Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Opis relacji, pewne obawy.

5 posts / 0 new
Ostatni
Slasher
Portret użytkownika Slasher
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: Project Hollywood

Dołączył: 2012-01-05
Punkty pomocy: 176
Opis relacji, pewne obawy.

Witam! Mam pewien problem, który jest bardziej we mnie. Aktualnie od 2 miesięcy prowadzę bardzo pozytywną relację z kobietą i śmiało mogę powiedzieć że jest to związek. Panna ta jest naprawdę dobrą osobą, nadajemy na tych samych falach i jest między nami chemia, fascynacja, emocje. Nie chciałbym żeby cokolwiek się spierdoliło, natomiast mam pewne obawy. Nie piszę smsów ani nie korzystam z fb w rozmowach z kobietami, przynajmniej jak najmniej - na początku robiłem to dlatego że przeczytałem nie raz na stronie że smsy i czat to nic dobrego, teraz robię to naturalnie, po prostu mi się nie chce i zwyczajnie dzwonie. W tym krótkim związku nie jestem needy, rzadko mówię komplementy (ona strasznie się ich domaga) i uważam że to co dotychczas zbudowałem biegnie w dobrym kierunku.

Dowiedziałem się że mam opinie podrywacza, kogoś kto robi nadzieje kobietom a potem je porzuca. Nie ja się na takiego wykreowałem, dlatego szczerze mnie to pierdoli, natomiast utrudnia mi to w zdobyciu zaufania kobiet, tak też było w tym przypadku. Jej przyjaciółka, która chodzi ze mną do klasy zaczęła jej wmawiać na mojej 100dniówce że mnie chodzi tylko o jedno, że za krótko mnie zna żeby pójść ze mną po imprezie do domu - kolejna teoria "przyjaciółka która z zazdrości chce wszystko zepsuć". Moja panna po tych słowach zaczęła mi strzelać fochy, które automatycznie olałem, a po imprezie i tak pojechała ze mną do domu gdzie tej nocy straciła dziewictwo.

Widać że kobiecie na mnie zależy. Słyszałem już od jej koleżanek że jest zakochana, kupel mi powiedział że dostrzegł jak to ona się o mnie stara, ja natomiast mniej.
Jednak przez kilka niepowodzeń z kobietami tuż przed poznaniem jej, rodzą mi się w głowie myśli, które mnie niepokoją. Zastanawiam się czy po kolejnym spotkaniu z nią będzie następne i nie chciał bym usłyszeć że jednak nic z tego nie będzie. Tak, wiem... "jeżeli myślisz że kobieta cię zostawi jesteś na najlepszej drodze by to zrobiła" ale jak nabrać dystansu? Ogólnie jestem wrażliwym człowiekiem co też dużo mi utrudnia. Mam też zajęcie, hobby - dosyć długo gram na gitarze i lubię czytać, więc tu nie chodzi o jakąś pustkę czy uzależnienie od niej. Miałem do niej pojechać w piątek, powiedziała że musi coś załatwić z mamą i jednak nie da rady, przepraszając i proponują kolejne spotkanie na dzień następny. Mija dzień, dzwoni do mnie zapłakana i pyta o której chciałbym przyjechać, bo chciała by żebym przyjechał później bo narazie nie chce wracać do domu i jeszcze do mnie zadzwoni. Nie wnikałem w to co tam się dzieje. Nie zadzwoniła, do tej pory cisza z obu stron. Nie dlatego że robie jakiś tam chłodnik, po prostu się wkurwiłem, jak ja mówie że zadzwonie to dzwonie i już.
I kolejny telefon wykonam dzis.

Jeżeli macie jakieś rady odnośnie tych beznadziejnych myśli to chętnie przeczytam. I to czy rzeczywiście jest coś nie tak, czy to tylko moje wyobrażenia?

marko0000
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Tarnów

Dołączył: 2013-01-06
Punkty pomocy: 289

"Nie zadzwoniła, do tej pory cisza z obu stron." << czasem jest tak, że laska powie, że zadzwoni, potem sie nie odzywa i jeszcze jak zadzwonisz do niej to pretensje, że ją "olewasz" xd twoja chyba taka nie jest? ;d Według mnie nic takiego strasznego się nie dzieje, daj sobie na wstrzymanie. "po prostu się wkurwiłem, jak ja mówie że zadzwonie to dzwonie i już." Wiem, że to wkurwiajace jak ktos nie jest słowny, też takich ludzi nie lubie, no ale popatrz na to z tej strony.. laska do ciebie nie zadzowniła a ty chodzisz teraz wkurwiony, a z tego co wiem laska nie powinna "manipulowac" twoim nastrojem.. pograj na gitarze i juz:)

Zef
Portret użytkownika Zef
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Bytom

Dołączył: 2009-02-14
Punkty pomocy: 675

Akurat w tym przypadku nie czuję gierki a wręcz odwrotnie. Możliwe że ma tam jakąś poważną tragedię, poza tym już ci się oddała. Więc teraz jak większość kobiet po stosunku i zakochanych, chce zapewnienia że nie była jednorazowym pukankiem, tylko coś dla ciebie znaczy.

Poza tym pamiętaj o czymś czego ja się nauczyłem na własnej skórze - jeżeli sam siebie nie dasz poznać będąc przy niej to inni to zrobią za ciebie...ale w większości przypadków poprzez obrobienie ci dupy wymyślając historie z księżyca.

Skontaktuj się z nią, nie bój się powiedzieć że się martwisz co z nią i niepokoi cię jej cisza, nie bój się spotkać z seksem czy bez. Niech wie że nie tylko o cipkę ci chodzi ale jest dla ciebie faktycznie kimś;)

"Tato, czy kobieta kiedyś zrobiła ci coś tak strasznego, tak odrażającego, że zrujnowało ci to całe życie?"

"Tak synu, ty tę kobietę nazywasz matką"

Al Bundy - król;)

ArturrYme
Portret użytkownika ArturrYme
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Strzegom

Dołączył: 2011-08-06
Punkty pomocy: 58

Nie analizuj tak, bo Ci mózg zdrętwieje. Jak dziewczyna przekłada spotkanie i podaje inny termin, to jest jak najbardziej OK. A z tym, że płakała i do tej pory nie zadzwoniła, no to cóż - może coś się po prostu stało. Nie analizuj. Może nie dzwoń, poczekaj aż sama zadzwoni, jak tam już wolisz. Smile

LEŃ