Witam jestem z dziewczyną dwa lata i odnosze lekkie wrażenie, że jest jej ze mną zbyt wygodnie. Zaproponowałem jej w sobote wyjazd na motocyklu w fajne Miejsce na co ona, że nie chce jechać na motocyklu i się wykręca różnymi wymówkami. Pozatym dobrze wie, że chce jechać w to miejsce bo to wydarzenie jest raz w roku. No to mówię, że pojade tam sam a ona czy sie nie spotkamy - mówi do mmnie z żalem. Ja mówię, że chce pokorzystać z lata i pojezdzić też na motocyklu i że jak ona nie chce iść to najwyżej możemy iść na taki kompromis, że przyjade do niej na motocyklu i zostaniemy u niej. Na co ona odpowiada, że nie bo nie po to cały tydzień siedzi w domu, żeby w sobotę nigdzie nie wyjść. I zgadza się tylko, żebym przyjechał swoim samochodem. Co o tym sądzicie, czy jej zależy czym przyjade wkoncu? Trochę to głupie, ale wydaje mi się, że to jakaś oznaka tego, że pora to zakończyć.
Masz w 100% racje. Dziewczyna nie chce jechać z Tobą na MOTOCYKLU więc uważam, że to dosadny sygnał żeby skończyć tą relację. Uciekaj z tej toksyny !
#####################################################
Hunter of Pizdeusze
albo się jest, albo się nie jest
Nie wiem czy napisałeś to poważnie, ale ja przy niej odniosłem takie wrazenie ze zalezy jej na tym, żeby jej tylko dupe wozić. I tak samo seks przekłada coraz częściej.
Po prostu jak chce przyjechać samochodem to jak najbardziej i wypytuje gdzie ją zabiore co jej postawie tak jakby mnie chciała na kase naciągnąć, a jak chce do niej na motorze przyjechac to już nie, nie przyjeżdżaj, woli co innego robić
Może człowieku po prostu się boi jeździć na motorze?
#####################################################
Hunter of Pizdeusze
albo się jest, albo się nie jest
A nie prościej byłoby; "Jadę motocyklem tam i tam. Jedziesz ze mną?" I albo tak, albo nie. Jeśli pozwalasz kobiecie mącić to już poległeś. Dlaczego proponując randkę to mężczyzna wybiera miejsce? Bo jak by pozwolił na to kobiecie to by zmieniła zdanie 18 razy, żeby na końcu stwierdzić że sama nie wie gdzie chce iść...
Kobieta podąża za mężczyzną który wie czego chce. Jak będziesz taki niezdecydowany i o takie bzdury robił problem to będzie Ci ciężko nie tylko z tą kobietą, ale z każdą kolejną. Przypomnij sobie że masz jaja i rób po swojemu. Ona albo to zaakceptuje, albo odejdzie (w co wątpię).
Za bardzo sie przejmujesz bzdurami kolego...Chcesz po nia przyjechac autem to przyjedz, nie chcesz przeloz spotkanie i powiedz by teraz ona przyjechala do ciebie.Panna zrozumie swoj blad..Na panne dzialaj emocjami nie logicznie...Fakt ze na motorze obawia sie jezdzic, to tez wez pod uwage..
Nie obawia się bo jeżdże z nią jak stary dziadzio. Właśnie tak jej mówię, że jade tu i tam i pytam czy chce ze mną. Jak nie chce to jade sam i tyle proste, tylko ona wtedy stwarza problemy. Jednak jej zależy bo widzę, że dla mnie zdecydowala sie jechać. Kiedys wlasnie bylem pizdą i dawałem jej wybierać,zapewniałem o wszystkim itd i wtedy stracilem z jej strony trochę zainteresowannia co ciezko mi teraz odbudowac do samego końca.Dzięki za te normalne odpowiedzi, a za te nerwowe nie dziękuje.
Jak chcesz tam jechać to jedź? XD Z nią lub bez niej. A jeśli faktycznie boi się jeździć na motocyklu to pojedź tam z nią autem i tyle