Witam panowie.
Piątkowy wieczór , lece z kolegami poznać jakieś mięso. Dobra coś sie złapało w siate, 3 numery - ale najbardziej zaciekawiła i spodobałą mi się A.
Miła rozmowa, krótkie poznanie imie, skąd, co robisz , wiek . Dobra mam dane mogę coś działać. Okazało sie że laska jest starsza o rok (21 l.) , studentka i co najważniejsze mieszka w akademiku w mojej okolicy!
No dobra , na drugi dzień odzywam się - co tam, jak po imprezie. Gadka 3-4 esy , pytam co dziś robi - " No dziś czeka mnie cały dzien z książkami blabla.." okej życze miłego i wybijam na miasto robić swoje.
Dziś podobnie kilka esów, chcialem sie cos dowiedziec o niej. Spytałem czy dziś też planuje książkowe rytułały , potwierdziła - ja odpisałem
"no ja bym Ci inaczej zorganizował takie piekne popołudnie, no ale jak mus to mus , życze milego
"
odpisała mi " napewno było by ciekawiej, ale dziś naprawde musze przysiasc nad tym"
Chwila gadki jeszcze, i napisala ze musi konczyc i zaczac sie uczyc... NOSZ KURVA skończyła pierwsza rozmowe.
_______________________________
Okej , nie chce wyjść na jakiegoś plastra, co sie narzuca. Jak to rozegrać, sytuacja jest świeża więc nie wiem czy wyciszyć i nie pisac przez 2-3 dni i czekać aż sie sama odezwie.. ? Co radzicie , jak byś to kolego rozegrał ? Z tą nauką to chyba jakiś kit ( 3 rok studiów, jakaś medycyna czy ki hvj) ?!
Jeśli chcesz mnie sp1erd0lic, albo skrytykować daruj sobie, doradź mi mordeczko złota! bo chce zjeść tą brzoskwinke 
Zabierasz się jak pies do jeża musisz być bardziej zdecydowany z tym spotkaniem zamiast pisać te esy zadzwoń i zaproponuj termin...
Nigdy Nie mów Nigdy bo Nigdy nie wiesz co się stanie ...
Poczekaj z 2 dni, dzwonisz, mówisz, że chcesz się z nią spotkać, podajesz 2 terminy no i tyle.
Pić, pierdol*ć, nie żałować!
Po co kurwa codziennie piszesz? Zadzwoń np. w czwartek i umów się na sobotę.
nic mądrzejszego niż skil nie wymyśle ... poczekać 2 dni i zadzwonić z terminami spotkań jak pierwszy nie pasuje to umawiamy się "tu i tu o tej" i tyle. Powodzenia z tą "brzoskwinką" ^^
Co mnie nie zabije to mnie wzmocni!
moze kit, moze nie

Uczyc tez sie kiedys trzeba.
Zadzwon do niej we wtorek i zaproponuj spotkanie. Mozesz jej nawet wkręcic, ze masz rozległą wiedzę o technikach szybkiej nauki i chcesz jej pomoc
Rozłozysz tym ją na czynniki pierwsze. A tak to nie martw sie tam za bardzo i na chillu z nią pisz jak masz ochote, bo smsy to nie jest wbrew powszechnej zło, tym bardziej, ze z tym nie przesadzasz.
Powiedz zyciu TAK !!!
dobra panowie , poczekam , dzięki za rady.
Podczas spotkanai była bardzo zainteresowana, był dotyk , było wszsytko więc licze na smakołyki haha
pozdrawiam !