Poznalem dziewczyne rok temu, caly czas piszemy, za nami juz kilka spotkan. Z poczatku znajomosci traktowalem ja jak ziomka ona mnie zreszta tez lecz pozniej po spotkaniach cos sie zmienilo, poczulem ze jednak to moze byc to. Zaczalem pisac jej piekne komplementy, wreczylem kwiaty lecz ona udawala niedostepna. Ostatnio dowiedzialem sie ze mowila ze ma metlik w glowie i nie wie co robic, umowilem sie z nia przez sms na spotkanie w celu wyjasnienia i uporzadkowania tego metliku w glowie. Czy powinienem byc z nia szczery i wyznac ze mi sie strasznie podoba itd ? Co sadzicie?
.... hahahaha
za dużo romansów się naoglądałeś, obejrzyj sobie Bonda lepiej ;p
Jak Ona ma metlik to po uj jej chcesz cos mowic? Chcesz kogos przekonac do milosci? Rob swoje i nie ruszaj takich tematow. Mniej sms-ow, rozmowa oko w oko jest lepsza. I po co kwiaty? Na to bedzie czas, To zwykla kobieta, ktora Cie opanowala. Moze to trudne ale ogarnij sie:)
Jak nie posłucha Bolo i nie poczyta podstaw to czuję w powietrzu kolejny temat: czemu mi z nią nie wyszło?
Kwiaty to na specjalne okazję - dzień kobiet albo okażę Ci taką pomoc, że dziękuję to za mało np. załatwi pracę. To sobie zapamiętaj na całe życie. Inaczej trafisz do worka - chcę mnie przekupić, chcę kupić moje zainteresowanie.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Takim wyznaniem strzelisz sobie w kolano, nic więcej.
"Może mój świat marzeń być jak głupia historia
Po to mam wyobraźnie by bujać w obłokach"
~ Vixen - Myśl co chcesz
wreczylem kwiaty lecz ona udawala niedostepna.
mowila ze ma metlik w glowie i nie wie co robic
Co sadzicie?
uważam, że już jesteś dawno we frendzone, tylko ona jeszcze nie wie jak ci odmówić
they hate us cause they ain't us
Osobiscie padlem po "wreczylem kwiaty". Lepiej bylo dac kamien z napisem LOVE.