Witam 
mój problem polega na tym iz stracilem zainteresowanie dziewczyna o która bardzo zabiegalem
pisalem z nia na gg z miesiac, potem dala mi Swój telefon i gadalem z nia duzo nawet po 3h przez caly tydzien (wiem, to zle i nie powinienem,jestem straszny xD). Niedawno sie razem spotkalismy ze Soba, byla równiez jej kolezanka i mój kolega bo nie chcialem byc samemu na nie dwie, a w ten sposób moglem skorzystac z tego zeby ja wyrwac od kolezanki
tak tez sie stalo i poszlismy razem, calowalismy sie, przytulalismy
jej sie bardzo podobalo , mnie równiez
2 dni potem jak kolejno prowadzilem z nia kolejne gorace rozmowy wyznala mi ze duzo do mnie czuje,nie tylko ze jej zalezy ale i ze mnie Kocha ...po niecalych 2 tyg nawet nie zbyt solidnej znajomosci i tylko po 1 spotkaniu...i kiedy to powiedziala starcilem jakby zainteresowanie nia, tym ze osiagnalem Swój cel (cos jak kiedy mezczyzna wyzna kobiecie milosc ten jej sie nudzi) wlasnie takie cos mnie zlapalo...fajna dziewczyna jest, zalezy mi na niej,ale jak mi wyznala milosc to tak jakbym ochlonal...tu ja zrobilem kolejny blad, bo wymusila na mnie to zebym jej odpowiedzial to samo (tak wiem, zle zle i zle ! ) ale zapommnialem o tym...
dodam ze jestem w PL na wakacje bo tak to mieszkam zagranica a ona jest z PL i ma chlopaka juz 2 lata,ale do mnie cos czuje (tak twierdzi,tak sie zachowuje) a z nim jest z przyzwyczajeniaa...
moje pytanie sie nasuwa co o tym sadzicie i jak moge zrobic tak zeby wzbudzic to zainteresowanie ponownie, bo bardzo ono opadlo...
dzieki za odpowiedz z góry
i jesli to zly dzial to powiedzcie gdzie to moge napisac
dodam ze to mój pierwszy wpis na tym forum i calej stronie ;D pozdrawiam 
Hej, Ziomek
Po pierwsze - dziewczyna ma chłopaka, nie jest więc aż taka niewinna i Twoje wyrzuty sumienia nie muszą być aż tak duże. W dodatku ma chłopaka dwa lata, więc powinna być wobec niego lojalna. Skoro nie jest, to znaczy, że łamie podstawowe zasady i - powtarzam - nie jest aż taka niewinna, żeby trzeba jej było jakoś specjalnie żałować.
Po drugie - skoro przyjechałeś tu tylko na wakacje, Twój problem z dniem wyjazdu sam się rozwiąże. Nie trzeba nic z nim robić. Dosłownie nic.
Po trzecie - dobrze, że stało się tak, jak się stało. Dzięki temu unikasz związku na odległość, który byłby męczący i prawdopodobnie by się rozpadł.
Po czwarte - ucz się na tym doświadczeniu i wyciągaj wnioski. Powiedzieć dziewczynie, że się kocha, po JEDNYM spotkaniu? Yyyyy... Choćby nie wiem jak Cię namawiała, jeśli nie czujesz potrzeby zwierzania się, nie rób tego. Przemilcz. Zmień temat. Wyjdź. Ale nie mów nikomu, że kochasz, z czystej grzeczności. Nawet jeśli dziewczyna początkowo zareaguje oburzeniem, po jakimś czasie doceni Twoją szczerość wobec niej i siebie samego - szczerość polegającą na tym, że nie mówisz tego, czego nie czujesz.
Po piąte - dzięki tej sytuacji wiesz, że co za dużo, to niezdrowo. Tak, popełniłeś błąd ględząc z kobietą po kilka godzin dziennie przez telefon. Aż się dziwię, że nie znudziłeś się nią znacznie wcześniej - lub że ona nie miała dosyć. Nie chce mi się wałkować tego tematu, ale co tam:
wielogodzinne rozmowy telefoniczne ZABIJAJĄ związek, relację oraz inne stopnie zainteresowania drugą osobą. ZABIJAJĄ zainteresowanie i USYPIAJĄ uważność na to, co się dzieje. Myślimy: rozmawiam z nią -> mamy kontakt -> wszystko się układa. A nie układa się wcale, bo gdyby się układało, rozmawialibyśmy z nią na żywo, w czasie realnego spotkania.
