Witam!
Jestem z pewną dziewczyna juz 4 miesiace, ostatnio bardzo duzo sie klocimy, ona pare razy mnie oklamala, potem byla klotnie nie odzywalem sie do niej pare dni, zalamala sie kompletnie, ale jej wybaczylem i teraz znowu bylo okej.
Ale nagle dzisiaj pisze : "To ja ide bede potem" za chwile "albo jednak nie nie chce mi sie " zapytalem gdzie i o co chodzi okazalo sie ze miala isc gdzies z kolegami, a kiedy wczesniej ustaliliśmy kiedy sie spotkamy powiedziala ze dzisiaj nie za bardzo pasuje, i nagle jacys koledzy wczesniej najwidoczniej mi nie mowila jak gdzies wychodzila bylem bardzo zly i powiedzialem jej co o tym mysle, ona sie obrazila i powiedziala zebym pomyslal co ja pisze, powiedzialem jej ze jesli ona bedzie dalej tak robic olewac nasz zwiazek z powodu jakis pierdol to ja tez tak zaczne i bede mial ja w dupie wiec niech sie zastanowi .
Po tej wczesniejszej klotni zmienila sie itd. ale ona jest calkiem inna niz zwykle dziewczyny, w szkole ma moze 2 koleżanki a reszta to koledzy bo nie potrafi sie odnalezc w srodowisku dziewczyn, a wszyscy faceci jak ja widzą to odrazu jaka to ona nie jest idealna itd. denerwuje mnie to i budzi zazdrosc ale nie wiem co mam z tym zrobic, przeciez nie moge jej pozwolic tak spotykac sie z chlopakami, najprawdopodobniej jutro sie z nia spotkam i porozmawiam .
Po pierwsze nic nie rób w emocjach. Nie powinieneś jej mówić, że jeśli będzie tak dalej to będziesz miał ją w dupie.. tego się nie mówi - to się pokazuje.
Pokaż, że też masz Swoje życie, wyjdź z znajomymi i zrób to z uśmiechem na ustach, nie naprawiaj związku za Nią! nic to nie da, wręcz przeciwnie. Rozmowy i tłumaczenia to jak grochem o ściane, lubie text 'kobieta nigdy nie ma racji dopóki się nie rozpłacze' rachunek z tego prosty, nic na logikę Sobie nie tłumacz, tylko emocje.
Na początku związku powinieneś omowic zasady z nią, po drugie nie wiesz czy Ci koledzy to zagrożenie, nie traktuj ich od razu jak wrogów bo Twoja dziewczyna weźmie Cie za desperata. Idź więc i ty z koleżankami ale nie róbcie Sobie na złość, po prostu postaraj sie wyluzować i być mniej dostępny, by nie miała Cię na zawołanie jak pieska.
Nie rozumiem po co to ciagniesz? masz nadzieje, ze bedzie lepiej? to Cie zaszokuje i powiem od razu ze nie bedzie!! ewidentnie ma Cie w dupie i tak jej wszystko wybaczysz. Ty masz jaja i jakis honor? Baba Toba pomiata i jak znajdzie innego to kopnie Cie w dupe ze chmury osrasz!!
Maik
Ona oszukuje, tyle powinno Ci wystarczyć żeby zerwać....pozdrawiam.