kazdy wiek ma swoje prawa. Nastepnym razem dobrze zebys postawil warunek, albo we dwoje albo wcale, a motywujesz tym ze chcesz ja poznac a nie jej kolezanke. Jezeli odrzuci Cie juz na tym etapie to dobrze, zaoszczedzi Ci tylko czasu i pieniedzy. Tutaj zagrales dobrze. Postawila Cie przed faktem dokonanym i zaczela sie licytowac kosztem 3cej osoby. Zgodziles sie i pokazales ze nie jestes nagrzany, wsumie mozna by jej bylo walnac cos zeby ja troche osmieszyc.
Na 1 wypad nie polecam kina. Najlepiej cos luznego np kawa w maku a potem krotki spacer i czesc, tak zebys mogl dobudowac swoja atrakcyjnosc poprzez rozmpwe, dotyk, i lepiej ja poznac. Jest plus tej akcji. Bralbym sie za te jej kolezanke
-Oceń moją wypowiedź, dam Ci cukierka.
Z ciekawości... Każdy płacił za siebie?
Jak mnie dziewczyna stawiała w podobnej sytuacji i przychodziła z koleżanką to na spotkaniu ta koleżanka była moim targetem.
Nie ma kobiet nie do zdobycia, są jedynie mężczyźni do dupy.
Andrzej Klawitter
Tak płaciły za siebie
Pomijając to w jakim celu była z koleżanka itp.
Jak jej koleżanka to niezła laska to ja bym i z nią trochę poflirtował. W końcu pierwotny Twój target może poczuć zagrożenie i lęk przed utratą zainteresowania z Twojej strony i sama zacznie się starać. Z drugiej strony ta druga koleżanka może być o wiele ciekawsza i może nie będziesz już myślał o tej pierwszej.
W sumie co by nie wyszło, to na pewno będzie to cenne doświadczenie.
Wszystko w porządku
W dodatku mina targetu kiedy w pustym kinie siadasz po drugiej stronie obok jej koleżanki - bezcenna =)
Żyj tak, aby każda chwila była czymś wspaniałym...
dobre
-Oceń moją wypowiedź, dam Ci cukierka.
Następnym razem weź ze sobą kolegę:D Będziecie kwita
Nigdy Jak Niewolnik, Zawsze Jak Król
Czy dobrym pomysłem jest teraz zadzwonić do niej i umówić się na spacer i bezpośrednio powiedzieć jej że chcę z nią porozmawiać i lepiej poznać przy czym akcentując "tylko MY" ?
Umawiasz się z kobieta na randkę, ona przychodzi z koleżanką a ty na to przystajesz? Już na samym początku panna daje Ci wyraźny sygnał, że nie jest Tobą do końca zainteresowana, nie darzy Cię odpowiednim szacunkiem i zaufaniem. Bo jak to inaczej nazwać? Bierze ze sobą psiapsiółe, bo nie jest Ciebie pewna, ma obawy, że rzucisz się na nią? Stary,co to za akcje? Chcesz spotkania SAM na SAM z kobietą która Ci się podoba, czy wolisz chodzić z gronem jej koleżanek za plecami? A może następnym razem zabierze ze sobą tez kolegę?
20 minut przed wyjściem napisała Ci, że idzie z wami koleżanka? Wow, dobrze, że w ogóle raczyła Cię o tym poinformować. Jak dla mnie to oznaka braku szacunku. Gdyby laska była toba na MAXA zainteresowana, oczarowana i ufała Ci - nie było by żadnej koleżanki. Przecież kino to miejsce publiczne... Ja bym podziękował jej od razu. Skasował numer i zapomniał. Zresztą cała ta akcja z randka z przyzwoitka to jakiś kosmos dla mnie
Ile Wy macie? po 15 lat?
Stary, tu nie ma co doradzać. Chcesz, to sie bierz za nią, Twoja sprawa, ja jednak bym odpuścił bo ewidentnie dostałeś sygnał, że laska nie jest tobą zainteresowana w 100%. Bo czy tak się zachowują kobiety podjarane facetem na maksa? Chcesz się starać o kobietę, która od samego początku nie jest Tobą zainteresowana i nie traktuje Cię do końca poważnie? Wymówki typu "skrzywdzona, nieudane związki itp" - nie są żadnym usprawiedliwieniem. Zresztą, tu nie ma kogo usprawiedliwiać.
Aha, na koniec ostatni przykład, aby uzmysłowić Ci, że to nie wypali. Powiedz mi, czy ty zabrałbyś ze sobą kolegę na randkę z laską, na którą jesteś nakręcony i mega zainteresowany? Pomyśl i odpowiedz sobie sam
Pozdro.
P.S. Faktycznie, Wy macie po 15 lat
Nie zmienia to faktu, że randkowanie nie tak powinno wyglądać.
"wyżej dupy nie podskoczysz"
I to była bardzo wartościowa lekcja

W ramach twojego pytania - a na chuj mi on
Wielkie dzięki i temat można już zamknąć
,,Uznałem że na pierwszy raz można wybrać się do kina. "


Błąd nr.1 Kino na pierwszej randce to zły pomysł...
,,Odpowiedziałem że chciałbym się wybrać z nią sam na sam."
Błąd nr.2 nie upieraj się!I po co?Skoro koleżankę można wykorzystać do zazdrości i budowania atrracta?
,,Jednak uparła się przy tym dość mocno więc się zgodziłem."
Błąd nr.3 upierałeś się opierałeś się i WRESZCIE SIĘ ZŁAMAŁEŚ!I twoje notowania poszły w dół...a nic nie zyskałeś...
,,Przed filmem jeszcze pożartowałem trochę ale więcej adorowała mi jej koleżanka niż ona."
No i gitara!I widzisz?Po co się tak wykłócałeś skoro ona Ci pomaga...
,,Po drodze próbowałem nawiązać jakiś temat z nią ale okazało się że lepiej mi się z naszym "ogonem" rozmawiało. Potem przeszedłem się kawałek z jej koleżanką i pogadaliśmy."
To co może zastanów się nad jej koleżanka?
Wypisałem błędy i dobre strony co do targetu to musiałbyś się jeszcze pomęczyć(o ile chcesz)a jej koleżanka widać jest zainteresowana i idzie Ci łatwiej,oraz się z nią dogadujesz...zastanów się spotkaj się z nimi razem albo osobno i zdecyduj czy nie zmienisz Targetu czy zostaniesz przy pierwszym?
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Ja tam brałam koleżankę jak mi się chłopak nie podobał.
Co do 1 randki w kinie to już chłopaki wyżej Ci napisali z dupy pomysł. Może brała koleżankę w ramach asekuracji do kina byś się na nią nie rzucił?
w końcu koleżanka spina.
W ogóle ja w swoim długim 26 letnim życiu nigdy na pierwszą randkę po imprezie nie szłam do kina. Przecież każdy wie po co się idzie do kina.
Weź się zainteresuj Jej koleżanką na przyszłość może się nauczy że na randki nie bierze się koleżanek lub że nie ma co płakać po jakiś nieszczęśliwych miłościach,bo się traci fajnych kolesi.