Poza tym człowiek jest się w stanie skupić na jednej sprawie przez maksymalnie 40 minut. Jeśli rozmawiacie z kimś przez telefon dłużej, to się staje męką ze względu na małą ilość bodźców przykuwających uwagę. Mamy tu tylko głos, a na żywo byłby jeszcze wygląd, gesty, miejsce, inni ludzie wokół itd.
Po szóste - odpowiedź na Twoje pytanie: słuchaj, takie sytuacje są normalne, po prostu się zdarzają. Ludzie czasem się w sobie odkochują, czasem tracą zainteresowanie kimś, na kim im zależało, albo po prostu dochodzą do wniosku, że nie czuli niczego od samego początku. Takie życie.
Z wiekiem i nabieraniem doświadczeń takie sytuacje będą Ci się przydarzać coraz rzadziej.
Dla mnie, z zewnątrz, wygląda to trochę jak test Twoich uczuć i Twojej dojrzałości. Bo wiesz, gdyby to była wartościowa dziewczyna i gdyby naprawdę gdzieś tam głęboko wzbudzała Twoje zainteresowanie, to nawet powiedzenie za wcześnie "kocham Cię" nie byłoby w stanie zburzyć Waszej znajomości.
Po siódme - dzięki temu doświadczeniu WIESZ jak to jest, kiedy ktoś mówi "kocham" zbyt wcześnie... Wtedy całe zainteresowanie tą osobą potrafi spaść do zera. Tak jakby wybiła północ w bajce o Kopciuszku: nawet najatrakcyjniejsza dziewczyna natychmiast traci przez to swój urok. Więc ucz się na cudzych błędach i jeśli kiedyś się w kimś zakochasz, nie wyznawaj niczego po jednym spotkaniu.
dzieki za dosc wyczerpujac odpowiedz, daje sporo do myslenia ,naprawde
ja tez mam kilka w zwiazku z tym
na temat zdrady: czy nie jest tak ze jesli komus jest z kims zle to dlatego to robi? szuka w innej osobie tego czego nie ma w tej pierwszej i dlatego dochodzi do zdrady? czy ze poprostu ma Swoje widzi mi sie ...nie wiem jak Ty /Wy to widzicie ale jak jest sie szczesliwym czy ma zwiazek to raczej nie zdradza,a ona poprostu nie moze z tego zwiazku wyjsc bo jej szkoda tam tego (litosc spowodowana trudna sytuacja rodzinna tam tego typa).
drugie i trzecie madre slowa
mialem juz zwiazki na odleglosc ...no jednak trzeba przyznac ze latwo nie jest,ale jakos ludzie daja Sobie rade, to mnie ciekawi dlaczego? nawet nie mówie ze starsi czy cos ale mlodi równiez?
do czwartego...nie wiem dlaczego tak wyszlo, w sumie tez nie chcialem tego ale to bylo takie wymuszone jak napisalem, poprostu nacisk (poczulem wtedy ze zle zrobilem,ale to mogla byc taka obawa ze wlasnie bedzie zle czy cos)
no niestetty, glupi ten czlowiek jeszcze jak mlody ...
z tym piatym równiez sie u Ciebie zgadzam bardzo równiez,telefon jest straszny,na poczatku tak fajnie fajnie a potem jednak emocje opadaja.
co do szóstego i siódmego...no jednak w szóstym takie zycie, równiez przyznam Ci racje co do tego, moze dlatego jest tak trudno zerwac z kims jak sie nawet chce bo to trzyma, taka pulapka... uczuc.
wszystko bylo podsumowaniem tego co zrobilem,a jakas konkretna odpowiedz czy jest jakas opcja zeby to jednak podsycic tak jak pytalem
?
"Odkryj w sobie mężczyzne, bo sam fakt posiadania kutasa tego nie czyni" > Pure-O