Witam. Od 1,5 miesiaca bylem z dziewczyna, ja 23 ona 19 lat. Wiedzialem, ze jest zainteresowana, bo pisala do mnie kilka lat temu, rok temu, a w tym roku wreszcie postanowilem sie z nia spotkac. Na poczatku wszystko super - spacer, walentynki kolacja u niej, codziennie sie widywalismy, bo chociaz ja studiuje 60km od naszej miejscowosci bylem po sesji przez 2 tygodnie w domu. Pozniej wpadlem w pulapke, dalem sie podpuszczac raz byla oschla, raz milutka, jakod dawalem rade i trzymalem rame, no ale wreszcie zepsulem sprawe i zaczalem sie "fochac" ze jest nie mila itd. Dodam, ze to wszystko przez tel lub na fb w realu zawsze bylo ok.Dzien kobiet spedzilismy udanie, mowila mi pozniej, ze mnie uwielbia, ze jestem jej skarbem etc. W poprzedni weekend spotkalismy sie tylko w sobote, poniewaz w niedziele umowiona byla ze swoim przyjacielem, z ktorym sie zna od dziecka. Wiedzialem o tym predzej mimo to cos mi odwalilo i zaczalem jej robic problem o to, napisala zebym przestal, bo ma dosyc moich fochow. Wieczorem jednak wyslala mi buziaka i pytala czy jade tym samym autobusem w poniedzialek (pojechalem innym-zawsze jezdze innym). W Srode spytalem czy ma ochote sie jutro zobaczyc, bo wracam do domu, odpowiedziala ze ma juz plany i ze mozemy spotkac sie dopiero w sobote - zgodzilem sie. Wczoraj wieczorem napisala, ze chyba pospieszylismy sie z tym zwiazkiem, chcialem od razu wyjasnic o co chodzi, ale umowilismy sie na dzis u niej w tej sprawie. Wiem, ze spieprzylem sprawe, ona mnie testowala po prostu. Chcialbym to jednak jeszcze naprawic (oczywiscie nie bede jej blagal itd. nic za wszelka cene). Jakbyscie sie zachowali dzis na moim miejscu? Zachowywac sie normalnie jakby sie nic nie stalo, czy byc oschly? Sa dwie mozliwosci, albo mozemy zostac we friendzone albo zrobic sobie przerwe (juz raz myslelismy o tym) to pierwsze oczywiscie odrzucam. Nie wiem czy zaproponowac jej wlasnie przerwe na jakis czas konkretny, czy tylko powiedziec przerwa i sie nie odzywac i poczekac na jej ruch? Co wy byscie zrobili? Czekam na porady. Pozdrawiam
P.S. Sorry za brak polskich znakow taki windows.
bedziesz blagac i prosic o szansę. ten typ tak ma...
Zmykaj do podstaw, a potem wróć.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Przerwę to se w pracy na kawę możesz zrobić a nie w takim związku.
Co to znaczy przerwa w/od zwiazku?
Albo związek jest i sie w nim trwa albo go nie ma i nigdy juz nie bedzie. Jesli rozważasz jakaś inną, 3 opcje, to przygotuj sie na pasmo niepowodzeń.
Znaczenie życia jest takie, że ma być przeżywane, nie sprzedawane, konceptualizowane lub wciskane w jakiś schematyczny system.
Przerwe w sensie odpoczac od siebie, zobaczyc czy zateskni.
Nie wiem dokladnie na czym stoimy, bo w sumie nie napisala, ze nie chce ze mna byc czy spotykac. W kazdym razie pojde, wyslucham i albo nie bede mial nic do powiedzenia i pojde sobie albo jej sie spytam jak to ona sobie teraz wyobraza czy konczymy znajomosc czy kontynuujemy, ale bez friendzone, bo mnie to nie interesuje. Jak powie ze chce sie nadal spotykac powiem, ze ja nie wiem i musze to przemyslec, zeby ja troche potrzymac w niepewnosci.
Dzieki Panowie za odpowiedzi, ale czy moglibyscie napisac co wy byscie zrobili na moim miejscu? Moze mi to cos podpowie.
To początek związku a już rodzą się problemy, wyobraź sobie co może być za jakiś czas. Nie "uniesiesz" tego dalej.
Zrobiłeś dużo błędów, pokazałeś dziewczynie że tak na prawdę nie jesteś gotowy na związek. Pokazałeś to także samemu sobie poprzez robienie jakichś fochów itd.
Potraktuj to jako solidną nauczkę, wyciągnij wnioski, głowa do góry!
Szczególnie że wasz staż nie jest jakiś szczególnie duży.
Dziwnie to zabrzmi bo jesteś starszy ode mnie, ale "dorośnij" do związku
Robimy coś spontanicznego i nieprzemyślanego - by mieć wspomnienia których nigdy nie zapomnimy
a jakiś seksik był?, czy tylko trzymanie za rączkę i buzi, buzi?
A jak seksik był to nie wiem co to zmienia, pannie może odbić i z dnia na dziej jej sie odwidzi, bo chłopina zaczyna poważne rozmowy przeprowadzać.
__________________________________________________
Jeżeli chcesz mieć w domu ciepło to rozpal w piecu...
Jeżeli chcesz utrzymać przyjemną temperature to do niego dokładaj, tylko nie za dużo bo przepalisz rury i nie za mało bo zgaśnie.
_________________
Nie bylo seksiku, bo jej rodzice caly czas czatuja za sciana albo przechodza co 30 minut, bo ma pokoj przechodni, wiec tylko jakas palcowka, walonko. Zadnej powaznej rozmowy nie bylo Romantyczny
Panna napisala wczoraj, ze nie da rady sie spotkac (pogrzeb - potwierdzone info, kumpel jezdzi do roboty z jej ojcem) i ze dzisiaj znajdzie czas. Jednak nie bedzie mi ona warunkow stawiac, tak wiec olewam ja i wracam do akademika dzisiaj, jak bedzie chciala to sie odezwie, bo ja juz nie zamierzam, zobacze czy to podziala. Moze da jej to troche do myslenia.