Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Panna, która nie chce się spotkać.

6 posts / 0 new
Ostatni
guliot
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Rzeszów

Dołączył: 2012-02-20
Punkty pomocy: 11
Panna, która nie chce się spotkać.

Witam,
ostatnimi czasy poznałem fajną dziewczynę. Rozmowy przez telefon jakieś, krótkie rozmowy mijając się. Wydaje mi się, że byłaby ona dobrym materiałem na jakiś stały związek - zaproponowałem spotkanie. Odmówiła, bo się z kimś spotyka i nie chce go oszukiwać. No ok, nawet mi się to spodobało, bo jeśli kogoś nie chce puszczać kantem to i mi by tego nie zrobiła. Postanowiłem spokojnie zaczekać nie zmieniając swojego zachowania w stosunku do niej. Kolejne propozycje i kolejne odmowy, bo "umawialiśmy się, że to ma być tylko znajomość". Jednak gdy zaprosiłem ją na wesele, nie tylko się zgodziła, ale od razu jakoś entuzjastyczniej podchodziła do rozmowy. Zgodziła się pomimo, że się nigdy nie widzieliśmy w 4 oczy.

Ja już nie mam pojęcia jak ją rozpracować, liczę na wasze podpowiedzi.

guliot
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Rzeszów

Dołączył: 2012-02-20
Punkty pomocy: 11

Wydaje mi się, że nie można nazwać 12 godzinnego przebywania razem neutralnym gruntem. Nie wiem kim dla niej jestem, ona też nie jest dla mnie kimś niezwykłym. Chodzi o to, aby ją w jakiś sposób nakłonić do spotkania, bo jakoś bez tego sobie czegoś więcej nie potrafię wyobrazić.

pass7
Portret użytkownika pass7
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 45
Miejscowość: W-wa

Dołączył: 2012-11-23
Punkty pomocy: 696

"Odmówiła, bo się z kimś spotyka i nie chce go oszukiwać. No ok, nawet mi się to spodobało, bo jeśli kogoś nie chce puszczać kantem to i mi by tego nie zrobiła."

"Chodzi o to, aby ją w jakiś sposób nakłonić do spotkania,"

Nie widzisz tu sprzeczności?

wesele to dla tej dziewczyny neutrealny grunt, tylko ty sobie wyobrażasz nie wiadomo co.

Zaczniesz coś sobie wyobrażać, rozmawiać z nią, a ona ci powie: przecież mówiłam ci że mam chłopaka.

guliot
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Rzeszów

Dołączył: 2012-02-20
Punkty pomocy: 11

Nie chodzi o to, że kogoś ma. Skądinąd wiem, że tak nie jest. Po prostu się z kimś widywała, teraz podobno już rzadziej, ale mniejsza o to. Po prostu to nic poważnego, a teraz nawet już całkiem ucichło, jeśli spotkania ustały.

Nie, nie mówiła mi, że ma chłopaka. Na początku tylko takie założenie ustaliliśmy, to będzie znajomość.

Dla mnie jednoznaczne jest już to, że nawiązała kontakt z innym chłopakiem, pomimo, że się z kimś "spotykała". No i na wyjeździe na którym byliśmy razem wzbudziłem w niej zazdrość do tego stopnia, że następnego dnia była na mnie konkretnie zła, wręcz mnie unikała, ale po tym całym zaproszeniu na wesele jej przeszło.

Czasem chłodne spojrzenie kogoś z forumowiczów pokazuje nowe oblicze sprawy. No i nie zmienię obiektu, za bardzo mnie to nakręciło Wink