Hej, moja panna jestem z nia od 2 miesiecy, poszla na impreze z siostra i znajomymi i poznala tam " kolege " z ktorym wczoraj sie ustawila na spotkanie, jak sie zachowywac w takiej sytuacji ?? Panna ma 17 ja 21 lat. Stawiam jej sprawe jasno ze na dyskoteke moze pojsc, ale nie toleruje umawiania sie z nowa poznanymi goscmi na imprezie.
Skoro już jej postawiłeś sprawę jasno to nie pozostaje ci nic innego jak się tego trzymać. Jeśli teraz jej pozwolisz to okażesz się niesłowny i niespójny. Więc trzymaj się tego, a jak zdecyduje się jednak z nim spotkać to bye bye.
Nic dodać, nic ująć, mgk propsuje plusem i zacnym komentarzem.
W gruncie rzeczy, ludzie nie powinni uczyć się tego jak prowadzić biznes, podrywać dziewczyny czy zarządzać ludźmi, ale tego jak tworzyć, podkreślać i wykorzystywać autorytet, bo cała reszta to tylko jego przejawy.
Jak postawiłeś sprawę jasno a mimo tego pójdzie to chyba wiesz co zrobić. Nie traktuje Cię poważnie, to chyba bardziej ty jesteś w "związku" z nią niż odwrotnie
A z drugiej strony ty 21 letni chłop, ona 17 letnia rozdygotana emocjonalnie osóbka czy to na dłuższą metę ma sens jak już są jajca po 2 miesiącach
Nie byłoby tematu gdybym znał tego następstwa...
"Jestem z nią 2 miesiące" - czyli ruchałeś ją?
Nie non stop sie blokowala, ale zaraz potem znowu probowalem, dotyk pocalunki itp..
Witaj Richie,
W tym przypadku masz trzy wspaniałe możliwości;
- Jeżeli sprawę postawiłeś jasno, że nie może sobie wychodzić z "nowymi" znajomymi, to się Tego trzymaj, jak złamie zasada - to żegnamy.
- Pozwól jej, w między czasie sam zasugeruj, że spotkasz się ze swoją "koleżanką"
- Totalnie olej sprawę, jak wróci zapytaj jak było, potem to właśnie Ty jej powiesz jak świetnie spędziłeś dzień, no chyba, że po za Nią nie masz nic do roboty, wtedy współczuję.
Stay calm
Miłego dnia,
Pedroares
"Miłość kpi sobie z rozsądku. I w tym jej urok i piękno. "
Ciekawe czy zrobiła mu wtedy lodzika czy może tylko sie przelizala z nim ? A może jednak ziomek okazał sie pipka i nic nie zdziałał mimo ze ona tego tak pragnęła , chyba ze ona chciała ale nie wypadało tak przy siostrze więc umowi sie z nim sam na sam.
Jeśli faktycznie jesteście w związku a nie tylko ty jesteś z nia w zwiazku a ona z tobą nie , to bym już to zakończył bo chyba wiadome ze jesli traktowalaby poważnie te wasze relacje i ona bylaby wporzadku to taka sytuacja niemialaby miejsca nawet gdybyś jej nie mówił o tych umawianiach z nowymi goscmi . Moglaby sobie poflirtowac , potańczyć z nim ale numeru by nie dała i by sie z nim nie chciała umawiać gdyby traktowała cie poważnie . Chyba że tylko tobie wydaje sie że jestescie w związku a ona cie traktuje coś na zasadzie FF tylko ze bez seksu , to bym jej nic nie wspominał , nie okazywalbym pretensji a sam bym wyskoczył na jakiś balet z kumplami pozarywać i sie zabawic .
A jesli jeszcze możesz dopisac to w jaki sposób sie o tym dowiedzialeś ?
Jak panna umawia się z jakimś typem z dyskoteki, to raczej on teraz będzie ją ruchał, a tobie się blokowała....
Dam Ci do myślenia
Zadaj sobie pytanie czy Ona by Tobie pozwoliła się spotkać z laską, którą poznałeś na dyskotece
?
Po co jej to spotkanie ? Myślę, że chcę Cię wymienić na lepszy model.
Dla mnie jest tylko jedno wyjście, idzie = KONIEC. Z koleżankami niech robi co chce, ale dziwne żeby się umawiała z facetem, którego poznała na dyskotece. Jeszcze jakiś przyjaciel, kolega, którego znasz mógłbyś pomyśleć. Ale gościu z imprezy ?
Ewentualnie jak pisał pedroares Ona z gościem, Ty z koleżanką
''Są takie rzeczy, które wywierają na ciebie wpływ i zmieniają twoje życie.''
''Mężczyźni zakochują się w tym co widzą, a kobiety w tym co słyszą, dlatego My kłamiemy, a One się malują.''
''Cokolwiek uczynisz, będziesz żałować.''
Być może jakiś PUAs się do niej dobiera , więc miej się na baczności .
"Nikt nie mówił , że będzie łatwo"
Kiedy ona się nawet nie opiera.
Opiera się, ale autorowi tego tematu ;p
Boże zaraz wybuchnę śmiechem, przecież Ona się z nim idzie tylko spotkać,
a wy już piszecie, że ktoś się do Niej wybiera, albo nie wiem.
A może to pedał i chce wyruchać jej brata?
"Miłość kpi sobie z rozsądku. I w tym jej urok i piękno. "
To jest jednak coś innego jak twoja panna idzie się spotkać z kolegą niż z kolesiem poznanym na imprezie. A autorowi to wyraźnie nie pasuje. Zresztą autor pochopnie nazywa tą relację związkiem, nawet jej nie bzyknął ;p
Każde zainteresowanie zmierza do bzykania i rżnięcia. Koniec kropka.
Prawda jest taka, że laska straciła zainteresowanie skoro rozgląda się za nowymi fagasami, baa już nawet zaczyna się spotykać. Zerwie z nią i co? To ma być ta wygrana? Tutaj nie da się już nic zrobić...
Włancza Ci się typowy kretyn chyba...gówno, a nie życiowe doświadczenie.
SUKA?!
Żadna dziewczyna nie będzie trzymała na siłę słabej relacji. Lepszy wygrywa. To niech on zastanowi się nad własnymi błędami najpierw.
Nie możesz wymagać szacunku od kobiety, gdy sam siebie nie szanujesz.
Ona nawet nie była z nim w związku. Skoro nie było seksu...
Dlatego nie ma powodu do nazywania jej suką. Myślisz, że wiesz cokolwiek o manipulacji kobiet?
Panuj troche nad słowami ."
Walczysz o tytuł moda?
Aż, ociekasz zajebistością...
Ja bym Ci polecił zająć sie na ten moment swoim życiem, w sposób taki jak tylko tego chcesz. Jeżeli laska troche sie ogarnie i pogna za Tobą to jesteśmy w domu, jeżeli nie to trudno. Życie to coś wiecej niż jakaś tam pinda PAMIĘTAJ O TYM! Tylko rób to wszystko dla siebie, NIE DLA NIEJ. Jeżeli będziesz miał w głowie wielkie marzenia, to będziesz wręcz błyszczał tą wielkością i żadna dziewczyneczka nie osmieli się nie mieć do Ciebie szacunku...
I prosze mnie nie hejtować, że jestem jeszcze małolat a się wymądrzam
Poszukaj laski w swoim wieku.
17-stka nie nadaje się ani do związku ani do rozmowy, więc tym bardziej jak Ci nie daje to nie trać na nią czasu.