Mam 2 pytania:
1. Ostatnio poznalem starsza od siebie o 5 lat (25 lat) kolezanke, jechalem w nocy przez miasto i siedziala niewiasta na murku. spotkalismy sie pozniej 1 raz. Bylo widac ze nadajemy wspolnych falach. jest strasznie zawalona praca. Olala drugie spotkanie(tlumaczyla sie ze wrocila styrana z jakiejs tam miejscowosci i nie miala sily sie odezwac). to byl poniedzialek. a wczesniej mowilem ze moge albo poniedzialek albo piatek. no to napisala; moze w piatek? spytalem czy lubi i czy ma rower? no i bez odzewu od wtorku. dzisiaj jest sobota i napisalem sms ze to jest juz 3ci raz jak mnie zlewa i jak nie chce sie spotykac to niech po prostu napisze. o co moze jej chodzic? Za duza roznica wieku?
2. Jak to jest z wypadami na miasto. Wypada isc samemu? troche mnie to krepuje i szczerze mowiac nic mi jeszcze nie wyszlo w ten sposob
w sensie do nikogo nie zagadalem.
laska może nie mieć czasu się spotkać, ale nie może nie mieć czasu o tym poinformować. NIE JEST ZAINTERESOWANA i boi się Ci to powidzieć.
czemu miałoby nie wypadać? pewnie nie próbowałeś iść specjalnie, skoro pytasz czy wypada. jeśli nie idziesz specjalnie, to pewnie się usprawiedliwiasz, że nie poszłeś na podryw i nic się nie stało, że nie wyrwałeś.
rydzykant
No to zostawie kolezanke w spokoju. Na pewno nie bede nic na sile ciagnac. Bylem pare razy w miescie samemu, ale zawsze wychodzilo tak ze byl to tylko spacer. Mialem w glowie wymowki ze nie lubie pijanych i palacych lasek, bo sam jestem abstynentem, ale to pewnie byly glupie mysli automatyczne. Jutro bede probowal DG, ale ostatnio tez mi to nie wychodzilo, bo zazwyczaj po powiedzeniu czesc uslyszalem; my sie chyba nie znamy i w tyl zwrot odrazu.. Moze powinienem wiecej gadac na poczatku, zeby nie dopuscic kobiet do splawiania mnie. IMO to jest naturalne poznac sie na ulicy. Czym mozna latwo zainteresowac kobiete zeby sie nie odwracala odrazu? :/
"Czym mozna latwo zainteresowac kobiete zeby sie nie odwracala odrazu?"
Polecam trochę o mowie ciała poczytać.
zlewki, zlewki, zlewki.... fakt - nadajecie na takich samych falach... ale chyba w innych galaktykach. No to dalszej synchronizacji życzę.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Zalezy tez w jaki sposob podchodzisz z tym swoim 'czesc'. Rob to z usmiechem, musisz zrobic dobre wrazenie, jako sympatycznej osoby.
Co do kolezanki - widac, ze gdzies cos sknociles, albo po prostu wydaje ci sie, ze nadajecie na tych samych falach, skoro ona zlewa, znaczy to tyle, ze jednak nic nie zaiskrzylo i nie uwaza Cie za godny poswiecenia uwagi obiekt ;p
Wypady na miasto samemu? No co to za problem? Wypierdol poza galaktyke wszelkie excusy i podbijaj ale rob to j/w napisalem. Jestes sam, nikt cie nie zna, masz ten plus, ze nie czujesz presji bliskiego otoczenia. Poza tym nawet jak cie zleje nabierasz doswiadczenia, zagadasz tak do stu lasek i w koncu bedziesz sie czul pewnie rozmawiajac z nimi. Podstawy, lekcje, misje. Wszystko tam jest.
Zdobywasz nowy poziom, uderzaj z kumplami, zagaduj w ich obecnosci, morale ci rosnie.
Motto tego portalu brzmi:
'Miej jaja by robic i mowic to na co masz ochote'.
Wiec miej te jaja.
Tyle.
''[...]Chwała przemija, dziewczyny mają w dupie blizny,
Dlatego wciąż myślę chujem, tak każe mi
mój instynkt,
Ale dziś częściej ratuje mnie mój urok
osobisty.''
"no i bez odzewu od wtorku. dzisiaj jest sobota i napisalem sms ze to jest juz 3ci raz jak mnie zlewa i jak nie chce sie spotykac to niech po prostu napisze."
No i tu juz pokazales ze jestes needy. Dziewczyna cie olewa, olej ja.