No więc tak, ona ma 19 lat, ja 21. Nie będę się zbytnio rozpisywać, powiem tylko że ona nie chce związku i nie chce za bardzo się angażować.
Ale jakoś od 2 miesięcy spotykamy się 3-5 razy w tygodniu, ciągle do mnie pisze, dzwoni, bez przerwy. Jest super, ale bez seksu - jedynie namiętne całowanie na każdym spotkaniu, jakieś lapdancy itp itd.
Dopiero wczoraj udało mi się zrobić jej palcówkę. Super, była zadowolona, zapytała przed rozstaniem czy będę na fejsie później, powiedziałem że jak zawsze.
No i tutaj stało się coś czego się nie spodziewałem. Kompletnie zniknęła. Nie odzywała się cały wieczór, nie odbierała telefonów, jak nigdy. Dopiero w nocy coś tam zaczęła pisać, bardzo krótko i zimno.
Dziś tak samo, nic nie napisała rano, a zawsze to robi od 2 miesięcy. Do tego nie chce się spotkać. Byliśmy umówieni na noc u mnie w weekend to też nie chce za bardzo.
Nie ogarniam tego kompletnie. O co chodzi? Co robić?
Dzięki!
Chodzi o nic i o wszystko,przetrwaj tą cisze,powinna sie odezwac,nie panikuj jak dziecko ..
Oj powoli Ci ogonek rośnie którym zaczynasz merdać kiedy zobaczysz jakikolwiek kontakt od swojej pani:) "zeby zdobyc kobiete musisz byc gotowy ja stracic" - o tym chyba zapomniales, o ile w ogole wiedzialeś...nie odzywaj sie do niej...odzywaj sie tylko jak ona pierwsza zainicjuje rozmowe i przede wszystkim zluzuj majty. A teraz tak szczerze, czytales podstawy?
Nie zapomniałem o tym, po prostu pomyślałem, że nie chce mi się już bawić gierki w stylu - "ona się focha to ja też się fochne, co będę pieskować"
Dobra, co ja się będę tłumaczyć, masz racje przecież.
Wszystko jak dla mnie jest ok, w większości znanych mi przypadków to jest standardowe zagranie. Sam przez to przechodziłem. "Oddała" trochę siebie na waszym ostatnim spotkaniu i albo jej jest z tym dobrze, albo czuje sie troche nieswojo. Nie znam kobiety, nie wiem czy typ otwartej czy typ nieśmiałej. Jedno jest pewne, świadomie lub nie bierze Cie na przetrzymanie, one już tak mają i dobrze jej to poszło, bo zacząłeś panikować i MYŚLEĆ. A im więcej myślisz, tym szybciej się zakochasz.
Teraz nie lataj za nią, zadzwonileś, napisałeś jest cisza z jej strony, więc jej ruch. Miałem niemal identyczną sytuacje i mogę Cię zapewnić, że dzisiaj wieczorem dostaniesz sms'a o treści "co robisz?/dlaczego się nie odzywasz?" Na bank
Jak to dobrze dalej pociągniesz to wróci wszystko na swoje tory.
Jeszcze jedno, też miałem taką sielankę jak Ty, ciągle pisała, dzwoniła, bez przerwy, 24h. Uwierz mi, że zawsze po czasie to kończy się źle. Ja miałem tak, że po pewnym czasie nie odbierałem już telefonów, bo najzwyczajniej w świecie nie miałem o czym rozmawiać, bo wszystko już przepisaliśmy/lub obgadaliśmy godzinę wcześniej..
Dlatego jak traktujesz ją jako potencjalną kandydatkę na dłużej, to staraj się powoli ustawiać relację na zdrowsze tory, mniej intensywne w wirtualnym świecie. Daj jej zatęsknić.
Trochę cipki i juz wariujesz
Skoro nie chce się angażować, to powinieneś z tego zrobić FF.
Ona teraz pewnie odgrywa rolę pt. ' Nie jestem łatwa, to Twoja wina co się stało '
Olej ją na dni kilka
YOLO.
Zacytuje coś bardzo ważnego. SA to słowa Gracjana:
,, Częstą gierką na jaką nabierają się faceci jest jej wahanie nastrojów. Ona stara się bardzo o Ciebie. Lata za Tobą i nawet trochę się narzuca. Jednak nagle powoli zaczyna udawać obojętność. Przestaje się angażować. A faceci są często w strachu i zaczynają zabiegać o jej względy bardziej niż kiedykolwiek.,,
Albo przeczekasz, albo możesz sobie uciąć jaja. Zero jakichkolwiek pytań, tłumaczeń, itp. Robisz to co do tej pory i i niech Cie to nie rusza..!
________________________________________________________
Strach jest tylko iluzją w Twojej głowie. To on blokuje ludzi przed spełnianiem celów. Nie pokonasz go..to będziesz tkwił w tym gównie w którym jesteś!
Wyjebane miej, sie śmiej ;D
.
Może jej się odwidziało, a może masz za krótkie palce - nie wiemy
3-5 razy w tygodniu od 2 miesięcy? Przecież to jest 24-40 spotkań. Co tak topornie Wam to idzie?!
Widzisz, poczułeś paluchem rosę na polance i już gitara świruje. Ochłoń. Jeśli jej się spodobało to sama przyjdzie, a jeśli nie to i tak już tego nie zmienisz. W relacjach damsko-męskich druga szansa to dość ciężki temat.
Ok, dzieki panowie. Ochlonalem, sam przestalem pisac, i juz jest ok, nadal chce sie spotykac, a nawet powtorzyc to co bylo
Ooo, a przecież jeszcze rano nie chciała :>