Witam! Czasami tu wchodze i czytam ale tym razem chce sie z wami poradzic.
Mam kobiete (25), ja (29). Razem pół roku. Dzisiaj dzwonila do mnie, rozmawialismy w sprawie jej zwolnienia z pracy bo zle sie czuje i musi isc do lekarza. Mowi mi tak, ze jej Team Lider z pracy doradzil jej by powiedzala lekarzowi ze juz brała paracetamol z tydzien i jej nie pomaga, specjalnie okłamać by lekarz jej go nie przepisal a tylko dal atybiotyki, i zazartował ze jak nie da to tam przyjdzie i mu nakopie...
Pozniej mi zaczela opowiadac ze on jest trenerem boksu, ma 3 silowni, i walczy w klatkach, powiedzala ze mieszka sam dla tego jeszcze pracuje jako team leader bo musi utrzymywac dom. Troche mowila o nim przez telefon moze z 3-4 minuty...
Ja sie zachowalem nastepujaco, na to ze on nakopie lekarzowi powiedzalem ze "Fajnie ze ja nie bede musiał tego robić"
Nie okazałem zazdrości, ale wiem ze gość ma lepszą pozycje ode mnie wiec tak naprawde mnie to troche martwi tym bardziej ze jest samotny a ja nie mam zadnej dzalalnosci i nigdzie nie walcze a dziewczyn yo kręci, zaloze sie ze mu podoba sie moja dziewczyna.
Pytania takie: 1) Czy dobrze sie zachowałem w tej sytuacji?
2) Jak sie zachowywać dalej by nie zmieniła se mnie na niego, 3) Jak reagowac na ewentualne opowiesci o nim 4) Jak sadzicie dla czego mi o nim opowiadała?
Wole dmuchac na zimne bo juz kiedys inna dziewczyna mnie zostawila co prawda po 3 mes. chciala wrocic ale nie o to chodzi.
Z gory dzieki za pomocne odpowiedzi
Po pierwsze: masz 29 lat !!!

Po drugie, co cie obchodzi jej team leader ? ty z nią jesteś, a koleś pewno ściemnia bo laski na to lecą, se gada to nie se gada.
Po trzecie: czemu tak się tym przejmujesz ? masz małe poczucie wartości ? (po tamtej byłej zapewne)
Po czwarte: popracuj na sobą, określ swoją pozycje w związku, poczytaj blogi, skorzystaj z wyszukiwarki (wiem ciężko)
Po piąte: do czego dojdziesz sam, jak zacznie gadać o nim to ty zacznij pierdolić o Hani z księgowości i jej zajebistym biuście
ew. wersja dwa, chętnie poznasz jej team leadera bo musi być spoko facet
nawet był podobny temat w ostatnich blogach, rusz dupe i sprawdź!
they hate us cause they ain't us
To może być tylko takie gadanie, ale lepiej trzymaj rękę na pulsie. Nie okazuj zazdrości.
Koncert miał dziwnie nieskładne brzmienie:
wpierw grały zmysły, potem sumienie.
okazanie zazdrość to woda na młyn w takich sytuacjach.
Koncert miał dziwnie nieskładne brzmienie:
wpierw grały zmysły, potem sumienie.
Przytoczę Ci tu cytat kolego z bloga Saveriusa
"Co tak naprawdę pokazuje zazdrość? Pokazuje, że kolesie są hujowi, mierni i mają niską samoocenę. Tak, właśnie to najbardziej obrazuje jak taki koleś ma niskie poczucie wartości sięgające dna. Taki koleś autentycznie boi się, że straci taką laskę, jest od niej psychicznie uzależniony. Najgorsze już chyba co może być to gdy zazdrość przechodzi w chęć kontroli, nadzoru a nawet agresji. Widziałem już wielu kolesi, którym mózg zamienił się w papkę ptasiej kupy, gdy ogarniała ich totalnie zazdrość i strach przed zdradą.
Z czego jeszcze wynika zazdrość? Z braku zaufania. I dlatego taki związek się kończy, bo buduje się go na kiepskim fundamencie.
Czemu dziewczyny lubią jak facet jest zazdrosny o nie? Bo sądzą, że będzie to bodziec ich faceta do podjęcia większej walki."
http://www.podrywaj.org/zazdrosc...
MUSIC IS THE ANSWER - zapraszam do mojego świata.
http://youtu.be/nyC4bzXCZWM?t=52s
A co miałby jej powiedzieć? Żeby z nim nie rozmawiała, że nie podoba mu się ze gościu jest "lepszy" od niego? Ona odpowie, że to tylko kolega z pracy, a on jest zazdrosny i wyolbrzymia.
