Cześć. Mam do was pytanie. Jestem z panną od jakiegoś czasu.
Wcześniej miała jakiegoś przydupasa, z którym jej nie wyszło.
Problem jest taki. Problem zaczął się ostatnio. Po naszej kłótni ponownie się do niego odezwała. Porozmawiałem z nią o tym. Ostrzegłem, że jeśli znow to zrobi to będzie koniec.
Minęły 2 tygodnie. To samo. Od razu jej napisałem, że raz można się pomylić ale 2 raz to już świadomy wybór i że zna konsekwencje.
Chyba wiecie co było dalej. Oskarżanie mnie w smsach, że to moja wina, że to ja się źle zachowywałem etc. Jak to one 
Teraz zaczną się moje pytania.
Dziś rano mi napisała, że mam racje, że powinna być sama bo za bardzo się waha.
...........................
Pytanie 1. Czy ona w ten sposób mnie sprawdza, i oczekuje tego, że zrobię coś co ją przekona?
...........................
Odpisałem jej, że dziś się spotkamy i wyjaśnimy do końca całą sytuację.
DOstałem smsa pod tytułem "daj mi juz dziś spokoj. Z tych nerwów leciała mi krew z nosa w pracy"
.........
Pytanie 2. Czy dobrze myślę, że ona sprawdza czy mi na niej zależy i liczy, że ją wesprę itp?
Jak się w takiej sytuacji zachować?
"daj mi juz dziś spokoj. Z tych nerwów leciała mi krew z nosa w pracy"
odpisalbym '' okej, daje ci spokoj ... '' i zobaczył jak sie rozwinie akcja.
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Ok. Odezwę się jak to się potoczy.
Ale... coraz bardziej się przekonuje, że w porównaniu do nich my jestesmy naprawdę prości
Ok. Odezwę się jak to się potoczy.
Ale... coraz bardziej się przekonuje, że w porównaniu do nich my jestesmy naprawdę prości
"Ostrzegłem, że jeśli znow to zrobi to będzie koniec. " = ???
"Ostrzegłem, że jeśli znow to zrobi to będzie koniec."
"Minęły 2 tygodnie. To samo."
"Odpisałem jej, że dziś się spotkamy i wyjaśnimy do końca całą sytuację. (...) Jak się w takiej sytuacji zachować?"
Konsekwentnie, jak dorosły człowiek szanujący siebie samego.
"daj mi juz dziś spokoj. Z tych nerwów leciała mi krew z nosa w pracy"
Tia...
A tu mamy idealny, podręcznikowy wręcz przykład manipulacji:
a) przerzucanie winy na Ciebie
b) robienie z siebie ofiary
c) wzbudzanie poczucia winy u Ciebie
d) odwracanie kota ogonem, żeby odsunąć od siebie zarzuty i spowodować, że to Ty okażesz się ten zły, a ona łaskawi Ci wybaczy.
Konkluzja:
Ja bym powiedziała pannie pa pa - bez możliwości powrotu oczywiście.
bidne te kobitki jak krew nie z nosa to z ....

nie nadąży bidulka tych tamponów zmieniać
they hate us cause they ain't us
No nic. Obiecałem się odezwać
Dostałem przed chwilą smsa : " oglądnę sobie trójkę pottera"
Oczywiście wiadomo o co jej chodzi.
Wiem, że niektórzy mogą się ze mną nie zgodzić ale nie chcę z nią kończyć, ale nie dam sobą pomiatać.
Czy odpisanie jej czegoś w stylu : " Naprawdę nie uwazam zeby ta informacja miała zmienić moje życie" jest ok? ;p
Wiem, że pytam o wszystko ale uczę się dopiero...
badum tsss..
właśnie zaczynasz oddawać stery, czy tam robić psa z siebie, do wyboru.
Przejebiesz bo nie jesteś gotowy odejść dla swojego dobra.
Takie momenty w związku to bardzo ważne chwile dla związku w którym ty bądź ona jak można tu zobaczyć, pokazujecie granice, zasady lub ich brak, od takich rozgrywek wiele zależy w przyszłości.
Ty się dasz udobruchać raz, dwa.
Z rozzłoszczonego kolesia który miał dać pokaz zasad i konsekwencji, wyjdzie gówniarz z gilem pod nosem, co powie, że to go zabolało.
zawsze traktuj ją jak równego sobie..
Co więc w takiej sycuacji powinienem zrobić? Jasno jej określić, że póki nie przemyśli całej sytuacji, to nie ma szans na udany związek?
Nie bądź ciota i pokaż jej te konsekwencje o których mówiłeś, albo tego sms'a zignoruj albo napisz ze masz to w dupie.
Jestem łowcą, wiecznie.
musisz zrozumieć, wiele rzeczy żeby w pełni być świadomym kroków jakie się podejmuje kiedy laska szuka bolca gdzie indziej.
Trzeba zrozumieć, że ty sam jesteś największym skarbem dla siebie i Twój swiety niezmącony spokój to cnota dla ciebie wielka, że laska jak szuka teraz to przepowiednia, że coś nie gra i jebnie prędzej czy później, że jak mówisz A to mówisz B a potem C - to męska cnota i to co nas odróżnia od pokrętnego świata bab.
Powiedziałeś A i teraz wahasz się z B bo czujesz już, czym to pachnie dla Ciebie.
Przez takie lekcje, nauczysz się na przyszłość ważyć słowa:) Tylko nie zapomnij o nich (lekcjach)
Też tutaj trafiłem jak Ty, bo zagrałem kozaka a potem gil z nosa mi wyszedł i nie wiedziałem co robić. Albo zaufasz albo się sparzysz, let the game begin:)
zawsze traktuj ją jak równego sobie..
Dobrze rozumiem, że jedynym rozwiązaniem jest skończenie związku, czy po prostu stanie przy swoim do czasu, aż ona wszystko przemyśli?
Ojj ciężko Ci idzie zrozumienie. Może dlatego, że nikt nie napisał Ci tego, co chciałbyś przeczytać..
Czytaj odpowiedzi w tym temacie do czasu gdy zrozumiesz co Ci każdy próbuje przekazać.
---------
Nigdy porażka. Zawsze lekcja.
Chyba masz racje..
Nie oddawaj sterow,badz konsekwentny w tym co robisz,mowisz i wez sie w garsc
don't ever give up...