Witajcie! Dawno mnie tu nie było, coś tam działam... I przychodzę do was z pewną radą.
Otóż, działam coś z tą koleżanką z mojej klasy. Tak się złożyło, że dzisiaj byliśmy razem na wagarach w fajnym plenerowym miejscu (z sofą ;>). Na początku spoko, jakieś tam pytania zwykłe szły, cały czas siedzieliśmy koło siebie. Wypiliśmy może po jednym piwie, coś tam pogadaliśmy znowu, a gdy skończyły się nam piwa, poszliśmy po następne
Tak czy inaczej - tutaj zaczyna się zabawa. Ogólnie, gdy próbowałem pytać o sprawy łóżkowe/chłopakowe, nie chciała nic mówić (za mało komfortu), ale kontakt fizyczny cały czas był. Gdy w końcu przyszlismy z tymi kolejnymi piwami i siedliśmy na sofie. Tu już się zaczęło, ona nogi na mnie, ja łapie za udo, gadaliśmy akurat o '50 twarzach Greya' (aż sobie muszę przeczytać, PUA Grey... może być ciekawie.) i ogólnie cały czas albo ona mnie gilgotała, albo ja ją, strasznie dużo kontaktu. Tylko właśnie ten opór przed pocałunkiem... Nie wiem czemu, ale nie było tego "czegoś", tego momentu żeby pocałować, że tak powiem. I właśnie tutaj zwracam się z pytaniem - przyjeżdża najprawdopodobniej do mnie na ognisko w sobotę - i jak tu z nią działać? Dodam, że raczej do związku mnie nie ciągnie, i nie ogarniam tego, że dziewczyna raz zachowuje się, jakby naprawdę na mnie leciała, a raz mnie odpycha. (push&pull?
)
Co myślicie? ;>
Nie przejmuj się i nie rozkminiaj tak twardo
Działaj dalej, skoro było kino itp. widzisz jej zainteresowanie to po prostu próbuj dalej, tym bardziej ze masz okazje.
Powodzenia
Które pomysły są dobre?
te które zostaną zrealizowane
niezrealizowane pomysły są chujowe ~ ktoś na podrywaj.org
Z tego co napisałeś ja tutaj żadnego oporu przed pocałunkiem nie widzę. Jedyne co zauważam to twój strach na wykonanie pierwszego kroku, aby tą dziewczynę pocałować. Dziewczyna siedziała ci prawie na 'kolanach', trzymałeś ją za udo i nie mogłeś znaleźć momentu, żeby ją pocałować? Niezłą wymówka... Ale najzwyczajniej w świecie bałeś się tego.
Wystarczy ją pocałować, jak będziecie rozmawiać w jakiejś chwili sam na sam, np. w kuchni bo czegoś tam zapomniałeś lub ktoś potrzebuje i pójdziesz z nią.
Chyba nie chcesz rad jak całować?
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
No właśnie to nie jest wymówka. Wymówką jest raczej to, że z jednej strony zawsze coś tam nas ze sobą łączyło, a z drugiej strony jakoś często nie rozmawiamy, no i właśnie jak o coś zapytam i jej odpowiedź w stylu "Co cię to obchodzi" jest strasznie kontrastowa w porównaniu do tego, co robiliśmy. I przez to właśnie mam opór przed pocałunkiem, bo nie wiem czego ona ode mnie chce i jednak to że jest z mojej klasy trochę mnie blokuje.
Cały czas do przodu.
Wymówka? Nazywajmy rzeczy po imieniu. Boisz się jak ona zareaguje na twoją próbę, jaki wyjdzie z tego rezultat albo co masz powiedzieć jak zapyta "Co do diabła robisz". Jest to normalne, nie masz czego się wstydzić... Każdy boi się nie wiadomej. Ale pomyśl, z tego co napisałeś jej zachowanie wskazuje, ze chce tego pocałunku(pewnym do końca nie możesz być sam musisz ocenic IOI), masz podstawy, bo wzbudzasz w niej zainteresowanie. Możesz ryzykować, klasy Ci nie odejmie to, że odwazysz się spróbować. Nawet doda Ci w jej oczach jakiś plusików bo robisz to co chcesz, w porównaniu do innych.
Sytuacja może potoczyć się na wiele sposobów. Nie rozpatruj scenariusza co będzie jak... To jest najgorsza blokada swoich działań. Trzeba robić i kalibrować tak rzeczywistość, aby wszystko pasowało.
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
super ogólnie czy tylko ja widzę problemo ?
Nie bierz dupy ze swojej grupy (tym bardziej jak jesteś nie doświadczony)
Osiemnastolatki czytają Greya, macie przesrane chłopaki
they hate us cause they ain't us
"Nie bierz dupy ze swojej grupy (tym bardziej jak jesteś nie doświadczony)"
Ulrich II, myślę że nie będzie tak źle, w końcu każdy z nas miał jakieś przygody z koleżankami z klasy, lepsze czasem gorsze, teraz przynajmniej jest co wspominać.
Co do autora, ameyuri, myśle, że idziesz w dobrym kierunku, zbudowałeś już pewną wieź, było jakieś kino, kontakt fizyczny. Musisz przyglądać się przyglądać jak sytuacja się rozwija, będzie ognisko, Twoja szansa żeby zrobić kolejny krok. Będzie dobrze.
hm musiała być taka sytuacja, chyba że jesteś w totalnym friendzone, bądź tego nie zauważyłeś, puść sobie całą tą sytuacje jak w filmie i prześwietl, czy kręciła włosami, czy dużo szukała kontaktu wzrokowego i czy jej go dałeś, 70-80% rozmów powinno się opierać na kontakcie wzrokowym i dotyku, jeśli patrzy się tobie w oczy na przemian z ustami to tylko oznacza że Cię zaprasza do pocałunku i czeka na twój ruch : ). Jeśli zdecydujesz się zadziałać, zacznij ją więcej dotykać szturchać, wzrok to jest podstawa, jedynie Japońskim kobietą się nie patrzy w oczy bo to oznaka braku szacunku ; ], oraz tak wynika z ich kultury. Jeszcze jedno na siłę nic z nią nie próbuj bo możesz przez przypadek ją skrzywdzić, zastanów się czy chcesz żeby to była kumpela, przyjaciółka, dziewczyna czy kochanka oraz czy chcesz z nią tylko piwo pić czy się kochać do utraty tchu.
"dbam o swoją przyszłość bo w niej spędzę resztę życia"