Witam.
Gościnnie udostępniam koledze konto poniewaz ma grubszy problem.
Hej Panowie
Sytuacja jest tego typu. Postanowilem zachowac się jak dzieciak i zrobilem falszywe konto na fb żeby ... sprawdzić swoją dziewczynę. Tak glupie i szczeniackie. Ale chciałem byc pewny, że mogę jej ufać. No i napisałem do niej z tego konta.
No i pisalismy a ona za kazdym razem podkreslala, że ma faceta, że juz ma właściciela, że kocha, że miłość polega na zaufaniu i nigdy nie skrzywdziła by mnie. No a ja jako Pan Robert nadal zawracalem jej dupe. Idealnie wstrzelilem się w jej marzenia, bananowiec z fajna przyszloscia i mozliwoscia spełniania marzeń . Duzo ciekawych znajomych (w tym jej motywatora jakim jest Majewski D.) No i dobra. Podbijalem podbijalem jednoczesnie pisząc ze swojego konta normalnie ale kilkukrotnie spytałem czy podrywali ją na wczorajszej imprezie itd no i ona ze nie, że by mi powiedziała. Spytalem o nowego znajomego pana Roberta że niby na fb info mi się pojawiło i spytałem kim on jest. No i ons ze nie wie. Czy piszesz z nim ? Niee ! Powiedziałabym ci bo cie kocham ! No i kilka razy nawiazalem czy aby na pewno mogę być spokojny jej tekst -"kurwa jestem ci wierna jak pies"
No i ok.
Jako Pan Robert zacząłem pytac o różne rzeczy i wyszlo ze naprawdę dziewczyna się szanuje no ale niestety nie powiedziala mi o tym ze z nim piszę. W końcu ja zaproponowałem że się spotkamy. Ona spytala o mój wiek kilkukrotnie podkreślając ze powie później wszystko swojemu chlopakowi. No generalnie byla zainteresowana. Ale jest w związku i nie może. No i w pewnym momencie zaproponowala spotkanie kolo mostku. No to zacząłem ja pytac czy mam szansę czy da mi buzi. Oczywiście zaprzeczyla (Ytak btw ona myślała ze jestem chłopakiem z wczorajszej imprezy bo ktos podobny byl. Wypytala o kilka szczegółów o jakich ja jej chlopak wiedziałem więc napisałem. Zdałem test itd. ) no i gdy przyszedl czas spotkania to zadzwoniłem do niej jako ja. Pytać co robi, jakie plany. Niestety. Oblala. Znów powiedziala ze coś tam coś i gdyby ktos podrywal to by mi powiedziala. Zirytowalem się. Powiedzialem - Pan Robert nie przyjdzie) ... powiedziala ze od początku wiedziała. Powiedziałem do widzenia i się rozlaczylem. Napisala mi stos sms po 5-10 minutach że ona wiedziala ze to ja, że to ona mnie sprawdzila itd. Jasne... Nie opisalem całości ale zdecydowanie tak to nie wygladalo... bo nie wiedziała z kim pisze i teraz chce się wybielic.
Panowie wiem dziecinada ale co zrobić z tym fantem ? Juz jej nie zaufam nigdy tak jak wcześniej...
Musiałem sprawdzic gdyz miałem wielkie zamiary wobec niej.
Z jednej strony zdala, z drugiej nie bo oszukala mnie zapewniajac, nawet wyklinajac że nie pisze z nikim, nikt jej nie podrywa ani z nikim się nie bedzie spotykać.
Cóż począć
Mariusz.
Dzięki mat za udostepnienie konta i dzięki za pomoc
Co począć? Wziąć rozbieg i walnąć głową w ścianę!
Kolega ma 16 lat? Jak dla mnie takie gierki to jest patologia. Albo jest najlepszą możliwą wersją siebie i nie zawraca sobie głowy podrywaniem własnej dziewczyny z obcych kont albo szuka dziury w całym, bo zawsze się jakąś znajdzie.
Przecież tu w ogóle nie ma pytania "co dalej", bo żadnego "dalej" nie będzie. Ona wie, że on jej nie ufa. On niczego nie dowiódł, ale już patrzy na nią jak na puszczalską. A to wszystko w sosie z jego okrutnego braku pewności siebie, przez który powstała cała ta sytuacja. "Musiałem sprawdzic gdyz miałem wielkie zamiary wobec niej." - dobre sobie.
Jedyna rada na przyszłość: tak prowadzić relację, żeby nie trzeba było "sprawdzać".
Ja pierd.... co za idiota. Co to za szczeniackie gierki?? Masakra. Chłopie Tobie już psycholog nie pomoże tylko oddział zamknięty.
Matiz a Ty takiej patologii konta nie użyczaj bo wstyd.
Brak słów. Ogromny idiotyzm posunąć do takich zagrywek z panna.
Ty masz mozg człowieku?
