Tak się zastanawiam, czy mówić kobiecie o tym, że nie podoba nam się fakt, że pali. Na początku znajomości, gdy się poznaliśmy, dałem znać swojej obecnej dziewczynie, że strasznie nie lubię, gdy jakaś kobieta pali.
Owszem, paliła na początku, a raczej popalała, ale rzuciła to ze względu na mnie. Ostatnio marudziła, że chciałaby sobie od czasu do czasu zapalić. Nie zgodziłem się, powiedziałem że martwię się o jej zdrowie i nie chce żeby się tym truła.
Ostatnio wyskoczyła mi z pomysłem że chciałaby mieć wielki tatuaż na plecach, co to to nie, duże tatuaże mi się nie podobają, więc jej powiedziałem, że gdyby zrobiła sobie tatuaż to tak jakby nakleiła naklejkę na ferrari, po co psuć coś co dobrze wygląda? No i sobie to odpuściła. Ale chęć na tatuaż na pewno jej nie przeszła.
Zastanawiam się czy dobrze robię stawiając na swoim, czy może za bardzo ją tym ograniczam.
"Nie zgodziłem się, powiedziałem że martwię się o jej zdrowie i nie chce żeby się tym truła. " hehehe to mnie rozbawiłeś, czasami jak słyszę jak tak nie którzy się zwracają do siebie to tak jakbym kabaret oglądał, jak oni to się martwią, 'ojejku'.
ale ja bym później nie cisnął jęzora do popielniczki. Przed spotkaniem Waszym możesz żądać żeby umyła zęby haha bo przecież nie da się blisko rozmawiać z kimś, kto przed chwilą palił, szczególnie narażeni na ten zapach są nie palący. Przecież to się nie da udupić jak taki ci dmuchnie, niekiedy to mam wrażenie, że się obalę jak stare drzewo w lesie jak czuje ten zapach z ust.
Tak czy siak, będzie chciała to sobie zakurzy, podczas Twojej nieobecności
Tatuaż, kurwa to Tobie się ma podobać czy jej?? Za dwa lata będzie miała nowego chłopaka to może akurat jemu się spodoba.
Traktujesz ją jak swoją własność, niech robi co chce.
Przeszkadza Ci że pali? Znajdź inną nie palącą.
Zero palenia. Skoro nie pali z Twojego powodu to się ciesz. Jak się rozstaniecie (pozytywnie co
) to pewnie wróci do nałogu, ale wtedy to już Cię nie będzie obchodzić
Skoro tak daje się ustawiać to się nie przejmuj tylko ustawiaj dalej. Robi co chce, a Ty się o to martwisz, dziwne. A że chce się Ciebie słuchać to inna para kaloszy. Jak dla mnie to ktoś może ewentualnie wyrazić swoje zdanie o czymś. Jednak zabronić mi? Nakazać? Hehehehe, chyba Ty 
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
To też nie tak, że powiedziałem jej: Masz nie palić i koniec. To było coś w stylu: "Nie trawie tego jak dziewczyny palą, ale jak chcesz palić to śmiało, przecież nie będę cię ograniczał". Podobnie z tatuażem było. Wtedy odpowiedziała: Nie, to jednak nie będę palić jak ci się to u dziewczyn nie podoba.
Kolego zalatujesz mi tu z deka takim 'wiele wymagajacym'. Tez nie lubilem, gdy kobieta palila, tez nie bylem specjalnie za tym, aby moja owczesna dziewczyna zrobila sobie tatuaz, jednakze popalala i zrobila go, skoro bardzo chciala, to dlaczego mam ja ograniczac?
Kiedys laska, z ktora sie zadawalem uroczyscie oznajmila mi, ze koles ja zostawil, bo palila... stuknalem sie wtedy w czolo, bo osobiscie uwazam to za ewidentne przegiecie paly, a jesli niektorych AZ TAK to razi, to warto poszukac innej, niepalacej...