A dlaczego ona mówi o innym? Powodów może być wiele: wzbudzenie zazdrości, dowartościowanie się, poświęcenie jej większej ilości czasu, nuda w związku, facet dostał mięsień piwny przez te 6 miesięcy, kobieta jest jebnięta...
Koncert miał dziwnie nieskładne brzmienie:
wpierw grały zmysły, potem sumienie.
A czemu ma mówić jej o nim ? Lepiej niech pracuje nad sobą i stanie się bardziej atrakcyjny. Po co się rozwodzić nad kilkoma zdaniami tej laski ? Jak znam życie pewnie zasypuje go ST 5o razy dziennie i nie ma sensu rozwodzić się nad każdym. Skoro to robi pewnie znalazła lukę w systemie i próbuję go sprowadzić do roli podrzędnego (o ile już tego nie zrobiła).
Niech złapie się za jaja, sprawdzi czy tam jeszcze są i pracuję nad tym żeby budować swoją atrakcyjność.
Jak dla mnie powiedziałeś dobrze. A co do zamartwiania się - ona ma się pilnować,a nie Ty zamartwiać. Nie skacz nad nią, żeby udowodnić jej, że jesteś fajniejszy. To Ty masz się czuć swobodnie. Jak zacznie Ci o nim opowiadać powiedz, że on Cię nie interesuje. Czemu tak powiedziała ? Może chciała wzbudzić w Tobie trochę zazdrości ? Jeśli tak, udało jej się. Zamiast strachu przed jej odejściem, wyjdź z jakąś koleżanką na piwo
i wyluzuj.
"Fajnie ze ja nie bede musiał tego robić" - słodkie. Trzeba było to zlać krótkim nie jestem gejem i mnie to nie interesuje lub powiedzieć jej, że jak chce to niech się z nim umówi. Następnym razem zlewasz to i zmieniasz temat nie wchodząc w szczegóły.
Dla czego Ci o nim opowiadała ? Po to, żebyś założył tu temat wzbudzony przez zazdrość
MUSIC IS THE ANSWER - zapraszam do mojego świata.
http://youtu.be/nyC4bzXCZWM?t=52s
Jak pokażesz, że to cie wkurwia to będzisz słyszał częsciej opowiesci o tym supermenie.
Swoją droga skoro laska pierdoli o jakimś Adamku co walczy w klapkach, to coś jest na rzeczy.....
Idź teraz przed lustro...tylko się kurwa wyprostuj:), spójrz sobie w oczy i odpowiedz sobie na pytanie... jakie ja mam pasje? czy moimi pasjami jest picie piwa i granie non stop w x boxa i siedzenie na kompie?. Skoro panna napomknęła o jakimś bokserze co prawdopodobnie walczy, ale w klatkach schodowych to znaczy, że jednak jesteś jakiś nudny typ, czegoś jej zaczyna brakować. Gość startuje z lepszej pozycji bo ma jakieś pasje, czymś się kurwa zajmuje.
Ty weź ją za łeb i skoczcie razem na bungee, albo zabierz ją w jakieś ekstremalne miejsce gdzie nigdy tego nie zapomni. Ty skocz na spadochronie....kurwa skocz z stratosfery, ale masz zrobic to dla siebie, a nie dlatego, że twoja panna tego oczekuje.
Niby dobrze się zachowałeś, ale skoro zalożyleś taki temat to no sorry rozpierdala cie brak pewności siebie, czujesz się gorszy od tego FIGTERA. Panna jebneła ci klasyczny SHIT TEST taki związkowy wiesz....jak się zesrasz, to będziesz takich gówien więcej wąchał.
Ale nie ulega wątpliwości coś jest na rzeczy, panna porównuje cię do niego, a jeśli nie postawisz się do pionu to sorry istnieje duże prawdopodobienstwo małego romansiku z FE''T''OREM Emalienko i pozostanie wtedy tylko smród.....
P.S Cicha Wodo nie masz racji i nie udzielaj takich rad bo jeszcze chlopak sobie weźmie to do serca.
Jeszcze jedno skoro panna juz tak sobie pierdoli po pół roku związku to naprawde musisz wziąsc się w garsć, nie na darmo tak gada... taje ci wskazówke weź się chłopie ogarnij. Ja takiego typu smrody miałem dopiero po ok 2 latach związków i się zesrałem i ooo zostawiła mnie bardzo szybko. Odbicie panny w półrocznym związku to nie jest taka trudna sztuka, jeszcze nie ma takiej więzi i przyzwyczajenia jak to się ma w zwiazkach kilkuletnich. Naprawdę widzę, że masz braki w fundamentach po kilku wersach napisanych twoich widzę, że telepie cię na sama myśl o tym, że mozesz ją stracić. Naprawdę twój związek zmierza w złą stronę i wiem to po tych kilku zdaniach co napisałeś na forum.....Czy się ogarniesz to zalezy od ciebie, naprawdę będzie to trudne bo nie staniesz się z dnia na dzień jakimś samcem alpha, nie staniesz się obojętny na takie zagrywki. Bedziesz udawał, że to cie nie rusza, ale twoja mowa ciała bedzie pokazywała, że masz kupe w majtach na samą myśl o jej stracie, a księżniczka to wyczuje zapewniam cię....