Nad czym tu się zastanawiać... jeżeli nie jesteś w stanie zaufać dziewczynie to zostaw ją dla kogoś innego, po co masz zawracać jej dupę? Ewidentnie się boisz, a skoro nie jesteś na tyle odważny, żeby zaufać to nie jesteś gotowy do związku. "A bo chciałem mieć pewność...", skąd ja to znam? Wiesz... nigdy nie ma się pewności i nigdy się nikomu do końca nie ufa. Kwestia tego czy boisz się, że ktoś Cię zrani czy nie.
Kolega ma 19 lat.
Ja nie wiedziałem co mu powiedzieć więc uzyczylem. Powiem Wam, że w pewnym sensie go rozumiem. Bo kazdy by się wkurwil jakby jego dziewczyna zapewniala że z nikim nie pisze, nikt nie podrywa oraz z nikim się nie spotyka. Tymczasem ona mowi że jest w związku z tego co wywnioskowalem ale umawia się z kolesiem ktory zarywa. No mocno nie fair. Ale z drugiej tak jak mówicie. Zaufanie.
matiz12
Ciężko powiedzieć czy naduzyla zaufania bo ani buziaka nie dala i nie flirtowala z tego co wiem ale z drugiej... no właśnie
matiz12
Z drugiej strony rozpedz sie i jebnij głowa w ścianę
A z pierwszej. Pannie współczuję
Ja nic nie zrobilem spokojnie. Tylko staram się zrozumieć jak ja bym się poczuł. No nie bylo by mile bo skoro kręci że nie a jednak tak to (...)
Ale na szczęście mnie to nie dotyczy
matiz12
JEski tak to powiedz koledze,Że miał FAJNĄ Kkobietę.
Gorzej z nim
Sluchaj stary. Masz rację. I przekazuje wszystko. Ale tak się zastanawiam. Abstrahując id tego że to dziecinada. Nie bylbys zły bo ja bym byl. Wscieklbym się szczególnie jak ustaliles zasady ze nie spotykacie się z kims kto zarywa w dodatku obcym a tu ona mówi Ci że wszystko git,,że nie ma planów a tu się spotyka z gościem. No ja bym się wpienil
matiz12
Matiz a kto powiedział, że Ona na tym spotkaniu musiałaby gościowi gałe zrobić? Jeśli Panna cały czas powtarzała, że ma faceta to jedyne co można jej zarzucić to to, że chciała się umówić z obcym typem. Jest też druga opcja, że faktycznie od początku połapała, że to Twój kolega i ciągnęła to specjalnie. I nic nie usprawiedliwia jego zagrania. Wyszedł na popapranego emocjonalnego psychola.
No ja bym nie chciał żeby moja dziewczyna umawiala się z gościem ktory ją wyrywa
matiz12
A ja bym nie chciał żeby moja laska tworzyła jakieś profile żeby mnie sprawdzać. Od razu zapaliłaby mi się czerwona lampka, że laska jest jebnięta.
Gratulacje, zostałeś frajerem roku.
Daj sobie spokój ze związkami na długi czas, pokazałeś brak zaufania, brak jaj i hipokryzję.
-----------------------------------------------------------
Wiem o tym, bo Tyler o tym wie.
I desperacje.
Ogólnie autor dziwny jest. Ostatnio ponoć z jego konta pisała jego dziewczyna. Teraz niby jego kumpel. Albo jest tak dobrym i pomocnym człowiekiem w użyczaniu konta albo.....
Sprawdź czy możesz się zarejestrować.
Nie dałem mu loginu i hasla tylko napisal a ja skopiowalem i tu wkleilem
matiz12
Mr.Snoofie: "(...) i jestem prawie pewny, że to Twoja własna historia."
V: "masz plus, bo jak slusznie zauwalzyles,,,gosciu o tym nicku cos zbyt czesto udostepnia swojw konto...
reszta userow nawet mr.s sie nabral..."
Czytanie ze zrozumieniem... zdecydowanie, nie dla wszystkich.
PS. Gratuluję, fantastycznej, składni, zdań. Rozumiem, pisałeś z chińskiego smartfona, nie ma sprawy.
-----------------------------------------------------------
Wiem o tym, bo Tyler o tym wie.
Też mam takie wrażenie Snoofi. Dlatego pisałem w pierwszej osobie tegoż użytkownika.
matiz... a ty tak wszystkim dookoła użyczasz konta? Taki dobry wujek jesteś? To może swemu niedoszłemu teściowi użycz, to coś ciekawego się dowiemy o tobie....
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Sorry byłem na dworze.
Jak się zaglebicie to chyba juz byla taka sytuacja, że pozyczalem konto.
Pan Snoofie mnie nie zawodzi. Jak zwykle mistrz szukania podstepu. No to tym razem nie trafiles.
Co do dziewczyny to sam jej dałem napisac. Siedziałem z boku na kanapie i mówiłem że to bezsensu bo znałem wasze odpowiedzi. Jestem winny wlasciwie to jesteśmy. Dziewczyna napisala rodzicom kilka stanowczych wiadomości, była mala manipulacja ale w gruncie rzeczy powiedzieli że nie będą się wtrącać. Zobaczymy.