Sztuka w zwiazku jest rozmawiac (na ten temat), i umiec isc na kompromisy, a nie tylko wymagac i stawiac warunki. Powiedz, a co Ty dla niej zmienisz i z czego zrezygnujesz, co moze jej przeszkadza? Pogadajcie na spokojnie
Pozdro;)
COOL AS ICE - ICE-COOL!
"I think the most important thing is to be happy with yourself beacause if you're not happy with yourself you can't be happy with somebody else." - Solarstone-Greenlight (Original Mix)
Ja np. na samym początku znajomości mówię, że mnie wkurwia jak dziewczyna pali i nie chce żeby paliła w mojej obecności, takie stawiam wymaganie. To, że pali poza moją obecnością to już jej sprawa. Nie ma sensu jej też za to przekreślać. Jeżeli chodzi o tatuaż to bym nie protestował, przecież się nie będziesz z nią żenił xd
~~ Na starej piczy młody kogut ćwiczy ~~
Każdemu podług potrzeb. Dla mnie definitywnie kobieta nie może palić fajek i koniec, kropka. Za to jakbyście widzieli moją minę jak jedna wyciągnęła e-papierosa, nie wiedziałem co ze sobą zrobić
Ice zapominasz, że każdy jest inny. Moje restrykcyjne podejście do tego wywodzi się stąd, że sam paliłem przez 9 lat i teraz nie chcę mieć z tym gównem nic wspólnego. Paląca partnerka to już jest wiele wspólnego.
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
Ja również nienawidzę jak kobieta pali i sądzę że zrobiłeś w porządku nie zgadzając się na popalanie bo jakbyś popuścił to pierwszy krok do regularnego jarania. Ale ja argumentuje nie zdrowiem tylko mówię wprost: że jakbym chciał lizać popielniczkę to bym to zrobił a nie całował kobietę.
,,Nie zgodziłem się, powiedziałem że martwię się o jej zdrowie i nie chce żeby się tym truła."
I masz racje!Ja patrze na to trochę inaczej,ale masz racje...dla mnie palenie to idiotyzm ponieważ nic nie daje uzależnia a niszczy najważniejsze organy jak mózg,płuca,serce które są potrzebne do dalszego,dłuższego i lepszego funkcjonowania...tak samo tatuaż...nic nie daje a kaleczysz skórę i ciało...bez sens...ograniczasz ja ale chcesz jej dobra...ja bym po prostu wspominał w kolko jak mnie to drażni i jakie to głupie niż zabraniał czegokolwiek bo to jej ciało i wola(i może się zbuntować ze jej rozkazujesz,dyrygujesz nią lub za nią decydujesz)...a co z tym zrobi to jej sprawa...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
A gdzie smok?
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
I prawidlowo. Palenie jest chujowym nalogiem. I mowi Wam to byly wieloletni palacz. Precz ze smrodem papierosow
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Możesz np z nią iść do szpitala niech pogada z ludźmi czekającymi na przeszczep serca czy płuc...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Masz rację- wszyscy właściwie ją macie.
Ale czy jeśli sąsiad pali na swoim balkonie a ja wdycham ten smród to nie jest to ograniczanie mojej wolności? Pewnie że ociera się to o absurd, ale czy w takim wypadku jeśli wyjdę do sąsiada i poleję go wodą, będzie to naruszenie jego cielesności, wolności itd? Zakładam że to oczywiste.
Zatem w czym jest gorsza moja woda od jego dymu?
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Poznałeś ją jak paliła? Więc teraz nagle Ci to przeszkadza i chcesz to zmienić? Widziały gały co brały ;p Ten tatuaż.. Okej Ci się nie podoba ma prawo. Ale to jest JEJ życie. Gdybyś nagle rzekł że pragniesz pojechać w Polskę na motocyklu bo to Twoje pragnienie a ona " Nieeeeeeee, to niebezpieczne, nie lubię". Też martwiłaby się o Twoje zdrowie. Czułbyś się niezbyt prawda? Ona też się tak niezbyt może poczuć pewnego dnia. Nie chciałbyś żeby kiedyś zaklinała się że straciła x czasu życia z frajerem co jej zabraniał wszystkiego.
Po prostu przedstawiam to z innego pkt widzenia.
Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.