Mowicie zeby lepiej nie mowic o uczuciach zeby sie nie spalic w jej oczach a sporo wpisow na forum mowi o tym zeby wystawiac kawe na lawe i powiedziec raz ze zalezy mi na niej i na tym na co mam ochote
oczywiscie nie chodzi o codziennym odkrywaniu tych samych emocji bo to cieple kluchy
jednorazowa akcja dla zaznaczenia sytuacji
GDP napisał
"ależy Ci na niej, ale jej tego nie powiesz, bo samcowi alfa nie wypada? Kpisz sobie sam z siebie w tym momencie i robisz krzywdę Wam obojgu. Słyszałeś kiedyś o prawdziwości relacji?"
co o tym myslicie?
Kalibruj swoje zachowanie do sytuacji, nie szukaj konkretnej rady bo w każdej sytuacji jest inaczej. Jak po 3tygodniach znajomości powiesz, że tobie zależy, to każdej rozsądnej kobiesie włączy się alarm. Jeszcze mnie nie zna a już się zakochał, takich omijać z daleka. Jak po roku związku nie dasz jej poczuć, że tobie zależy to każdej rozsądnej kobiecie również właczy się alaram i da sobie spokój z takim układem.
Kobiecie, której na nas zależy warto dać odczuć, że nam również zależy, takiej której na nas nie zależy takie odczucie się nie należy
Zacznijmy od tego, że każda kobieta jest inna. Nie można z góry ustalić kiedy powiedzieć, że zależy nam na niej. Jeżeli czujesz, że kobiecie zależy na tobie, troszczy się o ciebie, próbuje znaleźć okazję do spotkań to jak najbardziej uważam, że można powiedzieć to. Jednak kobiety dużo lepiej reagują na zachowania, gesty. Słowa dla nich to często puste obietnice. Jeżeli kobieta poczuje, że zależy ci na niej to na pewno sama to doceni. A sam nie raz przekonałem się, że deklaracje o tym, że tobie zależy, kobiety wykorzystują przeciwko nam. I te ich shit testy "mówiłeś, że mnie kochasz, to dlaczego oglądasz się za innymi?". Moim zdaniem rób swoje, a kiedy poczujesz, że warto tej kobiecie powiedzieć, że zależy tobie na niej to bez chwili zastanowienia zrób to!!
Nie ma takiej rury na świecie, której nie można odetkać
by Jerzy Stuhr
Zawsze trzeba mówić otwarcie, ale też trzeba pamiętać, jak napisał JAC, żeby nie spalić. Nie można powiedziec komuś, że się go kocha w kilka tygodni, nawet jak kobieta daje sygnały, że chce z Tobą być (miałem tak i napaliłem sie za bardzo) to nic jeszcze nie znaczy. Faceci tak mają że kobieta da to sie zaraz bujają (po kilku tygodniach), trzeba trzymać uczucia w ryzach, a optem jak kobieta chce z nami być i minie jakiś czas, to sie sama otworzy i wyraźnie da znać czego oczekuje. wtedy można jej sie czynami (albo słowami zadeklarować).
Halny, mam nadzieję, że wiesz o czymś takim, jak zdrowy rozsądek, zachowanie umiaru i nie popadanie w skrajności. Wszystko rozgrywa się właśnie o tę kalibrację, bo nie sztuka wystrzelać się z całego magazynka amunicji na starcie, a później cienko śpiewać. Na pewne rzeczy trzeba zasłużyć, do pewnych dojrzeć, to wymaga czasu. Nie możesz też się blokować, jeśli czujesz, że jest odpowiedni moment na takie wyznanie, czy ukazanie swoich uczuć i nie będzie to strzałem w kolano, bo widzisz, że kobieta też jakieś zamiary poważniejsze ma ku Tobie, to nie widzę przeszkód w ujawnieniem swoich uczuć, nie widzę nic złego w tym, że pokazujesz pannie, że Ci na niej zależy, ukazujesz swoje konkretne intencje wobec niej w toku swoich działań. O to przecież chodzi, nie możesz być niewolnikiem w imię jakichś dziwnych zasad, które nie zawsze mają rację bytu. Kalibracja.
"Don't trust the smile, trust the actions"