Co do kolegi to nie znam całej sytuacji. Ja mam 24 lata. Też kiedyś sprawdziłem w ten spoosób swoja dziewczynę ale miałem lat 17.
matiz12
Guest zapytal mnie ja mu na to że nie wiem ale jest taka strona. A ze chlopak nie może się tejestrowac bo chyba nie ma takiej opcji to pożyczyłem
matiz12
Puścić nawet Matkę Teresę w najlepszej moralnej kondycji do niestrzeżonego sejfu z milionem dolarów, to myślę, że by się oblizała
A pomiędzy oblizaniem się, a wejściem komuś do łóżka jest mała różnica.
Natomiast za taką twoją zagrywkę dziewczyna miała faktycznie dać się dziabnąć i to wtedy byłoby tzw. poetic justice.
------------------------------------
"Rzeczą ludzką jest błądzić"
nie mam nic do oclenia
Ja tylko powiedzialem. Gdyby to się mnie tyczylo to bolaloby mnie to że mnie oszukala że się nie spotyka a spotyka się.
matiz12
Jak można robić takie głupie podchody do dziewczyny?!
Kiedyś przeczytałem ciekawą wypowiedź na tym forum a meritum sprawy brzmiało...
Bez zaufania nie ma związku więc GITARA, SIEMA NARA !!! Współczuję dziewczynie chłopaka.. chłopaka? a nie nastolatka który podszywa się pod daną osobę i szuka dziury w całym? Ja po takiej zagrywce nie mógłbym popatrzeć w oczy danej dziewczynie
|Życie jest krótkie i jeśli masz na coś ochotę to to zrób, ale licz się z konsekwencjami| & |Kobieta jest jak motylek w Twojej dłoni, jeśli zaciśniesz ręce, motylek udusi się, jeśli otworzysz je za mocno, motylek odleci|
Haha nie no to są jaja jakieś... a raczej ich całkowity zanik. Totaaaalny brak zaufania i szukanie problemu na siłę. Weźże się za jaką robotę, bo chyba nie masz co ze swoim czasem zrobić, tylko wymyślasz jakieś z dupy prowokacje. A laska jak ma choć trochę oleju w głowie, to będzie spierdalała z tej patologicznej relacji i to w podskokach. Cipowatość jednak nie zna granic.
Nie znając dzisiejszego pokolenia powiedziałbym, że trafił się jeden debil ale... patrząc na zachowanie dzisiejszych młodych (i nie tylko) facetów martwi mnie to, że takich durniów będzie coraz więcej. Spodnie rurki, bieganie za pokemonami między samochodami (często ku**a jeżdżącymi), opalanie w solarium itp akcje, ostatnio mi jeden facet wypalił z tekstem, że nie może dźwigać towaru bo sobie rączunie nakremował albo kiedyś przez 30 minut jeździłem po Warszawie w kółko po osiedlu bo facet gamoń kompletny nie był w stanie wytłumaczyć jak do niego dojechać... bo żona (osoba z jajami w tym związku) była na porodówce, pewnie z dzieckiem sąsiada ale to nie ważne. Takich przypadków jest multum, cóż bezstresowe wychowanie nie przynosi zamierzonych efektów.
Coś mi się wydaje Matiz, że rodzice dziewczyny Cię przejrzeli już na pierwszym spotkaniu. Nawet jak to nie jest Twój przypadek to nie dość, że dajesz dziewczynie pisać ze swojego konta to jeszcze obcym ludziom je udostępniasz. Weź się ogarnij..
Z pewnymi rzeczami powinno się postępować jak z chwastem... jak nie wytniesz go za wczasu, zniszczy Ci cały ogródek
"Piękne kobiety nie są dla ludzi leniwych" Gracjan
Jeździcie po tym biednym matizie a on już w rubryce "o sobie" zapowiedział, że będzie to swego rodzaju konto otwarte, cyt.:
"Hej, wróciłem do tego portalu po paru latach. Tym razem będę tu publikował posty razem ze swoją dziewczyną, z którą mamy wiele problemów wspólnych a ona twierdzi, że jest tu wiele mądrych facetów i to forum jest lepsze od wszystkich babskich tak więc jesteśmy".
Jak powiedział, tak robi a to, że on (i jego domniemani koledzy) mają dziwne historie i przygody? Przygody te na własne życzenie dodajmy... Błądzić jest rzeczą ludzką, szczególnie ludzi młodych. I obojętnie czy matizik sprzedał nam tutaj historię kolegi czy też swoją, osoba która robi takie rzeczy ma totalnie zaburzone poczucie swojej własnej wartości. Nikt normalny takich rzeczy nie robi... A co można zrobić teraz? Mówiąc krótko: gónwo można zrobić, bo żadna osoba mająca zdrowe relacje sama z sobą w takich akcji tolerować nie będzie... I nawet jak laska by z matizikiem (albo jego kumplem - nie istotne) została, to na pewno łatwo tego nie zapomni i nie będzie już tak jak dawniej a to już tak czy inaczej, droga w jedną stronę... Za głupotę się płaci... tyle...