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
Dzieki wszystkim za pomoc, odnosnie skoków z banji czy naprawde musze to robic??? heheh mowiac szczerze bym chyba nie skoczył. Ale mniej wiecej wiem co robic.
Ostatnio spotykamy sie codziennie przez 2 tygodnie, wiem ze tak byc nie moze, wiec postanowilem ograniczyc to, dzis dzwonila, pytala sie czy sie widzimy, powiedzalem ze jestem dzis bardzo zajety, a jutro mysle zabrac ja na miasto do takiej fajnej knajpy.
Jesli myslicie ze lize jej dupe, to tak nie jest, czesto drocze sie z nia, i robie z niej zarty typu "I co dostałas to po co przyszłaś, znow mnie wykorzystałas, kiedy Ty sie zmienisz, myslisz tylko o jednym" byl taki tekst niedawno z mojej strony po seksie
Ona na to rozkojarzona ze zdziwieniem i jakims dziwnym usmiechem "Wcale że nie, nie po to przyszlam do Ciebie" i sie tłumaczy heheh
Albo jak jest w kuchni i cos robi, to mowie tak z usmiechem "I oto wlasnie chodzi, kobieta na wlasciwym miejscu" potym podejde przytule i pocaluje w szyje.
Czasem jestem powazny czasem zartuje, z jej strony wygladam chyba nawet za bardzo pewny siebie, wiadomo ze ukrywam swoje niektore słabosci tak jak ta która opisuje powyzej.
bungee to byl tylko przyklad.....
Nikt nie mówi, że liżesz dupe, ale skoro wali ci panna takie testy to znaczy, że już gdzieś tę dupe umoczyłeś.
Jedyne wyjscie to to ignorowac no i przyjżeć się z bliska swojemu związkowi , a w szczególnosci swojemu życiu.
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
edelcacao ja na ten moment wykorzystałbym aurę ...

Spacer do parku i trochę jej natrzeć plecki śniegiem, taki "chłodnik" w innej wersji
Lepienie bałwana, bitwa na śnieżki
Musisz trochę wyluzować, bo spina z myśleniem o tym spowoduje że będziesz sztywny (niestety nie pisze tu o kroczu) i ona to wyczuje.
Ona jest z jakiś powodów z tobą, dlaczego ? tylko ty wiesz, jakie masz plusy, mocne strony, wzmacniaj je i po prostu bądź z nią.
Jeśli to rozgarnięta kobieta to widząc jakiegoś bajeranta to oleje go bo wie że to ty jesteś wartościowym numerem jeden do budowania związku.
Warto też z boku sie temu przyglądać jak ona sie zachowa w takiej sytuacji, tak na przyszłość, żebyś czasu nie tracił ...
they hate us cause they ain't us
Tak w ogole to nie bardzo rozumiem dlaczego on Twojej pannie sugeruje zeby oklamala lekarza, zeby dostac antybiotyk? To chyba zalezy od lekarza, nie jakiegos faceta od silowni i to lekarz winien wydac werdykt czy to wirusowe czy bakteryjne i na tej podstawie przepisac lek.
I mysle ze ona powinna o tym wiedziec, zatem jesli naiwnie wierzy koledze z pracy, to znaczy ze tamten ma u niej posluch.
Co Ty maez zrobic? Niewiele. Na poczatek przesledz Wasze relacje, byc moze panna szuka wrazen z boku bo stales sie dla niej nudny. Ale nudny nie zawsze oznacza ze masz isc w szranki z jakims typem z pracy. Wystarczy zebys popracowal nad swoim zyciem, postawa, nad Wasza relacja ale inicjatywa ma isc z obu stron, tzn ze ona tez ma wkladac w ta relacje siebie.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Jeśli ona będzie mówiła o nim naprawdę często, dużo i absolutnie bez okazji to coś się święci - wpadł jej do głowy a może i w oko. Zazwyczaj kobieta mówi o facetach którzy jej się podobają, imponują i ich lubi, na innych raczej się nie patrzy i nie poświęca sporo uwagi. Dziwne, że opowiada też sporo o nim Tobie a nie swoim kumpelom
Możliwe że koleś jest sam i do niej świruje, opowiada bajki i próbuje jej imponować.
Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.